Sprzęt  / Recenzja

Nowy Poco X3 Pro jest tani i wydajny. To najbardziej opłacalny smartfon na rynku

Picture of the author

Zaczynam dochodzić do wniosku, że kupno smartfonu droższego niż 1000-1500 zł staje się fanaberią. Najlepszym tego dowodem jest zaprezentowany właśnie Poco X3 Pro, którego mam okazję używać od kilku dni. 

Nim jednak napiszę, w jaki sposób błyszczy Poco X3 Pro, skupmy się na tych podstawowych, standardowych kwestiach dla telefonów z półki cenowej 1000-1500 zł. Jego obudowa jest wykonana z tworzywa sztucznego dobrej jakości, które z daleka może udawać metal. Ramki, tak samo jak plecki, są plastikowe, a całość jest bardzo dobrze wykonana. 

Na froncie smartfonu znajduje się 6,67-calowy wyświetlacz, który w połączeniu z dosyć grubą obudową sprawia, że telefon wydaje się bardzo masywny. Jeżeli więc macie małe dłonie i lubicie lekkie urządzenia, to zdecydowanie nie jest propozycja dla was. Poza tym na boku urządzenia znajduje się dobrze działający czytnik linii papilarnych, a na pleckach można zobaczyć ogromne logo POCO, które wygląda po prostu źle. Na szczęście będzie je można zakryć odpowiednim etui.

Poco X3 Pro to telefon zaskakująco dobry jak na swoją cenę.

Pierwszym wyróżnikiem jest tu wspomniany już wcześniej sporych rozmiarów wyświetlacz IPS o rozdzielczości FullHD+. Cechuje się on standardowym odwzorowaniem barw (wspiera HDR10) i odpowiednią jasnością (450 nitów) do codziennego użytkowania, ale wyróżnia się odświeżaniem 120 Hz, co powinno szczególnie spodobać się graczom. Front został pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 6.

Świetnym uzupełnieniem tego ekranu są głośniki stereo, które grają naprawdę ładnie. Mamy tutaj do czynienia z prawdziwym efektem stereo, a oba głośniki dysponują podobną mocą. I żeby była jasność, nie mogą one się równać z głośnikami z topowych smartfonów typu Asus ROG Phone 5 czy Huawei Mate X2, ale jak na ten pułap cenowy jest co najmniej bardzo dobrze. A jak ktoś woli korzystać ze słuchawek, może używać nie tylko modeli bezprzewodowych, bo mamy tu wyjście miniJack 3,5 mm.

A jaką to ma wydajność?

Ta jest naprawdę imponująca. Sercem smartfona jest procesor Snapdragon 860, który jest ulepszoną wersją Snapdragona 855+, który to z kolei jest ulepszoną wersją Snapdragona 855. Mamy tu więc procesor używany niecałe dwa lata temu we flagowcach, który jest dodatkowo wspierany przez 6-8 GB RAM LPDDR4X oraz 128-256 GB pamięci UFS 3.1, którą można dodatkowo rozszerzyć za pomocą kart microSD. Jednak jako że mamy tu slot hybrydowy, umieszczenie karty pamięci uniemożliwia użycie dwóch kart SIM. Coś za coś. 

Połączenie tak dobrych podzespołów z ekranem 120 Hz daje wydajność i płynność niespotykaną do tej pory w smartfonach z tej półki cenowej. Poco X3 Pro jest zatem świetnym smartfonem także do wymagających zadań, takich jak granie. Praktycznie każdy tytuł będzie tu działał płynnie. Sporadyczne przycięcia się interfejsu oczywiście się zdarzały, ale moim zdaniem nie jest to kwestia podzespołów, ale wczesnej wersji oprogramowania i nakładki MIUI 12 od Xiaomi.

Pod innymi względami też jest naprawdę nieźle!

Nie sposób też narzekać na standardy łączności. Mamy tu LTE, Wi-Fi 5, Bluetooth 5.0, NFC do płatności zbliżeniowych oraz blaster podczerwieni, dzięki któremu smartfon może działać jak pilot od telewizora. Nie zabrakło tu też wyjścia słuchawkowego oraz portu ładowania USB-C. Tak naprawdę brakuje tu wyłącznie łączności 5G oraz Wi-FI 6, które w tej cenie są spotykane raczej

A jest co ładować, bo Poco X3 Pro został wyposażony w ogniwa o pojemności 5160 mAh, które bez najmniejszego problemu starczają na 1-2 dni pracy. Co więcej, ładowanie smartfona odbywa się szybko, bo do zestawu dołączona jest ładowarka 33W. Naprawdę nie sposób tutaj na cokolwiek narzekać, tak po prostu.

Poco X3 Pro ma całkiem dobry aparat z kilkoma minusami.

Całkiem dobry jest też zestaw aparatów. Oczywiście pod warunkiem, że pamiętamy o cenie testowanego smartfona i jego innych mocnych stronach. Producent umieścił tu standardowy zestaw aparatów, na który składa się aparat główny (48 MP, f/1.79), ultraszeroki (8 MP, f/2.2), a także dwa bezużyteczne oczka, czyli aparat makro i sensor głębii (2 MP każdy).

Zdjęcia robione tymi aparatami w dzień są dosyć ładne i będą wystarczyć większości użytkowników. W trybie nocnym jest znacznie gorzej, ale po ustabilizowaniu smartfonu i włączeniu trybu nocnego także tu efekty mogą być całkiem ładne, zwłaszcza dla osób, które nie miały okazji bawić się kilka razy droższymi sprzętami.

Jeżeli chodzi o możliwości wideo, aparat może nagrywać materiały w rozdzielczości FullHD i płynności 60 klatek na sekundę lub 4K i 30 klatek na sekundę. Obraz jest odpowiednio stabilizowany za pomocą algorytmów i przesadnie się nie trzęsie. To zdecydowanie na plus, cała reszta jest standardowa dla smartfonów kosztujących 1000-1500 zł.

Czy warto kupić Poco X3 Pro?

W wielkim skrócie - tak. Poco X3 Pro z 6 GB RAM i 128 GB pamięci kosztuje 1099 zł, zaś z 8 GB RAM i 256 GB pamięci 1299 zł i jest to całkiem niezła cena, zwłaszcza biorąc pod uwagę specyfikację techniczną.

Oferta robi się jeszcze bardziej kusząca, jeżeli kupimy smartfon od 29.03.2021 r. w przedsprzedaży na Allegro, gdzie Poco X3 Pro 6/128 będzie kosztował 899 zł, zaś cena Poco X3 Pro 8/256 wyniesie zaledwie 999 zł. Oznacza to, że mocniejsza wersja Poco X3 Pro jest absolutnie najlepszym nowym smartfonem w cenie do 1000 zł.

Czy czegoś mu brakuje? Na siłę mógłbym przyczepić się do braku łączności Wi-Fi 6 czy 5G lub braku teleobiektywu ale przy tej cenie i specyfikacji byłoby to po prostu niepoważne. Dlatego pozostaje mi polecić Poco X3 Pro i przyznać, że kupno drogich smartfonów powoli robi się jakąś fanaberią. Nawet tanie modele mają wszystko, czego potrzebuje zwykły użytkownik.

przeczytaj następny tekst