Genetycznie modyfikowane drzewa jako sposób na wydajniejszą walkę ze zmianami klimatu
Lasy stanowią płuca Ziemi. To one zamieniają dwutlenek węgla emitowany do atmosfery m.in. przez przemysł z powrotem w tlen. Im więcej lasów, tym proces ten jest wydajniejszy. Naukowcy rozważają, w jaki sposób można lepiej przystosować drzewa do walki ze zmianami klimatu.

Zwiększanie powierzchni lasów poprzez nasadzenia nowych drzew to proces bardzo długotrwały. Rozległe lasy, które człowiek potrafi wycinać na przestrzeni kilku lat, powstają setki razy dłużej. A przynajmniej tak sprawa się ma w naturze.
Im więcej drzew, tym więcej fotosyntezy, czyli procesu, w którym drzewa zamieniają dwutlenek węgla w tlen. Oddzielony od CO2 węgiel wykorzystywany jest przez drzewa do budowy biomasy (liści, igieł, pni i korzeni) oraz odprowadzany do gleby.
A gdyby tak zmodyfikować drzewa genetycznie
Człowiek ma jednak do dyspozycji narzędzia nadające się nie tylko do niszczenia lasów. Armand Seguin, naukowiec z Kanadyjskich Służb Leśnych (Canadian Forest Service) wskazuje, że teoretycznie możliwe jest takie genetyczne modyfikowanie drzew, aby szybciej i wydajniej mogły one usuwać dwutlenek węgla z atmosfery. Gdyby udało się przyspieszyć proces wzrostu nowych drzew i dodatkowo genetycznie przystosować je do zwalczania nowych chorób i szkodników, mielibyśmy wydajniejsze (aczkolwiek genetycznie zmodyfikowane) płuca Ziemi. Naukowcy zauważają, że teoretycznie możliwe jest nawet takie zmodyfikowanie drzew, aby zamieniały one węgiel w biały proszek, który następnie opadałby na Ziemię. Wszystko to maksymalizowałoby wydajność drzew w zakresie usuwania dwutlenku węgla z atmosfery.
Pierwsze genetycznie zmodyfikowane drzewa Seguin posadził już ponad 20 lat temu. Wprowadzając DNA bakterii do sadzonek sosny uodpornił je na motyle Choristoneura, które gdy się pojawiają są w stanie za jednym razem pozbawić igieł drzewa stojące na kilkudziesięciu milionach hektarów lasu.
Edycja genów to także ryzyko
Jak zwykle w przypadku chęci manipulacji genami, tak i w tym przypadku sama idea genetycznego modyfikowania drzew wydaje się kontrowersyjna. Problem jednak w tym, że bez takiej interwencji będziemy mogli jedynie obserwować stopniowo malejącą wydajność coraz mniejszych lasów przy jednoczesnym przyspieszaniu niepożądanych zmian klimatycznych.
Z drugiej strony, wprowadzanie zmian genetycznych w takich rozległych ekosystemach, jakimi są lasy, może prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Zmodyfikowane genetycznie, szybko rosnące drzewa mogą zacząć dominować nad inną roślinnością, zagrażając dotychczasowej, niezmodyfikowanej genetycznie. Z czasem może się okazać, że chcąc zrobić dobrze, narobiliśmy sobie dodatkowych problemów.
Podobał się tekst? Polub go lub udostępnij na Facebooku.