Tech  / Artykuł

Trzy oblicza topowego Samsunga. Oto Galaxy S20, Galaxy S20+ i Galaxy S20 Ultra

274 interakcji
dołącz do dyskusji

Oto jest nowy król dżungli, do tego w trzech odsłonach. Samsung Galaxy S20, Samsung Galaxy S20+ i Samsung Galaxy S20 Ultra oficjalnie wjechały na rynek.

Ta premiera była czystą formalnością, wszak o nowych Samsungach wiedzieliśmy niemal wszystko na długo zanim zobaczyliśmy je na żywo. Niemal wszystkie plotki znalazły potwierdzenie w rzeczywistości, niemal każda spekulacja okazała się prawdą. I co tu dużo mówić: patrzymy na jedne z najbardziej imponujących smartfonów, jakie kiedykolwiek powstały.

Trzy (nie)odległe galaktyki.

Zgodnie z przewidywaniami, Samsung zaprezentował trzy odmiany swojego nowego sztandarowego urządzenia. Różnią się od siebie przede wszystkim rozmiarem, ale dzielą je także drobne zmiany w specyfikacji technicznej, a w przypadku największego modelu różny jest także aparat.

Wszystkie trzy mają zaś jedną istotną cechę wspólną: obecność łączności 5G. Każdy wariant Galaxy S20 możemy nabyć w wersji wspierającej nowy standard łączności, ale zrezygnować z niego możemy wyłącznie w mniejszych modelach. Topowy Galaxy S20 Ultra dostępny będzie wyłącznie z modemem 5G

Przyjrzyjmy się teraz, jak prezentują się poszczególne modele.

Samsung Galaxy S20 – specyfikacja i cechy

Najmniejszy z nowych Galaxy, w przeciwieństwie do ubiegłorocznego Galaxy S10e, nie odstaje od reszty stawki niemal pod żadnym względem. Nie ma innego projektu obudowy, nie jest też aż tak radykalnie mniejszy od pozostałych wariantów. Tak prezentuje się jego specyfikacja:

  • Ekran: 6,2” QHD+, Dynamic AMOLED, HDR10+, 563 PPI
  • Aparat główny: 12 Mpix, f/1.8 OIS
  • Aparat z obiektywem ultrawide: 12 Mpix, f/2.2
  • Aparat z obiektywem tele: 64 Mpix, f/2.0 (zoom hybrydowy 3X, zoom cyfrowy 30X) OIS
  • Aparat przedni: 10 Mpix, f/2.2
  • Wymiary: 151,7 x 69,1 x 7,9 mm
  • Masa: 163 g
  • Procesor: Exynos 990
  • RAM: 8/12 GB LPDDR5
  • Flash: 128 GB + 1 TB microSD
  • Akumulator: 4000 mAh

Samsung Galaxy S20+ - specyfikacja i cechy

Środkowa wersja niemal w ogóle nie różni się od najmniejszej. Oprócz większego ekranu mamy tu tylko nieco większy akumulator, wariant z większą ilością pamięci i sensor głębi do trybów portretowych. Na tym różnice się kończą.

  • Ekran: 6,7” QHD+, Dynamic AMOLED, HDR10+, 525 PPI
  • Aparat główny: 12 Mpix, f/1.8 OIS + sensor głębi
  • Aparat z obiektywem ultrawide: 12 Mpix, f/2.2
  • Aparat z obiektywem tele: 64 Mpix, f/2.0 (zoom hybrydowy 3X, zoom cyfrowy 30X) OIS
  • Aparat przedni: 10 Mpix, f/2.2
  • Wymiary: 161,9 x 73,7 x 7,8 mm
  • Masa: 186 g
  • Procesor: Exynos 990
  • RAM: 8/12 GB LPDDR5
  • Flash: 128/512 GB + 1 TB microSD
  • Akumulator: 4500 mAh

Samsung Galaxy S20 Ultra – specyfikacja i cechy

Największy z nowych Galaxy to prawdziwy behemot, choć jak na smartfon o tak dużym ekranie, zaskakująco dobrze leży w dłoni. O ile na papierze jest nieco większy nawet od monstrualnego Note’a 10+, tak w praktyce jest od niego o wiele bardziej poręczny. Lecz to nie rozmiar najbardziej wyróżnia Galaxy S20 Ultra na tle mniejszych „es-dwudziestek”. To aparaty oraz imponujący, 100-krotny zoom cyfrowy.

  • Ekran: 6,9” QHD+, Dynamic AMOLED, HDR10+, 511 PPI
  • Aparat główny: 108 Mpix, f/1.8 OIS + sensor głębi
  • Aparat z obiektywem ultrawide: 12 Mpix, f/2.2
  • Aparat z obiektywem tele: 48 Mpix, f/3.5 (zoom hybrydowy 10X, zoom cyfrowy 100X) OIS
  • Aparat przedni: 40 Mpix, f/2.2
  • Wymiary: 166,9 x 76 x 8,8 mm
  • Masa: 220 g
  • Procesor: Exynos 990
  • RAM: 12/16 GB LPDDR5
  • Flash: 128/512 GB + 1 TB microSD
  • Akumulator: 5000 mAh

Warto w tym miejscu dodać, iż Samsung Galaxy S20 Ultra korzysta z technologii nanocell, która może połączyć ze sobą sąsiadujące piksele, by uzyskać obraz wyższej jakości oraz osiągać lepsze rezultaty w trybie nocnym. Korzystając z aparatu 108 Mpix możemy wybrać, czy chcemy otrzymać gargantuiczny obrazek w pełnej rozdzielczości, ale z pikselami wielkości 0,8 μm, czy obrazek w rozdzielczości 12 Mpix, ale za to z pikselami wielkości 2,4 μm.

Podobnie można postąpić z aparatem wyposażonym w teleobiektyw: zdjęcie może mieć 48 Mpix i piksele wielkości 0,8 μm lub 12 Mpix i piksele wielkości 1,6 μm.

Nad pełnymi możliwościami aparatów w nowych Galaxy S20 pochyli się Marcin Połowianiuk, gdy tylko otrzymamy smartfony do testów.

Samsung Galaxy S20, Galaxy S20+ i Galaxy S20 Ultra – co jeszcze je łączy?

Oprócz wspomnianej na początku łączności 5G, wszystkie trzy smartfony mają wiele cech wspólnych.

Przede wszystkim, każdy z nich ma ekran odświeżany z częstotliwością 120 Hz i reakcją na dotyk na poziomie 240 Hz. W praktyce przekłada się to na niesamowite wrażenie płynności, zwłaszcza podczas przeglądania stron internetowych czy social mediów. Co istotne, częstotliwość odświeżania nie jest powiązana z rozdzielczością wyświetlacza – możemy ustawić najwyższą rozdzielczość i 120 Hz, choć oczywiście musimy się wtedy liczyć z krótszym czasem pracy na jednym ładowaniu. W opcjach można ustawić też standardową częstotliwość odświeżania 60 Hz.

Wszystkie trzy smartfony są też zamknięte w obudowach spełniających normę wodo- i pyłoodporności IP68. Różnić się będą natomiast wariantami kolorystycznymi:

  • Samsung Galaxy S20 – kolor niebieski, różowy i szary,
  • Samsung Galaxy S20+ – kolor czarny, niebieski i szary,
  • Samsung Galaxy S20+ 5G – kolor czarny, niebieski i szary,
  • Samsung Galaxy S20 Ultra 5G – kolor czarny i szary.

„Niebieski” jest przy tym niezbyt dobrym określeniem dla koloru nowego Galaxy. Bardziej pasuje tu „tęczowy”, bo – podobnie jak w Galaxy Note 10 – obudowa mieni się kolorami tęczy zależnie od kąta padania światła.

Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu szara wersja, która nie jest nudną, nijaką szarością, lecz wpada w bardzo ciekawy odcień jasnego grafitu. Na żywo Galaxy S20 w tej wersji prezentuje się fenomenalnie i z tego co udało mi się zaobserwować, najmniej zbiera odciski palców.

Wszystkie trzy modele mają niezwykle cienkie ramki wokół ekranów. Ekranów, które – dzięki ci, panie Samsung – w tym roku nie są nadmiernie zakrzywione, lecz jedynie pokryte delikatnie zakrzywionym szkłem 2,5D. Dzięki temu leżą w dłoni nieporównywalnie lepiej od ubiegłorocznych Galaxy S10, choć mają od nich cieńsze ramki.

Wielu osobom nie spodoba się fakt, iż Samsung wykastrował tegoroczne modele ze złącza słuchawkowego.

Wszystkim bolejącym nad tym posunięciem zostaje polecić zakup Galaxy S20 w przedsprzedaży: gratis otrzymujemy wtedy słuchawki Samsung Galaxy Buds+, które z wyglądu nie różnią się niczym od ubiegłorocznych budsów, ale pracują od nich dłużej na jednym ładowaniu i (podobno) lepiej grają.

Jeśli chodzi o granie, warto też wspomnieć o głośnikach stereo, które na moje ucho w nowych Galaxy S20 grają jeszcze lepiej niż w ubiegłorocznym modelu. To spokojnie poziom iPhone’a 11.

Poziom iPhone’a 11 nowy Galaxy osiąga również w stabilizowaniu nagrań wideo. Filmy kręcone nowymi Samsungami wyglądają jak nagrane na gimbalu. A skoro o tym mowa, to warto też wspomnieć, iż Galaxy S20 potrafi nagrywać wideo w rozdzielczości aż 8K (!), choć robi to bez ciągłego autofocusu. Podczas nagrania w każdej chwili możemy uchwycić stopklatkę, a nagrane wideo przed udostępnieniem można będzie przekonwertować do niższej rozdzielczości bezpośrednio w aplikacji na smartfonie.

Samsung Galaxy S20, Galaxy S20+ i Galaxy S20 Ultra – kiedy i za ile?

Smartfony trafią do sprzedaży 13 marca. Polskie ceny i początkowo dostępne wersje kolorystyczne będą prezentować się następująco:

  • Samsung Galaxy S20 – 3949 zł (8 GB RAM/128 GB), niebieski, różowy, szary,
  • Samsung Galaxy S20+ – 4399 zł (8 GB RAM/128 GB), niebieski, czarny, szary,
  • Samsung Galaxy S20+ 5G – 4849 zł (12 GB RAM/128 GB), niebieski, czarny, szary,
  • Samsung Galaxy S20 Ultra 5G – 5999 zł (12 GB RAM/128 GB), czarny, szary.

W Polsce niestety nie nabędziemy najmniejszego Galaxy S20 z modemem 5G, przynajmniej na razie. Jeśli będziemy chcieli cieszyć się nową, super-szybką łącznością, będziemy musieli sięgnąć po Galaxy S20+. Na szczęście dopłata do modemu 5G nie jest kosmicznie wysoka.

Co sądzicie o nowych Samsungach Galaxy S20? Bez wątpienia będą to sprzęty, do których przez cały rok porównywać będziemy wszystkie konkurencyjne modele i wszystko wskazuje na to, że konkurencja będzie miała wysoko zawieszoną poprzeczkę do przeskoczenia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst