Sprzęt  / Artykuł

RED Hydrogen Two zapowiedziany. Wnioski z porażki jedynki zostały wyciągnięte

RED Hydrogen One miał być przełomowym smartfonem od filmowców dla filmowców. Okazał się być wielkim niewypałem. RED zupełnie zmienia strategię i zapowiada nowy smartfon Hydrogen Two, który jest tworzony od zera.

Nie wystarczy być jednym z najlepszych producentów kamer na świecie, by zrobić dobrze filmujący smartfon. Rynek smartfonów jest tak rozwinięty i panuje na nim tak ostra konkurencja, że nie da się wejść na niego z doskoku.

Przekonał się o tym RED, gigant świata wideo. Smartfon RED Hydrogen One był jednym wielkim niewypałem. Zaczęło się od kilkukrotnego przekładania daty premiery, co poskutkowało przestarzałymi podzespołami, kiedy smartfon w końcu pojawił się na rynku. Następnie RED nie był w stanie dostarczyć aluminiowych (tańszych) wersji smartfona, a do sprzedaży trafiły tylko wersje tytanowe.

Wisienką na torcie była jednak rezygnacja ze sztandarowego wyróżnika smartfona RED, czyli z modułów. To właśnie te dodatkowe komponenty miały rozszerzać możliwości filmowe smartfona. Mieliśmy zobaczyć moduły z lepszą optyką i z większymi matrycami. Nic z tego, RED po cichu usunął jakiekolwiek ślady modułów ze swojej strony.

Mimo tych wszystkich porażek, RED ogłasza prace nad Hydrogen Two. I obwinia Chińczyków.

Na forum RED pojawił się wpis, w którym James Jannard, projektant firmy, tłumaczy porażkę Hydrogen One i jednocześnie zapowiada prace nad Hydrogen Two, drugim smartfonem marki.

Za problemy pierwszego projektu Jannard obwinia chińskiego producenta. RED, jako że nie ma środków na produkcję smartfonów wewnątrz swoich struktur, zlecił projekt chińskiej firmie niewymienionej z nazwy, przedstawianej jako ODM (original device manufacturer). Produkcja z kolei odbyła się w fabrykach Foxconn, co do których RED nie ma żadnych zastrzeżeń.

Zastrzeżenia padły jednak do ODM, który miał wodzić RED-a, za nos obiecując rzeczy, które nie były technicznie możliwe do zrealizowania. Taki los spotkał moduły. Co więcej, ODM nie umiał szybko reagować na zmiany i problemy, które wymagały natychmiastowej reakcji.

Do pracy nad RED Hydrogen Two wynajęto zupełnie innego producenta, który tym razem ma się wywiązać ze swojego zadania. Smartfon jest budowany zupełnie od zera. Jannard zapewnia, że tym razem powstaną też moduły, do tego kompatybilne z drugim i pierwszym smartfonem Hydrogen. Moduły będą zawierać swoje własne matryce do filmowania.

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.

RED Hydrogen Two może i będzie udanym smartfonem z ciekawymi możliwościami wideo, ale nie wierzę, że projekt odmieni rynek niewielkich kamer. Przed premierę Hydrogen One spodziewałem się, że czeka nas nowe rozdanie, że kieszonkowa kamera o wysokiej jakości nagrań w końcu się ziści.

RED pokazał, że rynek smartfonów go przerósł. Jak widać, nie da się przenieść doświadczenia z rynku profesjonalnych kamer na rynek smartfonów. To dwa zupełnie sprzeczne, rządzące się odrębnymi prawami, segmenty. W świecie mobilnym najwięcej innowacji w kwestii obrazowania pochodzi od firm mobilnych, a nie od producentów kamer czy aparatów. Duże matryce i jasne obiektywy w smartfonach nie wystarczą. Tutaj liczy się też pomysł i oprogramowanie, a do tego trzeba doświadczenia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst