1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech
  4. Technologie

Ten smartfon nie ma ani jednego przycisku i portu ładowania. Zobacz niesamowity koncept Xiaomi

Niesamowity koncept Xiaomi - smartfon bez przycisków i portu ładowania
212 interakcji
dołącz do dyskusji

Liczba portów: zero. Liczba przycisków: zero. Poziom ekranu: ponad 9000. Xiaomi zaprezentowało niesamowity koncept smartfona przyszłości.

Xiaomi niejeden raz pokazywało nam już szalone koncepty. Wystarczy wspomnieć smartfon Mi Mix Alpha, który pokryty był ekranem niemal w całości, albo ostatnio zaprezentowaną ładowarkę Mi Air Charge, która ładuje elektronikę w powietrzu. Chiński gigant nie pozwala o sobie zapomnieć, co i rusz zwracając naszą uwagę na fakt, że jest nie tylko producentem sprzętów tanich i dobrych, ale także innowatorem na światową skalę.

xiaomi mi mix alpha

Trudno się z tym nie zgodzić, patrząc na nowy niezwykłe koncept Xiaomi.

Smartfon Xiaomi nie ma ani portów, ani przycisków.

Nową koncepcję Xiaomi możemy podziwiać w pełnej krasie na oficjalnym wideo, które przedstawia rzecz niezwykłą: telefon, którego cały front - wliczając w to wszystkie cztery krawędzie - składa się z ekranu. Konkretnie, z zakrzywionego o 88 stopni panelu OLED, który Xiaomi nazywa „poczwórnie zagiętym wodospadem”.

Na krawędziach urządzenia nie znajdziemy ani jednego przycisku i ani jednego wejścia. Ekran krawędziowy rozpraszają jedynie cztery metalowe rogi, które utrzymują wyświetlacz w miejscu.

Jak zatem obsługujemy urządzenie? Tutaj możliwości jest mnóstwo i wcale nie musimy ich szukać w przyszłości. Przecież już teraz na rynku istnieją telefony z przyciskami dotykowymi (Huawei Mate 30 Pro) lub takie, które możemy obsługiwać ściskając ich ramkę (Google Pixel 4 XL). Ba, nawet wspomniany wyżej Xiaomi Mi Mix Alpha pozbawiony był przycisków bocznych i zastąpiły go przyciski wirtualne. A mówimy o smartfonie zaprezentowanym ponad rok temu.

A co z ładowaniem? To jeszcze prostsze - jako że koncept Xiaomi ma standardowe, płaskie plecki, może być zapewne ładowany dowolną ładowarką bezprzewodową. Być może nawet nową ładowarką o mocy 80 W, którą Xiaomi zaprezentowało kilka miesięcy temu.

Na wideo widzimy również, iż ekrany krawędziowe są w pełni użyteczne, a oprogramowanie robi z nich dobry użytek, wyświetlając na krawędziach dodatkowe treści i informacje.

Xiaomi nie można odmówić innowacyjności.

Umówmy się: pokazany na powyższym wideo koncept zapewne nigdy nie trafi do sprzedaży. A jeśli już, to podobnie jak Xiaomi Mi Mix Alpha zostanie wyprodukowany w ograniczonej liczbie egzemplarzy i sprzedawany po ekstremalnie wysokiej cenie.

Koncept poczwórnie opadającego wyświetlacza prezentuje się wspaniale na wideo, ale w praktyce zapewne nie byłby ani trochę użyteczny, a wręcz byłby bardzo problematyczny. Po pierwsze, w takiej sytuacji zmorą byłyby przypadkowe dotknięcia ekranu. Po drugie, zabawa z ekranem na krawędziach skończyłaby się po pierwszym upadku telefonu na ziemię…

I jestem pewien, że nawet twórcy tego dziwadła doskonale zdają sobie sprawę, że nie ma on praktycznego zastosowania. Mimo to ktoś powiedział "zróbmy, zanim dotrze do nas, że to bez sensu", stworzyli koncept i pokazali światu - bo mogli.

Za to należy się im zaś ogromny szacunek i wyrazy uznania od entuzjastów nowych technologii. Technologia użytkowa, ze smartfonami na czele, ostatnimi laty bardzo nam spowszedniała. Coraz trudniej nas zadziwić, coraz trudniej zaskoczyć, jeszcze trudniej nam zaimponować. I wtedy na scenę wkracza Xiaomi, by nam przypomnieć, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.