Sprzęt  / Artykuł

Jeśli nie iPhone 12, to co? Dziś zadebiutują iPad Air 4. gen. i Apple Watch Series 6

Jesienna konferencja Apple’a odbędzie się już 15 września 2020 r. o godz. 19:00 polskiego czasu. iPhone’a 12 na niej niestety raczej nie zobaczymy, ale to nie oznacza, że obędzie się bez niespodzianek. Podsumowaliśmy, jakie produkty firma z Cupertino może nam pokazać.

Jak co roku na jesieni Apple organizuje swoją konferencję produktową. Tym razem jednak, ze względu na trwającą pandemię koronawirusa, nie spodziewamy się na początku września prezentacji nowych telefonów, tylko sprzętów z innych kategorii.

Apple Event 2020: Time Flies — czas leci.

Jeśli na telefony poczekamy dłużej, to nie będzie to oczywiście zaskoczeniem. Tim Cook już jakiś czas temu studził nastroje. Po publikacji najnowszych wyników finansowych pojawiły się informacje, że iPhone 12 zadebiutuje, najpewniej w czterech wersjach, kilka tygodni później niż zazwyczaj.

Wrześniowa konferencja, którą Apple reklamuje hasłem Time Flies, poświęcona będzie sprzętom z innych kategorii. To właśnie 15 września 2020 r. do oferty firmy z Cupertino mają dołączyć zupełnie nowe urządzenia tablety oraz zegarki, a niewykluczone, że na tym się nie skończy. Co w takim razie mamy zobaczyć?

iPad Air (2020) vel iPad Air 4. generacji

Jedną z jutrzejszych premier ma być czwarta generacja tabletu Apple’a ze średniej półki cenowej. iPad Air (2020), bo o nim mowa, ma mieć 10,8-calowy ekran i bazować pod względem wyglądu na najnowszych modelach z linii iPad Pro. Sprzęt ma wspierać Apple Pencil 2 i dostanie port USB-C.

Dzięki kanciastym ramkom nowy iPad Air byłby spójny z tegorocznymi iPhone’ami, jeśli te faktycznie będą nawiązywały stylistyką do iPhone’a 5S, na co wskazują liczne przecieki. Urządzenie na nie dostać jedna modułu Face ID, tylko czytnik linii papilarnych Touch ID w przycisku blokady.

W obudowie tabletu znajdzie się też Smart Connector, co oznacza, że razem z nim mogą pojawić się akcesoria w postaci np. klawiatury lub klawiatury z gładzikiem — zarówno od Apple’a, jak i od np. Logitecha. Możliwe też, że iPad Air (2020) będzie zgodny z akcesoriami od 11-calowego iPada Pro.

Apple Watch Series 6 i Apple Watch SE

Drugim z urządzeń, które mają się jutro pojawić, jest Apple Watch Series 6 i to pewnie do niego nawiązuje hasło Time Flies. Nie spodziewam się jednak, by w tej kategorii urządzeń doszło do rewolucji — a przynajmniej nie pod względem designu. Apple zaprezentował zegarek po liftingu obudowy ledwie dwa lata temu.

To, że nie spodziewamy się odświeżenia designu, nie oznacza jednak, że nie będzie żadnych zmian w Apple Watch Series 6. Z pewnością pojawią się nowe paski oraz bransolety, a nie jest wykluczone, że zegarki otrzymają też nowe wykończenie w postaci innych materiałów lub wersji kolorystycznych.

Jeśli chodzi z kolei o dodatki nieco bardziej praktyczne, to Apple Watch Series 6 ma otrzymać możliwość wykonywania pomiarów saturacji krwi — dzięki temu dedykowany pulsoksymetr może już nie być nam potrzebny. Odniesienia do tego typu pomiarów znalazły się już dawno we wczesnej wersji kodu systemu iOS 14.

Oprócz tego do oferty Apple’a może dołączyć lada moment zupełnie nowy zegarek, który roboczo jest nazywany przez fanów Apple Watch SE. Nie jest jednak jasne, czy podobnie jak w telefonach z linii iPhone SE będzie on łączył starą obudowę z nowymi podzespołami, czy też będzie dzielił design z modelem Apple Watch Series 6.

AirPods Studio

Prezentacja tabletów i zegarków jest niemalże pewna, ale Apple może pokazać również kilka innych sprzętów. Od dawna mówi się o wspierających tryb ANC bezprzewodowych nausznych słuchawkach z rodziny AirPods, które mają nosić nazwę AirPods Studio. Wygląda na to, że ich premiera zbliża się wielkimi krokami. Nie ma jednak pewności, czy zostaną pokazane na najbliższej konferencji. Równie dobrze mogą zadebiutować z iPhone'em 12.

Do oferty Apple’a mają dołączyć od razu dwa modele AirPods Studio różniące się wykonaniem (standard i premium), przeznaczeniem (sportowe lub ogólne) oraz użytymi materiałami (porowata i lekka tkanina albo skóra). Prototypy mają owalne nauszniki, których górne części łączy metalowe ramię.

Zarówno nauszniki, jak i metalowe ramię mają się łączyć magnetycznie, co nie tylko ułatwi transport, ale przy okazji pozwoli je łatwo wymieniać w razie np. uszkodzenia. Oprócz tego pozwoli to na dopasowanie urządzenia do swoich potrzeb, a wymienne elementy mogą występować w różnych kolorach.

Co jeszcze może pokazać nam Apple przed końcem tego roku?

Nie ma pewności, że wszystkie sprzęty, których się spodziewamy, zadebiutują już jutro, ale ptaszki ćwierkają, że Apple ma naprawdę sporo do pokazania przed końcem 2020 r.

Oprócz tabletów, zegarków i nausznych słuchawek w laboratoriach firmy powstają podobno lub są wręcz na ukończeniu:

Wielu wierzy też, że zobaczymy wreszcie ładowarkę bezprzewodową AirPower, która jest jedną z boleśniejszych wizerunkowo wpadek firmy z ostatnich lat. Spodziewamy się też ogłoszenia subskrypcji Apple One, która pozwoli wykupić kilka usług za mniejszą cenę niż przy płaceniu za nie oddzielnie.

Oprócz tego spodziewamy się, że Apple udostępni finalne wersje swoich systemów operacyjnych do urządzeń mobilnych, czyli iOS 14 i iPadOS 14, a także watchOS 7 i tvOS 14. Premiery systemu macOS 11 Big Sur należy oczekiwać w nieco późniejszym terminie.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst