Tech  / News

Nie będzie kasy bez pokazania danych. Amerykańskie agencje wywiadowcze ujawnią raporty o UFO

Picture of the author

W nowej ustawie budżetowej przyjętej przez kongres Stanów Zjednoczonych, oprócz zapisów, których celem jest zminimalizowanie skutków pandemii znalazł się również punkt dotyczący finansowania badań na temat UFO prowadzonych przez amerykańskie agencje wywiadowcze.

Żeby jednak takie finansowanie otrzymać, dana agencja musi przedstawić raport Kongresowi, w którym znajdą się wszystkie zebrane przez nią informację na temat niezidentyfikowanych obiektów latających.

Jednym słowem: jeśli amerykańskie agencje wywiadowcze chcą otrzymać dodatkowe finansowanie (a chcą z pewnością) muszą w ciągu najbliższych 6 miesięcy podzielić się z Kongresem całą swoją wiedzą na temat UFO. Zapis wymuszający udostępnienie wszystkich informacji na temat niezidentyfikowanych obiektów latających znalazł się dokładnie w komentarzu senackiej komisji wywiadu, który został dołączony do części pakietu budżetowego w pełni poświęconej amerykańskiemu wywiadowi.

Zapis ten pojawił się najprawdopodobniej z… oszczędności. Komisja zapewne uznała, że nie wszystkie agencje będą chciały podzielić się swoimi informacjami na temat UFO. Jeśli tego nie zrobią, nie mogą ubiegać o dofinansowanie badań, a to z kolei oznacza, że pieniądze te będzie można wykorzystać na ratowanie amerykańskiej gospodarki, która bardzo źle znosi pandemię.

Czego dowiemy się o UFO?

— Sprawozdanie powinno szczegółowo opisywać międzyagencyjny proces zapewniający terminowe gromadzenie danych i scentralizowaną analizę wszystkich niezidentyfikowanych zjawisk w przestrzeni lotniczej, zgłaszanych rządowi federalnemu. W raporcie należy również wskazać wszelkie potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, które może stwarzać UFO i oszacować, czy którykolwiek z przeciwników Stanów Zjednoczonych może stać za taką działalnością. - możemy przeczytać w komentarzu komisji wywiadu opublikowanego przez CNN.

Najciekawszym wątkiem, który może zostać poruszony w tym międzyagencyjnym raporcie byłby opis nagrań, które Pentagon udostępnił w kwietniu 2020 r. Na filmach widać było niezidentyfikowane obiekty latające, a sama autentyczność nagrania została potwierdzona wcześniej przez Marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych.

Kilka takich niezidentyfikowanych było pod ścisłą obserwacją pilotów amerykańskiej Marynarki Wojennej, którzy twierdzą, że na własne oczy widzieli jak jeden z niezidentyfikowanych obiektów o długości ok. 12 metrów wisiał sobie ok. 15 metrów nad poziomem wody. W momencie, kiedy zbliżyły się do niego wojskowe samoloty rozpoznawcze rozpoczął on manewr szybkiego wznoszenia się i błyskawicznie znikł ze wszystkich radarów.

Dwa pozostałe nagrania pochodzą z 2015 roku. Piloci, którzy je wykonali nie byli jednak w stanie przyjrzeć się bliżej niezidentyfikowanym maszynom. Na temat obu filmów w sieci pojawiło się całkiem sporo racjonalistycznych teorii, według których na nagraniach widać po prostu latające drony.

O tych trzech nagraniach było dosyć głośno. Nie wiemy jednak ile dodatkowych materiałów znajduje się w archiwach amerykańskich agencji wywiadowczych i ile z nich w przeciągu 6 najbliższych miesięcy ujrzy światło dzienne. Coś mi mówi, że raport ten raczej nie będzie zawierał żadnych szokujących informacji według których amerykańskie agencje wywiadowcze utrzymywałyby stały kontakt z pozaziemskimi cywilizacjami. Ale być może obejrzymy sobie nowe nagrania przedstawiające tajemnicze latające statki. Zawsze coś.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst