Gry  /  Artykuł

Microsoft wstrzymuje rozwój gier. Xbox One jest jak branżowa kula u nogi

Picture of the author

Gdy Microsoft ogłosił, że ich pierwsze gry na Xbox Series X będą grywalne także na konsolach Xbox One, byłem zdecydowanie na nie. Dzisiaj więcej osób podziela ten pogląd, odchodząc od pozornie prokonsumenckiej polityki Phila Spencera. Xbox One będzie kulą u nogi całej branży gier.

Phil Spencer - szef działu Xboksa - ogłosił, że kończy z generacyjnym podejściem do konsol, gdzie każda nowa platforma to nowy etap dla całej branży. Microsoft celuje w płynną ewolucję, gdzie posiadacze Xboksów One i Xboksów Series X będą się bawić wspólnie, przy tych samych tytułach, na tych samych serwerach. W opozycji do tego podejścia staje Sony. Co prawda PlayStation 5 będzie oferować wsteczną kompatybilność z PlayStation 4, ale co generacja, to generacja: nowe gry SIE mają się pojawić tylko na nowej konsoli, w pełni wykorzystując jej potencjał.

Gdy słuchaliśmy na żywo deklaracji Phila Spencera o jego chęci podtrzymywania społeczności na Xboksach One przy życiu, większość redakcji Spider’s Web była na nie. Pamiętam, że razem z moim redakcyjnym kolegą Piotrem Grabcem martwiliśmy się, że Xbox One będzie jak kula u nogi. Będzie spowalniającym, blokującym skok pomiędzy generacjami sprzętu do grania. Deweloperzy celujący w tytuły multiplatformowe zaczną się oglądać na technologiczne możliwości Xboksa One i to właśnie one będą punktem wyjścia podczas tworzenia nowych gier.

Nasze przypuszczenia znalazły potwierdzenie w Halo Infinite.

Pierwszy pokaz rozgrywki z Halo Infinite zakończył się kompletną porażką. Warstwa wizualna tej produkcji pozostawiała naprawdę wiele do życzenia. Zaraz po pokazie nowego Halo rozpoczęła się lawina złośliwych memów i krytycznych wpisów, rozbierających Infinite na części pierwsze.

Nie pomógł komentarz z obozu twórców, zgodnie z którym Halo Infinite będzie wyglądać lepiej… w nieokreślonej przyszłości już po premierze. Do gry trafi np. technologia ray tracing, wdrożona w formie aktualizacji. Dlaczego nie mam jej w grze od samego początku? Ponieważ Xbox One sobie z nią nie poradzi, a deweloperzy już i tak mieli kalendarz napięty niczym struna. Właśnie takie podejście doskonale symbolizuje tę kulę u nogi, jaką stanie się Xbox One: „nasza gra mogłaby wyglądać lepiej, ale nie będzie, przynajmniej na razie, bo Xbox One“.

Po kilkunastu dniach od pokazu Halo Infinite (i fali krytycznych artykułów) Microsoft podjął trudną decyzję: premiera gry zostaje przesunięta gdzieś na 2021 r. Tym samym konsola Xbox Series X zostaje pozbawiona jakichkolwiek nowych, wysokobudżetowych gier na wyłączność w momencie swojej świątecznej premiery. Jeśli PlayStation 5 nie będzie horrendalnie drogie cenowo, zwycięzcę pierwszego pojedynku nowej generacji mamy już raczej pewnego.

Oglądanie się na Xboksa One to oglądanie się na najmniej popularną aktualnie konsolę.

Rozumiałbym podejście Microsoftu, gdyby firmie udało się zbudować taką społeczność klientów, jaką ma Sony na PlayStation 4 albo Nintendo na Switchu. Aktywni użytkownicy konsol z rodziny Xbox One to jednak około 40 - 45 milionów osób. Trzy razy mniej niż na platformie Sony i mniej niż na platformie Nintendo, która istnieje na rynku dwukrotnie krócej. Źle to zabrzmi, ale jeśli trzeba byłoby zrezygnować z którejkolwiek grupy konsumentów, to właśnie tej na Xboksie.

Phil Spencer wykazuje się niezwykle prokonsumenckim podejściem, podłączając kroplówkę pod fanów Xboksa na konsolach One. To jednak działanie, które na dłuższą metę jest kontrproduktywne i pozbawione sensu. Podtrzymując przy życiu Xboksa One, Microsoft kanibalizuje Xboksa Series X. No bo po co mi XSX, jak we wszystko z tamtej konsoli zagram na XONE? Z kolei im słabszy Xbox Series X, tym silniejsze PlayStation 5. Phil Spencer oddaje pojedynek konsol walkowerem, na własne życzenie, realizując krótkoterminową politykę życzliwości.

Coraz więcej osób zwraca uwagę na podejście Microsoftu, hamujące rynek konsol.

Jedną z takich osób jest dziennikarz Ryan McCaffrey z serwisu IGN. Ryan początkowo był nastawiony bardzo pozytywnie do prokonsumenckiego podejścia Phila Spencera. Jednak z czasem, po rozmowach z osobami w branży, McCaffrey zobaczył negatywne konsekwencje polityki Phila Spencera: hamowanie branży gier. Pracownik mediów początkowo sądził, że aktualna generacja nie będzie wstrzymywać producentów na nowej generacji. Osoby z wewnątrz branży uświadomiły mu coś innego.

Wnioski pracownika IGN podziela niezwykle popularny informator działający pod nickiem Shinobi602. Jego zdaniem gry zawsze tworzy się w oparciu o najniższy wspólny mianownik, będący wypadkową możliwości i technologii jakie mogą zastosować producenci. Wizja gry cross-genowej to z kolei wizja oferowania dokładnie tego samego na dwóch platformach. Powstaje więc swoisty łańcuch hamowania. Możliwości gier na PC wcześniej zawsze ograniczały nowe konsole. Teraz dodatkowo nowe konsole mają być ograniczane konsolami starszymi.

Jest światełko w tunelu…

Bardzo ciekawe doniesienia publikuje zaufany informator Resetery o nicku Sponger, mający na swoim koncie kilka pozytywnych przecieków z obozu Microsoftu. Zdaniem Spongera Microsoft realnie rozważa anulowanie Halo Infinite na konsolach z rodziny Xbox One. Powodem ma być aktualny stan gry na tych platformach. Tytuł rzekomo nie jest w stanie płynnie działać w 1080p. Autorski silnik okazał się zbyt wymagający dla Xboksa One S.

Oczywiście to wciąż wyłącznie spekulacje. Jeśli jednak Halo Infinite miałoby pojawić się dopiero pod koniec 2021 r., ale jako piękna, efektowna i wielka gra wyłącznie dla Xboksa Series X, nie miałbym nic przeciwko temu. Piszę to z perspektywy osoby posiadającej Xboksa One. Wolę niesamowicie ekscytujący tytuł na nową platformę, którą dopiero muszę nabyć, niż deweloperskiego potworka na konsolę aktualnie podłączoną do telewizora. Jestem entuzjastą nowych technologii i zawsze wolę wspierać producentów patrzących w przyszłość, niż oglądających się za przeszłością.

Aktualizacja: przedstawiciel studia 343 Industries odpowiedzialnego za Halo Infinite zdementował porzucenie Xboksa One jako docelowej platformy dla gry.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst