Tech  / News

Zrobił Game Boya z arbuza. Tak, dobrze czytasz

Co można robić w trakcie kwarantanny? Przeczytać zaległe książki, wyczyścić kupkę wstydu na konsoli do gier… a może stworzyć własną konsolę? Student z Singapuru zrobił Game Boya z arbuza.

Uczelnie techniczne w Singapurze cieszą się bardzo dobrą renomą, a studenci pokazują, że bliska ich sercu jest też filozofia recyklingu.

Singapurski student prowadzący kanał na YouTubie o nazwie Cedishappy postanowił wykorzystać skorupę zjedzonego arbuza do stworzenia przenośnej konsoli do gier. Po co? Cóż, wie to tylko autor, ale z pewnością nie jest to najgłupszy pomysł jaki przyszedł do głowy studentom politechniki.

Jedno jest pewne. Dla takich scenek warto było poświęcić czas i energię.

Jak zrobić Game Boya z arbuza?

Najpierw trzeba wydrążyć miąższ i osuszyć od środka skorupkę. Następnie z pomocą przychodzi niezawodna płytka Raspberry Pi, w tym wypadku model 3 B+ wyposażony w 1 GB pamięci RAM i czterordzeniowy procesor ARM-8 z rdzeniami Cortex-A53 o taktowaniu 1,4 GHz. Autor projektu wykorzystał też zewnętrzny ekranik o niewielkiej przekątnej.

Prototyp konstrukcji w pudełku.

W kwestii oprogramowania autor skorzystał z gotowego emulatora konsoli Game Boy Advance, czyli rozwiązania co najmniej wątpliwego w kwestii prawnej. Ale nie spodziewaliście się niczego innego po konsoli w arbuzie, prawda?

Największym wyzwaniem było stworzenie kontrolera. W tym wypadku składają się na niego pojedyncze przyciski symulujące układ klawiszy z Game Boya Advance. Autor umieścił je na powierzchni arbuza, a następnie każdy podłączył w odpowiednie miejsce płytki sterującej kontrolerem, po czym tę połączył z modułem głównym Raspberry Pi. Autor nie poskąpił nawet głośników, które również umieścił w arbuzie.

We wnętrzu znalazło się nawet miejsce na głośniki.

Całość jest całkowicie mobilna, ponieważ jest zasilana powerbankiem ukrytym wewnątrz arbuza.

Pokemon Emerald na arbuzie. To mógł wymyślić tylko student politechniki.

Jako absolwent politechniki naprawdę doceniam poczynania młodszego kolegi. Projekt nie jest może przesadnie skomplikowany w produkcji, ale za to ma niewiele sensu. Mimo wszystko jest i działa. I ja to szanuję!

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst