Tech  /  News

Ogromny ekran wreszcie do czegoś się przyda. W Tesli Model S zagrasz w Wiedźmina i Cyberpunka

Ogromny ekran do czegoś się przyda. W Tesli Model S zagrasz w Wiedźmina i Cyberpunka

Tesla właśnie pokazała odświeżony Model S, a w nim całkowicie odmienione, futurystyczne wnętrze. Komputer pokładowy jest teraz tak potężny, za zagrasz na nim w Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077.

Pierwsze auto Tesli, czyli elektryczny sedan Model S za chwilę będzie obchodził swoje dziewiąte urodziny. Przez ten czas pojawiały się nowe warianty tego auta, ale skupiały się głównie na poprawie osiągów i dystansu możliwego do pokonania na jednym ładowaniu. Teraz Tesla pokazała pierwszy facelifting Modelu S, a wraz z nim również odświeżony Model X.

W wyglądzie zewnętrznym nowych aut nie ma rewolucji, ale w Modelu S pojawiły się nowe przetłoczenia na karoserii, dzięki którym sylwetka auta nabrała więcej charakteru i nie jest już tak mdła.

Największe zmiany kryją się wewnątrz. Tylko spójrzcie na kokpit nowej Tesli Model S.

Dotychczasowy kokpit Tesli Model S był zdominowany przez ogromny pionowy wyświetlacz. Wnętrze wyglądało tak.

A tak prezentuje się wnętrze nowego Modelu S.

Zmiany są wręcz rewolucyjne. Projektanci Tesli postawili na nowy, siedemnastocalowy wyświetlacz, który został umieszczony w poziomie, podobnie jak w Modelu 3. Cały kokpit został mocno odświeżony wizualnie, dzięki czemu jest bardzo futurystyczny. Kierownica ma teraz ścięty kształt przywodzący na myśl kierownice Formuły 1 lub projekty znane z filmów science-fiction. Za kierownicą znalazł się drugi ekran z zegarami.

Pod głównym ekranem mieszczą się ładowarki na dwa smartfony z bezprzewodowym szybkim ładowaniem.

Pasażerowie podróżujący z tyłu również mają własny ekran multimedialny. Całość jest nagłośniona przez 960-watowy system 22 głośników.

Na oficjalnych zdjęciach nowej Tesli S widać Wiedźmina 3.

Na głównym ekranie widać grę Widźmin 3, a także listę innych tytułów, w tym m.in. Cuphead czy Stardew Valley. Co gry wideo robią w samochodzie? Pokazują moc całego układu. Komputer pokładowy osiąga 10 teraflopsów i naprawdę jest w stanie odpalać pełnoprawne gry znane dotychczas z konsol i pecetów. Teraflopsy nie są jedynym wyznacznikiem mocy dla platform gamingowych, ale jeśli Tesla chce się ścigać na cyferki, robi to dobrze. Komputer Tesli ma bowiem taką samą moc obliczeniową jak PlayStation 5.

Elon Musk w swoim stylu podzielił się tez informacją, że na komputerze pogramy nie tylko w widoczny wyżej zestaw gier, ale nawet w Cyberpunka 2077. Do auta podłączymy bezprzewodowy kontroler poprzez Bluetooth. Szczegóły tego systemu nie są jeszcze znane. Nie wiemy jak będzie można instalować gry i z jakiego repozytorium będzie korzystać Tesla, ale faktycznie gra będzie możliwa. Być może nie tylko na parkingu, ale również w trakcie jazdy, za sprawą trybu autonomicznego.

Tesla Model S to także nowe osiągi.

Tesla Model S w wariancie Plaid ma zasięg 628 km, maksymalna prędkość wynosi 320 km/h, a pierwsza setka na liczniku prędkości pojawia się po (uwaga…) 2,1 s.

Jest też wariant Plaid+, w którym zasięg rośnie do 840 km, a przyspieszenie będzie jeszcze większe. Jakie? Tego Tesla na razie nie precyzuje. Tesla Model S Plaid jest wyceniona na 529.990 zł, a model Plaid+ na 614.490 zł za bazowe warianty, choć do grania podczas jazdy trzeba dokupić pakiet Pełna Zdolność do Samodzielnej Jazdy w cenie 39 tys. zł. Po szerszy opis nowego Modelu S od strony motoryzacyjnej zapraszam do serwisu Autoblog.pl.