REKLAMA

Cyfrowe powiadomienia zastąpią teraz polecone z sądów i urzędów. Witamy Polskę w 2020 roku

Cyfrowe pliki zamiast ton papieru. Rząd przyjął ustawę o tzw. cyfrowej domyślności, dzięki której elektroniczna komunikacja ma być podstawową formą załatwiania spraw urzędowych i pocztowych.

Rząd uchwalił cyfrową domyślność. Urzędy i Poczta Polska wejdą w XXI wiek
REKLAMA

Na wczorajszym posiedzeniu Sejmu została uchwalona ustawa o doręczeniach elektronicznych. Jej wejście w życie okazało się formalnością, bo tylko pięciu posłów głosowało przeciwko nowej ustawie.

REKLAMA

Co oznacza cyfrowa domyślność?

Główne założenie nowej ustawy to przejście na prostą elektroniczną korespondencję w kontakcie z podmiotami publicznymi. Zamiast wysyłania fizycznych pism albo stawiania się w urzędach lub na pocztach, powinna wystarczyć wiadomość wysłana cyfrowo.

REKLAMA

Wprowadzenie doręczeń elektronicznych ma obowiązywać w procedurach administracyjnych, sądowo-administracyjnych oraz w postępowaniach cywilno-prawnych. Pod kątem prawnym e-doręczenie ma stać na równi z doręczeniem osobistym i z wysłaniem tradycyjnego listu poleconego.

Pomysł opiera się na Bazie Adresów Elektronicznych, w której trzeba będzie się zarejestrować. Po poprawnym zgłoszeniu można będzie wysyłać i odbierać korespondencję urzędową w formie elektronicznej. Obecność w Bazie nałoży na administrację obowiązek dostarczenia e-doręczenia na nasz cyfrowy adres.

REKLAMA

Jeden cyfrowy adres do załatwiania wszystkich spraw urzędowych.

Domyślnie system ma działać w taki sposób, że do komunikacji posłuży jedno „cyfrowe okienko”. Każdy obywatel będzie miał tylko jeden adres do całej komunikacji z administracją. System przypomina więc skrzynkę mailową, na którą trafią odpowiedzi z różnych urzędów, ale nie będzie to klasyczny adres e-mail. Całość ma działać wewnątrz zamkniętego systemu, aby zapewnić większe bezpieczeństwo.

Brzmi świetnie, ale kiedy e-doręczenia zobaczymy w praktyce?

Świadczenie usług e-doręczeń spadnie w pierwszej fazie na barki Poczty Polskiej, a potrwa to maksymalnie do końca 2025 r. Kolejny operator zostanie wyłoniony na drodze przetargu. Na pełne wdrożenie systemu rząd daje sobie czas do (uwaga) 1 października 2029 roku. Dziewięć długich lat.

REKLAMA

Podobny system e-doręczeń funkcjonuje już w wielu europejskich krajach, w tym np. we Francji. Osoby starsze i wykluczone cyfrowo nadal będą mogły załatwić swoje sprawy osobiście w urzędach lub korzystając z nowej opcji hybrydowej. W takim wariancie urząd będzie bazował na cyfrowych dokumentach. Pisma wysłane w formie fizycznej zostaną przetworzone na elektroniczną i w takiej formie trafią do urzędu. Urząd przygotuje cyfrową odpowiedź, która zostanie wydrukowana i trafi do rąk adresata.

Całość wygląda na krok w dobrym kierunku. Cyfryzacja państwa zostanie rozbudowana o ważną funkcję, która w założeniach jest naprawdę prosta. I oby pozostało tak do etapu wdrożenia. Niestety dotychczas cyfryzacja polskich urzędów raczej nie przebiegała na takim poziomie, do jakiego przyzwyczaiły nas technologiczne korporacje.

REKLAMA

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News. 

Marcin Połowianiuk
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA