Nauka  /  Artykuł

Izraelczycy przeprogramowali układ odpornościowy tak, by nauczył się walczyć z rakiem

Picture of the author

Izraelscy naukowcy opracowali nową metodę leczenia szpiczaka mnogiego. Szpiczak mnogi jest stosunkowo częstym typem nowotworu, który atakuje białe krwinki wytwarzające przeciwciała w naszym organizmie. W wyniku choroby komórki te zaczynają namnażać się we krwi w nieskończoność, aż do śmierci chorego.

— Przyczyny występowania tego nowotworu nie są jasne. Prowadzi on do uszkodzeń kości, wywołuje anemię, niewydolność nerek i naraża pacjentów na infekcje ze względu na ogromne osłabienie jego układu odpornościowego - mówi prof. Cyrille Cohen, kierownik laboratorium immunoterapii w Uniwersytet Bar-Ilan, główna autorka badań.

Leczenie szpiczaka za pomocą edycji genetycznej

Aktualnie stosowana metoda leczenia tego nowotworu opiera się na chemioterapii. Nie jest jednak zbyt skuteczna metoda. Wskaźnik przeżywalności pacjentów ze szpiczakiem mnogim leczonych chemioterapią wynosi zaledwie 50 proc. Dlatego też dr Cohen i jej koledzy zainteresowali się znalezieniem nowszej i skuteczniejszej metody leczenia. Poszukiwania te zakończyły się opracowaniem sposobu na przeprogramowanie układu odpornościowego pacjenta. Konkretniej chodzi o edycję limfocytów T, dzięki której są one w stanie wyszukiwać i niszczyć zmutowane komórki nowotworowe.

Metoda ta polega na pobraniu krwi od pacjenta, wyizolowaniu z niej limfocytów T i ich edycji polegającej na dodaniu nowej cząsteczki pozwalające na rozpoznawanie komórek nowotworowych. Cząsteczka ta nazywa się CAR, co oznacza „chimeryczny receptor antygenu ”. CAR dodawany jest do limfocytów T za pomocą specjalnie zaprogramowanego wirusa, który zaraża limfocyty sprawiając, że zaczynają one wytwarzać odpowiednie białko do walki z rakiem.

— Kiedy widzimy, że limfocyty T zaczynają wytwarzać odpowiednie białko, wstrzykujemy je z powrotem pacjentowi. Dzięki temu jego własny układ odpornościowy zaczyna walczyć z rakiem. Można to nazwać „żywym lekiem”. Wystarczy wstrzyknąć pojedynczą dawkę zmodyfikowanych limfocytów, które następnie rozmnażają się już w organizmie pacjenta i działają samodzielnie.

Wyniki są jak najbardziej obiecujące

Nowa metoda została przetestowana jak na razie na myszach laboratoryjnych. Jej skuteczność na gryzoniach wynosiła od 80 do 100 proc. Aktualnie zespół dr Cohen zajmuje się badaniami klinicznymi tej metody na ludziach. Pierwszych kilku pacjentów otrzymało już zastrzyk ze zmodyfikowanych limfocytów.

— Mamy nadzieję, że uda nam się osiągnąć wskaźnik skuteczności podobny do tego, który osiągnęliśmy z myszami. - dodaje Cohen.

Sama koncepcja sztucznego programowania ludzkiego układu odpornościowego w sposób umożliwiający mu walkę z pojedynczym typem nowotworu to prawdopodobnie dopiero początek badań na temat rozszerzonych możliwości obronnych naszego organizmu. W teorii nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby nauczyć nasze limfocyty zwalaczania innych typów raka - o ile uda się opracować oczywiście równie skuteczne cząsteczki, jak białko CAR opracowane w Izrealu. Niemniej jednak jest to kolejny przykład ogromnych możliwości, jakie daje medycynie inżynieria genetyczna.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst