Foto  / Artykuł

Xiaomi Mi 10 Ultra rozjechał konkurencję. Według DxO to najlepszy aparat w smartfonie w historii

Serwis DxO przetestował aparat jubileuszowego Xiaomi Mi 10 Ultra, a rezultaty mówią same za siebie. Według testerów to najlepszy aparat w smartfonie. Wyprzedził Huawei, Samsunga i Apple.

Xiaomi Mi 10 Ultra to specjalna reedycja linii Mi 10 pokazana na dziesięciolecie firmy. Specyfikacja tego smartfona w jego najwyższej wersji jest wręcz oszałamiająca. Mamy na pokładzie 16 GB RAM, 512 GB pamięci na dane, najnowszy procesor Snapdragon 865+, ekran AMOLED z odświeżaniem 120 Hz i bardzo szybkie ładowanie bezprzewodowe 55 W.

Ciekawe wypada też aparat, choć można się tu doszukać kompleksu na tle Samsunga. Nazwa „Ultra”, matryca 108 megapikseli i kosmicznie duży zoom? Gdzieś już to widzieliśmy. Xiaomi nie byłoby sobą gdyby nie przebiło koreańskiego rywala stosując jeszcze bardziej ekstremalne powiększenie obrazu o krotności 120x. Czyste szaleństwo, choć raczej w kwestii marketingu niż faktycznej jakości zdjęć.

Nie przeszkodziło to jednak Xiaomi w zdobyciu pierwszego miejsca na podium w fotograficznym rankingu DxO.

Xiaomi Mi 10 Ultra na szycie rankingu DxO. Co spodobało się testerom?

Jak zwykle w ostatnich kwartałach, przewaga nowego modelu nad pozostałą częścią peletony nie jest znaczna. Ogólny punktowy wynik Xiaomi Mi 10 Ultra to 130 punktów (142 za zdjęcia, 106 za wideo), a drugi na liście Huawei P40 Pro ma 128 punktów (140 za zdjęcia i 105 za wideo). W pierwszej dziesiątce często widzimy różnice wynoszące zaledwie jeden punkt.

Sprowadzanie całego systemu aparatów do jednej liczby to rozwiązanie kuriozalne w swoich założeniach, ale na szczęście metodologia DxO obejmuje bardzo szczegółowe pomiary.

Na aparat skłądają się cztery moduły:

  • Główny: 48MP 1/1,32 cala, ekwiwalent 25 mm, f/1.85, PDAF, OIS,
  • Telefoto 1: 12MP 1/2,56 cala, ekwiwalent 50 mm (2x optyczny zoom) f/2, Dual-Pixel AF,
  • Telefoto 2: 48MP 1/2 cala, ekwiwalent 120 mm (5x zoom optyczny) f/4.1, PDAF, OIS,
  • Ultraszeroki kąt: 20MP 1/2,8 cala, ekwiwalent 12 mm, f/2.2, PDAF.

Ultraszerokokątny obiektyw jest chwalony za najszerszy kąt widzenia jaki testował zespół DxO. I faktycznie, smartfon oferuje kąt widzenia będący ekwiwalentem 12 mm w pełnoklatkowym aparacie, a to oznacza naprawdę ekstremalną szerokość kadru.

Według testerów smartfon nie ma słabych stron. Jest najlepiej radzącym sobie smartfonem w ciemności i w słabym świetle, a za dnia również pokazuje świetne rezultaty, naturalne kolory i bardzo szeroką rozpiętość tonalną. Z kolei zoom jest testowany do krotności 30x, na której Xiaomi oferuje nieco ostrzejszy obraz od Samsunga galaxy S20 Ultra.

Chiny zdominowały ranking. W pierwszej dziesiątce jest tylko jeden smartfon niepochodzący z Chin.

Do tego znajduje się dopiero na ósmym miejscu. Jest to Samsung Galaxy S20 Ultra. Poza tym cały top należy do Chin. Obecny lider to Xiaomi, a za nim znajduje się Huawei oraz jego tańsza marka Honor. Do tej trójki dochodzi jeszcze Oppo z modelem Find X2 Pro.

W pierwszej dziesiątce nie ma żadnego iPhone’a.

Najlepszy fotograficzny iPhone to według DxO iPhone 11 Pro Max. Nie ma tu wielkiego zaskoczenia, ale bardziej dziwi fakt, że ten model znajduje się obecnie dopiero na 14. miejscu w rankingu.

Pamiętajmy jednak, że powoli zbliżamy się do pełnego roku od premiery tego urządzenia. Tegoroczny iPhone 12 zostanie zaprezentowany nieco później niż zwykle i być może to właśnie do niego będzie należała końcówka roku.

Z drugiej strony, topowego iPhone’a wyprzedzają też ubiegłoroczne smartfony z Androidem, jak np. Samsung Galaxy S20 Plus i S20 Ultra.

Jak widać, minęły już czasy, kiedy Xiaomi musiało się wstydzić aparatu na tle konkurencji. Jednocześnie minęły czasy, kiedy Xiaomi było wyraźnie tańsze od konkurencji. Topowe podzespoły i rewelacyjny aparat kosztują swoje, niezależnie czy mówimy o iPhonie, Samsungu, Huaweiu czy Xiaomi.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst