Tech  /  Artykuł

20 godzin na jednym ładowaniu w przepięknej obudowie. MSI Summit E13 Flip Evo został stworzony dla wymagającego klienta

Picture of the author

To prawdopodobnie najładniejsze laptopy, jakie kiedykolwiek wyjechały z fabryk MSI. Summit E13 Flip Evo i Summit E 16 Flip potrafią się także składać.

Seria MSI Summit należy do klasy premium. To urządzenia zaprojektowane z myślą o biznesmenach i pracownikach korporacji na najwyższych szczeblach, dla których oprócz funkcjonalności i wydajności maszyny, liczy się również jej prezencja i wytrzymałość w podróży.

Teraz do serii konwencjonalnych laptopów dołączają takie, które w każdej chwili można „wywinąć na drugą stronę” i zamienić w tablet.

MSI Summit E13 Flip Evo - „złota proporcja” w laptopie.

W przeciwieństwie do istniejących laptopów serii Summit, największą różnicą w nowych modelach - oprócz obracanego o 360 stopni ekranu - są proporcje wyświetlacza. MSI nazywa go „ekranem o złotych proporcjach”. Reszta świata nazywa go 16:10 i chyba jeszcze żaden producent nie wpadł na to, żeby zrobić z tego myśl przewodnią prezentacji. Ale hej, na czymś trzeba oprzeć marketing.

Postawienie na 16:10 to i tak znakomita decyzja, którą doceni każdy - więcej przestrzeni w pionie przydaje się podczas pracy każdego rodzaju, od pisania tekstu, poprzez uzupełnianie wyników kwartalnych w tabelkach excela, aż po obrabianie zdjęć czy wideo.

Sam wyświetlacz to panel IPS LCD o rozdzielczości 1920 x 1200 px. Jest on oczywiście dotykowy i wspiera nowe piórko MSI Pen, które może służyć zarówno jako stylus, jak i w roli bezprzewodowego pilota do obsługi prezentacji. Magnetyczny port pozwala przypiąć piórko do krawędzi obudowy urządzenia, gdy nie jest w użyciu.

Od strony podzespołów jest standardowo jak na tę półkę urządzeń, czyli - bardzo dobrze. Patrzymy bowiem na sprzęt napędzany procesorem Intel Core i7-1185G7 z grafiką Intel Iris Xe, wspieranym przez maksymalnie 32 GB super szybkiego RAM-u LPDDR4x 4267 MHz. Super szybki powinien być też napęd SSD o pojemności do 1 TB, gdyż mówimy o łączności PCIe Gen 4, która oferuje najwyższą możliwą prędkość transmisji danych.

Wszystko to zamknięte w kompaktowej obudowie o wymiarach 300,2 x 222,25 x 14,9 mm o masie 1,35 kg. Jeśli chodzi o wymóg stylistyki, MSI Summit E13 Flip Evo i jego większy odpowiednik - E16 Flip - zdają egzamin na najwyższą ocenę.

Prezentują się wspaniale, zarówno w czarnej wersji ze złotymi akcentami, jak i w białej wersji ze srebrnymi akcentami.

Stworzony do mobilności.

MSI deklaruje, iż Summit E13 Flip Evo może pracować na jednym ładowaniu nawet 20 godzin. Oczywiście trzeba brać sporą poprawkę na realne użytkowanie, jak to zwykle bywa w przypadku maszyn z Windowsem, ale nawet jeśli będziemy mieli do czynienia z 10 godzinami z dala od gniazdka, to można mówić o sukcesie.

Ponadto Summit E13 Flip Evo oferuje komplet niezbędnej łączności, zarówno przewodowej, jak i bezprzewodowej. Od strony przewodów, mamy tu dwa złącza USB-C Thunderbolt 4 z obsługą Power Delivery do 100 W, jedno złącze USB-C 3.2, złącze jack 3,5 mm oraz pełnowymiarowe złącze USB-A. Jest też port na karty microSD.

Od strony bezprzewodowej zaś mamy do czynienia z najnowocześniejszymi standardami łączności - Wi-Fi 6E oraz Bluetooth 5.2. To zaś w połączeniu z dotykowym ekranem, specyfikacją i innymi udogodnieniami zaskarbiło urządzeniu certyfikację Intel Evo, która gwarantuje, że kupujemy nowoczesny sprzęt, wyposażony w najnowsze rozwiązania technologiczne.

Laptop jest też znakomicie zabezpieczony przed niepożądanym dostępem. Urządzenia chroni dwojakie zabezpieczenie biometryczne - albo czytnikiem linii papilarnych, albo kamerą na podczerwień. Na krawędzi obudowy znajdziemy też fizyczny przełącznik blokujący kamerę, aby nikt niepożądany nie mógł nas zdalnie podglądać.

MSI zdaje też sobie sprawę, że laptopy z serii Summit będą wykorzystywane do regularnych wideorozmów, dlatego zarówno kamera jak i mikrofony zostały wyposażone w technologię cyfrowego odszumiania sygnału, co powinno zapewnić czystszy obraz i dźwięk na callu.

I choć MSI Summit E13 Flip Evo został zaprojektowany głównie z myślą o pracy poza biurem, tak w biurze czy na home office również spisze się znakomicie. MSI zaprojektowało z myślą o pracy stacjonarnej drugą generację swojej stacji dokującej - USB-C Docking Station Gen 2.

Oferuje ona aż pięć dodatkowych portów USB i możliwość podłączenia trzech zewnętrznych wyświetlaczy oraz przewodu Ethernet. Jednocześnie może też zasilać kompatybilne urządzenia z mocą nawet 100 W. Całość prezentuje się nader elegancko i nie zajmuje dużo miejsca na biurku, mierząc tylko 165 x 80 x 30 mm.

MSI skuteczne zrywa z wizerunkiem marki tylko dla graczy.

Przez lata marka MSI kojarzona była niemal wyłącznie z produktami dedykowanymi graczom, a nawet jeśli pojawiały się jakieś urządzenia wyrywające się z tej kategorii, były one spychane do niszy.

Dziś MSI to nie tylko gaming. To też znakomita seria komputerów i akcesoriów Creator dla twórców i seria Summit dla biznesu. Nowy MSI Summit E13 Flip Evo to kolejny krok w dobrą stronę ku budowaniu jeszcze bardziej wszechstronnego portfolio urządzeń.

Nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie laptop trafi do sprzedaży w Polsce i jaka będzie jego cena, ale mamy nadzieję dowiedzieć się tego niebawem. Wypatrujcie testów!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst