Gry  / Artykuł

Cyberpunk 2077 robi coś przełomowego. System dialogowy od CDP RED to ewolucja gatunku

Picture of the author

Cyberpunk 2077 nie jest najlepszą grą pod słońcem ani nie jest wyczekiwanym mesjaszem gatunku. Jednego za to producentom z CDP RED odmówić nie można: stworzyli rewelacyjny system, który powinien być złotym standardem dla wszystkich pozostałych producentów pierwszoosobowych gier cRPG.

Po 40 godzinach w Night City zaczynam formować finalną opinię na temat Cyberpunka 2077. To bardzo dobra gra, tworzona przez fatalnie zarządzany zespół pasjonatów, która nie powinna ujrzeć światła dziennego w aktualnej formie. Jednak już tutaj i teraz - bez tak potrzebnych poprawek i aktualizacji - Cyberpunk 2077 błyszczy jak najjaśniejsza gwiazda w jednym z obszarów rozgrywki. Chodzi o dialogi.

System dialogowy zastosowany w grze Cyberpunk 2077 to prawdziwa ewolucja dla całego gatunku cRPG.

CDP RED skorzystał z praktycznie wszystkich dobrych patentów na system dialogowy, jakie zostały wymyślone na przestrzeni trzech ostatnich dekad. W grze występują kwestie mówione uzależnione od umiejętności oraz statystyk. Pojawiają się wybory pod presją, ograniczone czasem na odpowiedź. Mamy wyraźny podział na główne i dodatkowe wątki rozmów. Korzystamy z wygodnych esencji skrótowych, streszczających to, co bohater powie po wyborze konkretnej odpowiedzi.

Dzisiaj wymienione wyżej elementy wydają się banalne. Jak gdyby były w grach cRPG od zawsze. Starsi gracze doskonale jednak pamiętają, jak wszystko to stopniowo i powoli ewoluowało. Od długich linii dialogowych wyświetlanych na gigantycznym bloku tekstowym w Tormencie, przez wygodny system kołowy Mass Effecta, kończąc na kontekstowym rozwiązaniu w Cyberpunku 2077, system dialogowy w grach cRPG ulega stałej ewolucji.

Polacy nie tylko czerpią z rozwiązań wielkich producentów cRPG, ale również dodają coś od siebie. O ile bowiem strzelanie czy prowadzenie pojazdu w Cyberpunku trudno nazwać rewolucyjnym, tak system dialogowy - tutaj zdecydowanie mamy do czynienia z nową jakością. Z odważnym i ciekawym pomysłem, który został przekuty na praktyczne, zadziwiająco naturalne rozwiązanie.

Aktywny system w Cyberpunku 2077 kontra statyczna przeszłość.

Gdy rozpoczynamy ważną rozmowę, w większości gier cRPG dochodzi do radykalnej zmiany. Jakaś magiczne siła wyrywa nam kamerę, a by tracimy nad nią pełnię kontroli. Uczestnicy rozmowy zostają przyspawani do ziemi. Niejednokrotnie pojawiają się do tego kinowe pasy z dołu i góry ekranu, podkreślające specyfikę sceny. Słowem: dochodzi do wyraźnego przejścia. Moduł eksploracji i moduł rozmów to dwa odrębne systemy. Albo się poruszamy i walczymy, ale przyklejamy się do podłoża i rozmawiamy z postaciami niezależnymi.

Oczywiście na przestrzeni czasu statyczne rozwiązanie było wielokrotnie ulepszane. Przykładowo, gracz odzyskiwał część kontroli nad kamerą, mogąc delikatnie przesuwać kadr w pionie czy poziomie. Wynajęci zostali także dodatkowi operatorzy, aby od czasu do czasu zmieniać ujęcie, nadając rozmowie bardziej dynamicznej formy. Przyspawani do ziemi aktorzy nauczyli się prostych animacji: podnieś kubek, wznieś toast, napij się. Czasem są nawet w stanie przejść kilka kroków (co zresztą powoduje wiele bugów i nienaturalnych konsekwencji).

CDP RED wychodzi z innego założenia. Deweloperzy postanowili raz na zawsze zasypać podział między aktywną eksploracją i pasywną rozmową. Dlatego w Cyberpunku 2077 nie ma żadnego przejścia. Żadnych przeplatających się modułów rozgrywki. Eksploracja i rozmowa to jedno. Poruszanie się i lawirowanie między opcjami dialogowymi uzupełnia się, zamiast wykluczać. Przez to gracz ma do czynienia z ciągłym, ujednoliconym i bardzo naturalnym doświadczeniem.

Ta motoryczno-dialogowo-ekspresywna wolność Cyberpunka nie ma sobie równych.

Po raz pierwszy w grze cRPG poczułem się naprawdę wolny podczas rozmowy. Opiszę to na przykładzie: mam się spotkać ze spluwą do wynajęcia. Najemniczka ma na mnie czekać na jednym z miejskich parkingów. Gdy pojawiam się na miejscu, ta grzebie pod maską samochodu. W tym czasie mogę stać za nią jak kołek, wpatrując się w jej plecy, ale wachlarz dostępnych możliwości jest znacznie, znacznie szerszy.

Mogę przykładowo oprzeć się o samochód, podziwiając panoramę miasta skąpanego w zachodzącym słońcu. Mogę podejrzeć, co leży na pobliskim stole, opcjonalnie kradnąc kilka fantów. Mogę uzupełnić zapas życia, lecząc się podręcznym przedmiotem. Mogę też przejrzeć nieodebrane SMS-y na urządzeniu mobilnym. Wszystko to swobodnie i aktywnie zmieniając swoje położenie, pozostając jednocześnie w kontakcie z najemniczką grzebiącą pod maską.

Takich przykładów można mnożyć. Wyobraźcie sobie scenę w klubie, gdzie siedzicie przy barze, popijając drinki z osobą towarzyszącą. Z jednej strony mamy piękną i ciekawą rozmówczynię. Z innej leży paczka papierosów do skorzystania. Z kolejnej stoi szklanka z alkoholem do wypicia, po której obraz zaczyna delikatnie wirować. Za barmanem wyświetlana jest audycja, którą możemy obejrzeć. Wszystko to w jednym momencie, z pełną dowolnością akcji i wyborów. Jak w prawdziwości, cytując klasyka.

Czy to rozmowa przy naprawianym samochodzie, czy pijackie romanse w klubie, Cyberpunk 2077 wykorzystuje pierwszoosobową perspektywę w kapitalny, niemal pełny sposób. Jeszcze nigdy nie czułem się tak swobodnie podczas rozmów w grach cRPG. Jeszcze nigdy nie były one tak naturalne. Jesteśmy po prostu sobą, kręcąc się dookoła i skupiając uwagę na różnych rzeczach. Jeśli rozmówca wydaje się interesujący, trudno oderwać od niego wzrok. Jeżeli jest inaczej, korzystamy z okazji, aby się podleczyć albo skanować otoczenie wszczepami.

Aktywny system dialogowy CDP RED daje niemal nieograniczone możliwości narracyjne.

Dzięki pełnemu zespoleniu rozmów i eksploracji scenarzyści otrzymali przepotężne narzędzia. Ciekawe rozmowy można prowadzić np. w pojeździe, jadąc z punktu A do punktu B. Intymne sceny łóżkowe mogą być bardziej interaktywne i naturalne. Dialogi na targowisku można połączyć z kupowaniem przedmiotów. Wspólna jazda rowerowa niech wiąże się z zabawnym przekomarzaniem przyjaciół z dzieciństwa.

Oczywiście z technicznego punktu widzenia każdy z moich przykładów można odtworzyć również w systemie statycznym. Doświadczenie jest jednak wtedy znacznie, znacznie inne. Mniejsza jest immersja, mniejsza jest interaktywność i mniejsze jest poczucie naturalności. Kto przeszedł już Cyberpunka 2077, ten na pewno wie, o czym piszę. Nie ma powrotu do rozwiązań z przeszłości.

CDP RED dołożył swoją cegiełkę do całego gatunku cRPG i to jest niesamowite.

Istnieje wiele studiów produkujących dobre, bardzo dobre bądź wybitne gry cRPG. Jednak producentów, którzy mają realny wpływ na cały gatunek, rozwijając go i wdrażając nowe standardy, jest znacznie mniej. CD Projekt RED już wcześniej udowodnił, że jest w czołówce producenckiej, tworząc rewelacyjne tytuły. Teraz grupa pokazała coś jeszcze ważniejszego: Polacy mają ambicje i umiejętności, aby ulepszać cały gatunek, wyznaczając drogę pozostałym deweloperom. To chyba najwyższe kreatywne osiągnięcie o jakim mogą marzyć twórcy gier .

Jeśli chodzi o system dialogowy, CDP RED stworzył coś wielkiego. Szkoda tylko, że tak trudno pisać o tym w oderwaniu od licznych bugów, graficznych nierówności, fatalnego zarządzania zespołem i kultury crunchu. Na skutek błędnych decyzji wyższego szczebla umyka nam rozmowa o tym, co w grze naprawdę wyjątkowego. Mam nadzieję, że za pół roku sytuacja będzie już zupełnie inna.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst