Tech  / Artykuł

Jaki sprzęt do nauki zdalnej wybrać? Poradnik dla rodziców

Choć rządzący zarzekają się, iż takich planów nie ma, nauczanie zdalne może powrócić do polskich szkół w bardzo bliskiej przyszłości. Podpowiadamy, jaki sprzęt do nauki w domu wybrać.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zdementowało pogłoski, jakoby 20 października szkoły miały by zostać ponownie zamknięte (przynajmniej dla młodszych uczniów). Nie zmienia to jednak faktu, że już dziś ponad 100 szkół działa w trybie zdalnym, a blisko 500 zdecydowało się na model hybrydowy. W miniony weekend przebiliśmy barierę 5000 zakażeń dziennie. Czy nam się to podoba, czy nie, musimy być gotowi na scenariusz, w którym nauczanie zdalne powróci.

Częścią tego przygotowania jest też dobór odpowiedniego sprzętu do nauki w domu. Oczywiście najlepiej jest korzystać z tego sprzętu, który już mamy, zamiast generować dodatkowe obciążenie dla domowego budżetu. Czasem wystarczy rozbudowa posiadanego komputera lub dokupienie kamerki i mikrofonu dla ucznia, by posiadany sprzęt zdał egzamin w zdalnym nauczani. Czasem jednak nie ma wyjścia i trzeba - oczywiście jak najniższym kosztem - wyposażyć ucznia w cyfrową wyprawkę.

Jaki sprzęt do nauczania zdalnego wybrać?

Bez dwóch zdań najlepszym i najrozsądniejszym wyborem będzie kupno laptopa. Z kilku powodów.

Lenovo ThinkBook 13s opinie

Przede wszystkim, ma on wbudowane wszystko to, co niezbędne do zdalnego nauczania: kamerkę internetową, mikrofon, głośniki. Nie są potrzebne żadne dodatkowe akcesoria, by zacząć naukę na takim sprzęcie. Co równie istotne, z laptopem można się swobodnie przemieszczać, nie tylko poza domem, ale też… w domu. Młody uczeń może takiego laptopa zabrać do dowolnego miejsca w domu, by brać udział w zajęciach we względnej ciszy i spokoju.

Laptop umożliwia też dostęp do wszystkich niezbędnych narzędzi - przeglądarki, pakietu biurowego, etc. Każdy mobilny komputer z Windowsem 10 będzie wystarczający, by rozpocząć na nim zdalną naukę. Nie oznacza to jednak, że każdy wart jest zakupu.

Huawei MateBook D14 i Freebuds 3i 5

Pomimo pełnego zrozumienia dla trudnej sytuacji ekonomicznej, w przypadku zakupu laptopa poniżej pewnego progu nie warto schodzić. Ten próg to obecnie około 2500-2700 zł, czyli koszt zakupu laptopa Huawei Matebook D14. To najtańszy laptop na rynku, który mogę polecić bez wyrzutów sumienia. Nie licząc modeli dostępnych na promocjach, znakomita większość laptopów poniżej tej kwoty to, za przeproszeniem, szrot. I nie mówię tu tylko o parametrach technicznych, ale też o takich cechach jak jakość kamerki internetowej, mikrofonów czy ekranu. To wszystko elementy szalenie istotne w nauczaniu zdalnym, a oszczędzanie na nich bardzo szybko zemści się na uczniu, który będzie musiał pracować w kiepskich warunkach.

Jeśli możemy sobie pozwolić na nieco większy wydatek, warto spojrzeć w stronę serii Asus VivoBook oraz Lenovo ThinkBook. Grunt, żeby komputer miał co najmniej 8 GB RAM-u i napęd SSD, co zapewni płynną pracę zarówno w systemie Windows 10, jak i w przeglądarkach internetowych.

Nauka zdalna - jaki sprzęt dla ucznia?

Drugą opcją jest zakup komputera stacjonarnego i niekonicznie mówię tu o dużej skrzynce, na którą nie każdy musi mieć miejsce. Komputery stacjonarne mają różne kształty i wymiary, a na potrzeby e-learningu w pełni zdatne do pracy będą chociażby nettopy (czy też mini PC) bądź komputery All-in-One.

Te pierwsze mają formę niewielkiej kosteczki, która bez trudu zmieści się na każdym biurku (a nawet na kuchennym stole, jeśli zajdzie taka potrzeba), a w niektórych przypadkach można ją nawet przykręcić do monitora, używając mocowania VESA.

Nauka zdalna - jaki komputer wybrać

Najlepszym przykładem nettopa są komputery z serii Intel NUC. Są to komputery typu „bare-bone”, czyli dosłownie: puste. Domyślnie w obudowie jest tylko i wyłącznie procesor, a o całą resztę konsument musi zadbać sam. Na szczęście duże sieci sklepów elektronicznych mają w swoim katalogu gotowe, skonfigurowane komputery tej kategorii lub mogą pomóc stworzyć własną konfigurację. Sprzęt tego typu o wydajności wystarczającej do zdalnego nauczania zamknie się w 2500 zł, do czego oczywiście trzeba doliczyć co najmniej 500 zł na przyzwoity monitor oraz 100-250 zł na zestaw kamerki internetowej i głośników. Na kamerce internetowej szczególnie nie warto oszczędzać, zwłaszcza że w tej kategorii czasem wystarczy dopłata 20-30 zł, by kupić urządzenie o niebo lepsze od tańszego wariantu.

Innym rozwiązaniem stacjonarnym są komputery All-in-One, które - podobnie jak laptop - zawierają w sobie wszystko, co niezbędne: ekran, głośniki, kamerkę, a w zestawie zwykle znajdziemy też klawiaturę i myszkę. Jedyna różnica jest taka, że komputera All-in-One nie możemy przenosić z miejsca na miejsce tak swobodnie, jak laptopa, gdyż wymaga on stałego źródła zasilania.

Komputer All-in-One o wystarczającej wydajności, z 8 GB RAM i 256 SSD kupimy już za 2099 zł, ale w miarę możliwości warto dopłacić, by kupić model z procesorem z serii Intel Core (co najmniej i3 lub i5) zamiast Intel Pentium. To zapewni dłuższy żywot maszynie, której niestety nie można w przyszłości rozbudować. To niepodważalna zaleta komputerów osobistych zamkniętych w „normalnej” wielkości obudowach - możemy zacząć od zakupu naprawdę taniego, podstawowego zestawu i rozbudować jego podzespoły w przyszłości.

A zakup komputera stacjonarnego dla ucznia również ma wiele sensu - choć nie jest to rozwiązanie mobilne, jak laptop, tak bez dwóch zdań praca na komputerze stacjonarnym z dużym monitorem jest o wiele bardziej komfortowa, niż kulenie się nad małym ekranem laptopa.

Rozwiązaniem kompromisowym między tymi dwiema opcjami jest zakup laptopa i dokupienie do niego większego monitora oraz klawiatury i myszki. W ten sposób możemy korzystać z laptopa, gdy potrzebna jest mobilność i zadokować go w domu, gdy potrzebna jest większa przestrzeń robocza.

iPad do zdalnego nauczania?

Opcją numer trzy jest… iPad. Najtańszy iPad, niekoniecznie nawet najnowszy - z powodzeniem wystarczy iPad 6 lub 7, które kupimy w tej chwili za nieco ponad 1500 zł w wersjach z najmniejszą ilością miejsca na dane.

iPad może być znakomitym narzędziem do zdalnego nauczania, bo oferuje wszystko, co naprawdę niezbędne - świetny ekran, kamerkę, głośniki i mikrofon wyższej jakości niż dowolny laptop w podobnej cenie, i wydajność, o jakiej komputery z Windowsem do 2000 zł mogą tylko pomarzyć.

Oczywiście aby wykorzystać pełnię potencjału iPada w nauczaniu konieczne jest dokupienie do niego klawiatury oraz rysika Apple Pencil. Najlepszym kompanem iPada, przemieniającym go de facto w mini-laptop jest kosztujące około 600 zł etui Logitech Combo Touch Keyboard. Apple Pencil pierwszej generacji to zaś koszt około 400 zł. Chcąc więc kupić iPada zdatnego do zdalnego nauczania, musimy być gotowi na wydatek co najmniej 2500 zł.

W mojej opinii iPad za 2500 zł bije na głowę dowolny laptop z Windowsem w tej cenie pod kątem jakości wykonania, czasu pracy, wydajności i mobilności. Ale czy jest to lesze rozwiązanie do nauki zdalnej? I tak, i nie.

Przede wszystkim, iPad jest mały. O ile ekran 10,5” wystarcza w zupełności do przeglądania sieci, scrollowania TikToka, oglądania YouTube’a czy grania w gry mobilne, tak do kilkugodzinnych sesji z wideorozmowami może być już za mały.

Po drugie, pomimo tego, iż oprogramowanie na iPada oferuje z grubsza te same możliwości co szkolne oprogramowanie na Windowsie, zależnie od szkoły mogą pojawić się problemy z kompatybilnością usług i funkcji. Każdy chyba zna nauczyciela, który wymaga od uczniów przynoszenia prac w archaicznym formacie lub stosuje metody, które z technologicznego punktu widzenia powinny zostać pogrzebane dekadę temu. W takiej sytuacji iPad może okazać się, cóż, zbyt nowoczesny dla polskiej szkoły.

Rodzice i nauczyciele zgłaszają też problemy z działaniem aplikacji Librus na iPadzie, co potwierdza zresztą ocena tej aplikacji w App Store - 1,4 gwiazdki. Znani mi rodzice z iPadami obchodzą jednak ten problem, korzystając z Librusa w przeglądarce, gdzie Librus nie nastręcza problemów ponad swoją niechlubną przeciętną.

Zakładając jednak, że nauczyciele stosują metody adekwatne do XXI wieku, wiedzą, co to chmura i korzystają z nowoczesnego oprogramowania, iPad może stanowić naprawdę fantastyczny zamiennik taniego komputera z Windowsem. Ba, stosując odpowiedni adapter możemy iPada przekształcić w komputer stacjonarny, podłączając do niego monitor, klawiaturę i (do pewnego stopnia) myszkę.

Jeśli tylko nauczyciel nie wymaga od uczniów bizarnego odrabiania pracy domowej na kartce i wysyłania zdjęć notatek, przy użyciu Apple Pencil iPad może stanowić znakomity, cyfrowy zamiennik zeszytu, nie niwecząc jednocześnie w młodym człowieku umiejętności odręcznego pisania.

Logitech Folio touch ipad pro

Nade wszystko iPad jest też urządzeniem niezwykle uniwersalnym. Po zadokowaniu może być komputerem stacjonarnym. Po dołączeniu wspomnianego etui z klawiaturą od Logitecha - mini laptopem. Po odłączeniu etui - najlepszym tabletem na rynku, który może pełnić funkcje nie tylko elektronicznego zeszytu czy czytnika książek, ale być też… iPadem. Gdy nauczanie zdalne się skończy, iPad pozostanie w domu jako gadżet do konsumpcji treści, a może też służyć w szkole jako pomoc naukowa (zakładając oczywiście, że szkoła na to zezwoli).

Uczciwie powiem, że iPad nie byłby moim pierwszym wyborem, gdybym zastanawiał się, jaki sprzęt do nauczania zdalnego wybrać. Jeśli jednak budżet nie pozwala na zakup naprawdę dobrego laptopa czy komputera stacjonarnego z Windowsem, jest to opcja warta rozważania. Bo zakładając, że uczeń będzie w stanie na iPadzie zrobić wszystko, o co nauczyciel poprosi, tablet Apple’a jest niepomiernie lepszym urządzeniem od dowolnego komputera w cenie 2000-2500 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst