Kosmos  / News

Już wiemy, skąd pochodziła tajemnicza skała. Na ziemię spadł kawałek planety, która już nie istnieje

Picture of the author
124 interakcji
dołącz do dyskusji

Codziennie w atmosferę ziemską wchodzą tony kamieni kosmicznych o rozmiarach od ziarnka piasku do kilku metrów. Czasami jednak w atmosferę ziemską wejdzie coś większego, co przetrwa lot przez atmosferę i wyląduje na Ziemi jako meteoryt. Tak było np. w 2008 roku w Sudanie.

Mowa tutaj o meteorycie znanym pod nazwą Almahata Sitta. Zanim dotarł on do powierzchni Ziemi na Pustyni Nubijskiej uległ rozerwaniu na blisko sześćset fragmentów, które następnie zostały pieczołowicie zebrane przez badaczy.

Od czasu odnalezienia szczątków meteorytu badacze badali jego skład chemiczny, starając się ustalić, skąd się wziął i jak powstał. Wyniki tych badań okazały się bardziej zaskakujące, niż ktokolwiek się spodziewał.

Jeden z fragmentów meteorytu Almahata Sitta

Zespół badawczy z Southwest Research Institute w Boulder do zbadania jednego, drobnego (50 mg) odłamka meteorytu wykorzystał mikroskop pozwalający na prowadzenie obserwacji w podczerwieni. Jak widać, to wystarczyło. Wewnątrz odłamka AhS 202 badacze odkryli amfibole – rodzaj minerałów skałotwórczych. Kryształy tego typu powstają pod długotrwałym wpływem wysokiej temperatury i wysokiego ciśnienia, które zazwyczaj nie występują w chondrytach węglowych (typ meteorytów).

Skąd zatem pochodziła ta planetoida?

Planetoida 2008 TC3, która weszła w ziemską atmosferę, w odległej przeszłości musiała stanowić fragment dużo większego obiektu kosmicznego. Astronomowie szacują, że obiektem macierzystym mógł być obiekt rozmiarami porównywalny z Ceres, największą planetoidą w Pasie Planetoid od ponad dekady zaliczanej do planet karłowatych.

Skąd ten wniosek? Aby we wnętrzu obiektu skalistego panowały temperatura i ciśnienie niezbędne do wytworzenia amfiboli, musi on mieć co najmniej 100 km średnicy.

Na podstawie badań meteorytu badacze doszli do wniosku, że pierwotnie stanowił on fragment obiektu o średnicy od 640 do 1800 km. Aktualnie już obiekt ten nie istnieje, jednak sam fakt jego istnienia w przeszłości mówi wiele o wczesnym Układzie Słonecznym.

Cztery miliardy lat temu takich „planet karłowatych” zbliżonych rozmiarami do Ceres mogło być więcej między orbitami Marsa i Jowisza. Fakt, że ich dzisiaj już nie ma, może wskazywać na źródło pochodzenia przynajmniej części małych obiektów tworzących Pas Planetoid.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst