Sprzęt

Ten scenariusz już przerabialiśmy. Twórcy TikToka stworzą swojego smartfona

TikTok systematycznie rośnie, będąc już czwartą siłą na rynku aplikacji społecznościowych. Twórcy usługi nie osiadają na laurach i zapowiadają stworzenie własnego smartfona. Ten scenariusz już przerabialiśmy.

TikTok dla wielu osób - w tym i wyżej podpisanego - pozostaje zagadką, ale z faktami nie da się dyskutować. Aplikacja ma już pół miliarda użytkowników, co sprawia, że jest czwartą siłą na rynku aplikacji społecznościowych, po Facebooku, YouTubie i Instagramie. TikTok cieszy się popularnością zwłaszcza wśród osób bardzo młodych. Prawdopodobnie jedną z przyczyn jest fakt, że nie ma na nim (jeszcze?) rodziców i starszego rodzeństwa.

TikTok z własnym smartfonem? Takie są plany właściciela.

Chińska firma ByteDance, właściciel TikToka, zamierza wyprodukować własnego smartfona, o czym donosi Financial Times. Urządzenie miałoby się opierać na technologiach firmy Smartisan, którą kupiło studio ByteDance. Smartfon miałby być wypełniony aplikacjami tego dewelopera, a pierwsze skrzypce miałby grać właśnie TikTok. Własne urządzenie jest podobno wielkim marzeniem Zhanga Yiminga, założyciela ByteDance.

Jak zgrabnie określił mój redakcyjny kolega Rafał Gdak, będzie to kolejna próba „uhardware’owienia social mediów”. I faktycznie, historia zna takie przypadki. Wszystkie były porażkami lub w najlepszym razie bardzo umiarkowanymi sukcesami.

Przykładów nie trzeba długo szukać, bo podobną drogą szedł swego czasu hegemon rynku social media, czyli Facebook.

Mark Zuckerberg też marzył o swoim „Facebook Phonie”. W 2013 roku powstał HTC First, czyli pierwszy (i ostatni) smartfon stworzony wspólnie z Facebookiem. Rola serwisu była niebagatelna, bowiem smartfon działał w oparciu o bardzo mocno zmodyfikowanego Androida, który był silnie zintegrowany z usługami Facebooka. Posty znajomych wyświetlane na głównym ekranie smartfona były wręcz ważniejsze od aplikacji.

Projekt odniósł spektakularną porażkę. Nie pomógł nawet launcher Facebook Home udostępniony na wszystkie Androidy. Po tym nieudanym projekcie została jednak funkcja, która na stałe wpisała się w krajobraz aplikacji facebookowych, czyli dymki chatu z Messengera.

Podobną drogą szedł Snapchat.

Snapchat również stworzył własne urządzenie. Były nim okulary Spectacles do nagrywania materiałów, które następnie można było umieszczać w usłudze. Okulary cieszyły się dużym zainteresowaniem, głównie z uwagi na futurystyczną otoczkę, a także na sztucznie wykreowaną ekskluzywność. Okulary były trudne do kupienia. Przez pewien czas można było je dostać tylko w specjalnych maszynach, które cały czas zmieniały swoją lokalizację.

Snapchat sprzedał 220 tys. sztuk swoich okularów, co było liczbą poniżej oczekiwań. Do końca 2018 producent miał pokazać nową wersję okularów, ale ta obietnica nie została dotrzymana. Sam Snapchat też ma się gorzej niż jeszcze kilka lat temu, głównie z uwagi na rosnącą popularność Instagram Stories, które przejęły znaczną część użytkowników Snapchata.

Poza tym na rynek smartfonów nie da się wejść z rozpędu.

Niedawno pisałem o gigancie rynku kamer wideo, firmie RED. Produkuje ona sprzęt topowej jakości, z którego korzystają hollywoodzkie wytwórnie filmowe, a także ekipy seriali Netflixa czy HBO Go. RED miał ambicję stworzenia filmującego smartfona, ale pierwsze urządzenie okazało się być zupełną klapą. Pieniądze wpompowane w projekt nie były w stanie zatuszować braku doświadczenia w segmencie mobilnym.

LG G8s opinie

Na rynku smartfonów nie radzą sobie nawet… producenci smartfonów. Wielu gigantów branży elektroniki użytkowej dokłada do swojego biznesu smartfonów. Tak jest m.in. w przypadku LG i Sony, których działy mobilne w 2018 roku wygenerowały straty. I choć pozostałe biznesy (telewizory, sprzęty AGD/RTV, konsole w przypadku Sony) są świetnie prosperujące, to dział mobilny nie wytrzymuje silnej konkurencji.

Jak na tym agresywnym rynku ma poradzić sobie nowy gracz, bez doświadczenia i bez potężnego zaplecza finansowego? Wydaje się to wręcz nierealne, dlatego smartfon TikToka jest ciekawostką, ale nie wróżę mu żadnych rynkowych sukcesów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst