Tech  / News

Andrzej Duda wczoraj w TVP brzmiał jak antyszczepionkowiec. Dzisiaj już trochę odpuścił

Picture of the author
595 interakcji
dołącz do dyskusji

W poniedziałkowy wieczór w trakcie jednoosobowej debaty prezydenckiej w Końskich zorganizowanej przez TVP zapytany o swój stosunek do szczepionek, a w szczególności do szczepionki na koronawirusa, Andrzej Duda nieoczekiwane odpowiedział:

Jeżeli chodzi o szczepionkę, absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych. Powiem państwu otwarcie: ja osobiście nigdy się nie zaszczepiłem na grypę, bo uważam, że nie. Miałem oczywiście różne szczepienia jako dziecko i później jako dorosły chłopak, ale na grypę nigdy się nie szczepiłem i nie chcę się szczepić. Uważam, że szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe. Kto chce, jeżeli będzie szczepionka, niech się zaszczepi, ale kto nie chce, to jest jego osobista decyzja.

Gdy media społecznościowe zalała fala krytyki skierowanej pod adresem prezydenta, z odsieczą przybyli mu współpracownicy, potwierdzając, że się z nim zgadzają i że jest to stanowisko większej liczby osób w jego obozie politycznym.

Szczepienia obowiązkowe - fakty

Ta wypowiedź musi budzić niepokój. Wynika z niej bowiem, że Andrzej Duda nie wie, jak działają szczepionki, z czego wynika ich skuteczność i dlaczego w przypadku szczepionek liczy się liczba osób wyszczepionych w danej populacji, a nie decyzje pojedynczych osób. Pomijam już fakt, że prezydent opowiedział się tym samym przeciwko obowiązującemu prawu, w którym zapisana jest przecież lista szczepień obowiązkowych.

Zdawać by się mogło, że w trakcie pandemii, która postawiła cały świat na głowie, która sparaliżowała naturalne funkcjonowanie społeczeństw na całym globie, elementarna wiedza o szczepionkach mogła, jak nigdy wcześniej, przebić się do każdego. Jak się okazuje, nie przebiła się nawet do najważniejszych osób w naszym Państwie.

Chciałbym, aby prezydent mojego kraju wiedział, że to właśnie obowiązkowe szczepionki pozwoliły zapanować nad wieloma chorobami, że szczepienia przeciwko polio uratowały życie milionów osób na całym świecie, że szczepienia stanowią jedno z największych osiągnięć medycyny XX wieku.

To skrajna nieodpowiedzialność. Czy Pan Prezydent nie wie, że dzięki szczepionkom odzyskaliśmy kontrolę nad wieloma groźnymi chorobami? Sam mam do tego emocjonalny stosunek, bo bliska mi osoba chorowała na polio, kiedy nie było jeszcze szczepionki. Moi rodzice „czekali” ze mną, aż nareszcie się ona pojawi. Szczepienia przeciwko polio uratowały miliony istnień ludzkich (…) Nie wolno tego lekceważyć. Niestety pan prezydent dostarczył ogromnego paliwa antyszczepionkowcom. Byłbym ciekaw, co ma na ten temat do powiedzenia minister Łukasz Szumowski albo pan senator Stanisław Karczewski. Sam minister Szumowski powinien jak najszybciej wezwać głowę państwa do skorygowania tej niebezpiecznej wypowiedzi

- powiedział w rozmowie z Onet.pl prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Do powyższych dorzuciłbym także informację o tym czym jest wyszczepialność i odporność stadna. Może wtedy prezydent zrozumiałby, jak ogromny błąd popełnił mówiąc to, co powiedział.

Odpowiedzialność za słowa

Można śmiało założyć, że relację ze spotkania Andrzeja Dudy z mieszkańcami Końskich obejrzało w Telewizji Polskiej kilka milionów Polaków. I to właśnie te kilka milionów usłyszało od niego, że szczepienia nie powinny być obowiązkowe. Wczoraj antyszczepionkowcy mogli poczuć dopływ energii.

Osoba piastująca najważniejsze stanowisko w kraju powiedziała, że mają racje. Szczepienia są podejrzane (bo tak) i każdy powinien sam decydować, czy chce się zaszczepić, czy nie. Do wczoraj odmawiając szczepień, wiedziały, że łamią prawo i mogą spotkać ich za to związane z tym konsekwencje. Teraz mogły poczuć, że stoi za nimi prezydent, więc może wkrótce prawo się zmieni, a może kary za brak szczepień nie będą egzekwowane.

Prezydent zmienia zdanie po północy

Kilka godzin po zakończeniu debaty Andrzej Duda widząc, jakie oburzenie wywołała jego wypowiedź, postanowił ją sprostować. Prawie mu się to udało.

Tuż po północy na jego koncie na Twitterze pojawił się wpis o treści:

STOP MANIPULACJI! Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego. Inna rozmowa.

Chyba dobrze, prawda? No nie do końca. Pomijając fakt, że nie ma szczepionki na szkarlatynę, to w powyższym wpisie widzimy wyraźnie to, co w pierwotnej wypowiedzi. Prezydent nie skorzystał w tym wpisie z okazji do tego, aby napisać wyraźnie, że „co do innych chorób (…)” szczepienia powinny być obowiązkowe, a jedynie podkreślił, że to inna rozmowa.

Inna rozmowa, zupełnie co innego – nie brzmi to jak jasne i zdecydowane stanowisko, a jedynie jak kwestia dyskusyjna. To kolejny przykład klepania antyszczepionkowców po plecach.

Warto także zauważyć, że w przeciwieństwie do debaty, którą obejrzały miliony osób, tweeta zamieszczony w środku nocy na bądź co bądź niszowym portalu, trafi do kilku-kilkudziesięciu tysięcy użytkowników i botów. Zasięg zrobi swoje – do społeczeństwa przebiła się wypowiedź z debaty, a do nielicznych trafi jej sprostowanie.

przeczytaj następny tekst