Bankowość  / Artykuł

Polski system bankowy coraz bardziej polski. Nie widać końca licznych przejęć i fuzji

Polski system bankowy to przestrzeń, w której zdecydowanie dużo się dzieje. Zwłaszcza w tym roku jest sporo fuzji i przejęć. Przy okazji sukcesywnie zmniejsza się udział inwestorów zagranicznych.

Kiedy wszyscy myśleli, że nic już nie stanie na przeszkodzie temu, żeby Bank Millennium przejął Eurobank, do rozgrywki niespodziewanie włączył się Alior. To o tyle ciekawe, że jeszcze trzy lata temu to właściciel Eurobanku, francuski Société Générale, jak najpoważniej rozważał zakup Alior Banku. Chcieli pakiet 30 proc., który koniec końców trafił do PZU.

Walka o dołączenie do tych najbogatszych.

Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Mimo, że od tygodni, przy znikomym lub żadnym zainteresowaniu ze strony konkurencji, prawie było przesądzone, że Eurobank przejmie Bank Millennium, to swoje zainteresowanie transakcją nagle wyraził Alior Bank. Niby do stołu miał zasiąść też BZ WBK. Ale tutaj hiszpański właściciel (Santander) bardziej zajęty jest przejmowaniem części Deutsche Banku Polska oraz procesem rebrandingu BZ WBK w Santander Bank Polska.

Walka Millennium i Alioru o Eurobank może być wyjątkowo zażarta. Takie przejęcie bowiem i jednym i drugim pozwoliłoby się zbliżyć do tych największych, o sumie bilansowej większej niż 100 mld zł (m.in. PKO BP, Pekao, mBank). Dzisiaj ich aktywy są na porównywalnym poziomie: 70,5 mld zł Alior i 72,6 mld zł Millennium.

Większa koncentracja całego rynku.

Przejęcie banku na polskim rynku nie jest niczym szczególnym. Tego typu transakcje można obserwować od lat. Ale w tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Przyczyną są z jednej strony nowe regulacje, jak chociażby dyrektywa PSD2, ale z drugiej rzecz dotyczy większej koncentracji całego rynku.

Polski sektor zaś w tym względzie ma jeszcze sporo do nadrobienia. Biorąc pod uwagę udział pięciu największych banków w łącznych aktywach wynosi ledwo 49 proc. Dla porównania w Czechach to ok. 65 proc., a na też z nami sąsiadującej Słowacji - 73 proc.

Krok po kroku polski system bankowy staje się bardziej polski.

Argument, żeby polski system bankowy był jeszcze bardziej polski pojawiały się u nas co chwilę. No bo jak to tak? Jakieś zagraniczne, obce banki mają mieć pieniądze Polaków? Nie może być. I chyba ten trend udaje się podtrzymać. Wedle raportu o sytuacji banków w Polsce w I półroczu 2017 r. Komisji Nadzoru Finansowego pierwszy raz od 18 lat rodzimi inwestorzy kontrolowali prawie 55 proc. całego rynku bankowego w kraju. Jeszcze pięć lat temu, w 2013 r., ich udział wynosił zaledwie 36,8 proc. A na koniec 2016 r. - 43,4 proc. Z wynikiem ponad 50 proc. plasujemy się w połowie europejskiej stawki.

Zwolennicy dalszej repolonizacji twierdzą, że dopiero wtedy Polska gospodarka będzie naprawdę odporna na kaprysy zachodnich banków. Niektórzy eksperci jednak radzą ostrożność, zwłaszcza jak wartość banków wytypowanych do przejęcia jest wysoka. Przestrzegają też, żeby z repolonizacji szybko nie zrobiła się nacjonalizacja całego sektora.

Fuzja goni fuzję.

Przejęcia w polskim sektorze bankowym nie są niczym dziwnym. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby te sprzed 4 lat, kiedy BNP Paribas Polska przejął Bank Gospodarki Żywnościowej a PKO BP - Nordea Bank Polska. Z kolei w 2016 r. aktywa BPH przejął Alior Bank. Rok temu nowym właścicielem Pekao zostało PZU. I pewnie do tego typu transakcji dalej będzie dochodzić.

Ale ten rok jest pod tym względem wyjątkowy. Nie milkną echa „zgody prezesa Kaczyńskiego” na połączenie Pekao z Aliorem. Chociaż ze wspólnej analizy banków wychodzi na to, że lepiej będzie im jednak osobno niż razem. Mimo, że mają jednego właściciela - PZU.

W kwietniu z kolei doszło do przejęcia Raiffeisen Bank Polska przez Bank BGŻ BNP Paribas. Ciągle bardzo możliwe wydaje się połączenie Getin Noble Bank i Idea Bank, które już umówiły się na przeprowadzenie specjalnej analizy. Ta ma pokazać, co dobrego przyniosłoby ewentualne połączenie sił. I do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia przyszłego właściciela Eurobanku.

Nie ma co zwalniać, bo jest co gonić.

Tylko, czy przez te fuzje i przejęcia, w kierunku repolonizacji polski system bankowy staje się silniejszy i zasobniejszy? Niestety nie. Dystans do odrobienia pod tym względem jest ogromny. Aktywa polskich banków stanowią zaledwie ok. 5 proc. aktywów kredytodawców z Francji, czy Niemiec. I lekko ponad 3 proc. w porównaniu z bankami brytyjskimi.

Przeliczając bankowe aktywa na jednego mieszkańca mówimy w Polsce o 9,9 tys. euro. W targanej od lat finansowymi i gospodarczymi huraganami Grecji to 32,5 tys. euro. W Portugalii - 39,5. Średnia unijna zaś wynosi 81,6 tys. euro na jednego mieszkańca. Najbardziej dystansuje nas Luksemburg, gdzie aktywa w przeliczeniu na jednego mieszkańca są ok. 150 razy większe od tych w Polsce.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst