Tech  / News

Telepatycznie przywołasz Teslę. Elon Musk prezentuje prototyp interfejsu mózg-komputer o nazwie Link

1397 interakcji
dołącz do dyskusji

W nocy z piątku na sobotę polskiego czasu podczas konferencji prasowej i sesji pytań i odpowiedzi, Elon Musk przedstawił informacje o aktualnym stanie prac rozwojowych prowadzonych w firmie Neuralink, która próbuje zbudować interfejs między mózgiem a komputerem.

W trakcie konferencji Musk przedstawił Link - prototyp urządzenia, które firma chce chirurgicznie wszczepiać swoim klientom w czaszkę. Samo urządzenie jest niewielkich rozmiarów (wielkości monety) i będzie wszczepiane w miejsce po wyciętym kawałku kości czaszki, przez co nie będzie w żaden sposób wystawało z czaszki. Link będzie miał możliwość przekazywania informacji między mózgiem a komputerem lub smartfonem w obu kierunkach.

Urządzenie w wersji z ubiegłego roku i aktualnie

Pod wieloma względami jest to taki Fitbit wbudowany w czaszkę, z drobnymi kablami. Mógłbym mieć teraz Neuralink na głowie i nawet byście tego nie zauważyli. Być może właśnie mam

- czarował Musk.
Prototyp urządzenia Link

Centralnym elementem prezentacji była informacja, że Neuralink zainstalował już prototypy swojego urządzenia w mózgach kilkunastu żywych świń.

W trakcie prezentacji pojawiły się trzy z nich: jedna nie miała nigdy urządzenia, druga o imieniu Gertrude ma już czip w czaszce od kilku miesięcy, a trzecia miała wcześniej zainstalowany Link, ale został on po jakimś czasie usunięty.

Czip zainstalowany w mózgu Gertrude odbierał sygnały z obszaru mózgu, który był związany z pyskiem. Gdy zatem świnia dotykała pyskiem ziemi, na ekranie pojawiały się sygnały przedstawiający aktywność określonych neuronów.

Chyba najbardziej technologicznie zaawansowanym elementem prezentacji było wcześniej opracowane nagranie przedstawiające świnię na bieżni. Umieszczone obok wykresy pokazywał faktyczne położenie stawów świni, oraz położenie stawów zinterpretowane przez urządzenie Link zainstalowane w mózgu świni - oba wykresy niemal w 100 procentach się na siebie nakładały.

Testy na ludziach już wkrótce

Jak na razie urządzenie nie było testowane na ludziach, aczkolwiek amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) uznała Link za urządzenie przełomowe, dzięki czemu firma będzie otrzymywała feedback od agencji w trakcie całego procesu rozwoju urządzenia.

Pierwsze testy kliniczne prowadzone będą na niewielkiej liczbie pacjentów z poważnymi uszkodzeniami rdzenia kręgowego. W ubiegłym roku Musk planował rozpoczęcie testów klinicznych na ludziach jeszcze w 2020 r. Według przedstawicieli firmy, tacy pacjenci będą z czasem odzyskać możliwość ruchu za pomocą drugiego implantu wszczepionego bezpośrednio w rdzeń.

Jeżeli będziesz miał zainstalowany Neuralink i zdecydujesz, że już go nie chcesz, albo chcesz zainstalować sobie nowszą wersję, będzie można go w każdej chwili chirurgicznie usunąć

- mówi Musk.

Z uwagi na ograniczenia związane z prezentacją, która była dość kameralna, nie ma jak na razie żadnej możliwości zweryfikowania tych danych.

Naszym nadrzędnym celem jest rozwiązywanie problemów osób ze schorzeniami czy to w mózgu cz w kręgosłupie, za pomocą wszczepionego w głowę urządzenia. Z czasem w ten sposób być może będzie można przywracać wzrok niektórym osobom niewidzącym, przywracać możliwość ruchu osobom sparaliżowanym czy też przywracać słuch

- przekonywał Musk.

Według Elona docelowo Link lokalizując miejsca w mózgu, w których przesyłane są nieprawidłowe sygnały elektryczne, będzie w stanie je korygować. W ten sposób będzie można leczyć problemy z pamięcią, ze słuchem, ze wzrokiem, paraliż, depresję, bezsenność, silny ból, ataki padaczkowe, uzależnienia czy niedowład powstały po udarze.

Kto będzie wszczepiał Link? Oczywiście robot

Według informacji przekazanych przez Muska, firma opracowała też robota, który będzie przystosowany do wykonywania całej operacji wszczepiania urządzenia w głowę.

Jesteśmy przekonani, że cała procedura wszczepienia urządzenia będzie trwała mniej niż godzinę. Będzie można przyjść rano do kliniki i wyjść z Linkiem już popołudniu.

W trakcie sesji pytań i odpowiedzi, odpowiadając na pytania użytkowników Twittera, Musk przyznał, że oczywiście z czasem za pomocą Linka będzie można „telepatycznie” przywołać Teslę czy też zagrać w Starcrafta.

Spytany o koszt urządzenia Musk oszacował, że docelowo koszt urządzenia i operacji jego wszczepienia będzie zamykał się w kwocie kilku tysięcy dolarów.

Cała konferencja, czy właściwie prezentacja miała także jeszcze jeden cel. Elon Musk zachęcił wszystkich zdolnych inżynierów do tego, aby dołączyli do zespołu Neuralink, aby wspólnie dalej rozwijać ten projekt. To dość nietypowy sposób rekrutacji, ale jeżeli zadziała, to dlaczego nie skorzystać z takiej okazji, wszak w pewnym momencie, pomimo 40-minutowego opóźnienia, konferencję śledziło na YouTube ponad 100 000 osób z całego świata. Aktualnie w Neuralink pracuje ok. 100 osób, a docelowo ma ich być nawet 10 000.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst