Tech  / Artykuł

Notatki na papierze, czy w aplikacji? Z tymi notesami nie musisz wybierać

Zdarza ci się notować na papierze i cyfrowo, w aplikacji? Szukasz opcji na połączenie tych dwóch światów? Jest kilka możliwości, choć żadna nie jest idealna.

Niektóre notatki chcemy przechowywać przez bardzo długi czas (np. hasła do Wi-Fi, numery kont bankowych), inne tylko przez kilka godzin (np. listę zakupów), a jeszcze inne są nam potrzebne tylko na chwilkę (np. adres zapisany przy rozmowie telefonicznej).

Ten pierwszy, długotrwały typ notatek jest w moim przypadku całkowicie cyfrowy. Rzadko przydatne - ale ważne! - informacje zrzucam do zewnętrznego mózgu, którym w moim przypadku jest aplikacja Evernote. Te chwilowe, bieżące notatki wolę robić na papierze, dlatego na biurku w zasięgu ręki zawszę musze mieć notes. Z kolei środkowy typ stoi u mnie w rozkroku między światem fizycznym a cyfrowym.

Jestem pewien, że u każdego z was ten podział wygląda nieco inaczej. Jednocześnie myślę, że większość z nas ma ten sam problem z notatkami, czyli jak połączyć wygodę papieru z dostępnością cyfrowej chmury.

Jest na to aplikacja. Od Moleskine

Czy znacie notatnik Moleskine Smart Writing? Notatników tej firmy nie trzeba przedstawiać, ale ten jest wyjątkowy, ponieważ współpracuje z inteligentnym długopisem Pen+. Dzięki temu wszystkie notatki zapisywane odręcznie na papierze zostają przeniesione do aplikacji.

Mało tego! Aplikacja rozpoznaje pismo odręczne i może je przetworzyć na cyfrowy tekst, który następnie można kopiować, edytować i przesyłać innym w cyfrowej wersji. Rozwiązanie jest na tyle sprytne, że potrafi współpracować z innymi usługami, np. z Kalendarzem Google, dzięki czemu notatki z godzinami mogą być automatycznie dodawane jako wydarzenia w kalendarzu.

Jak to działa? Kluczem jest specjalny długopis wyposażony w kamerkę i elektronikę do rozpoznawania i przesyłania zapisywanego tekstu. Do pary jest też potrzebny papier ze specjalną układem kropek, który pozwala długopisowi na rozpoznawanie ruchów w przestrzeni.

Taki gadżet zadebiutował już rok temu, ale dotychczas współpracował tylko z aplikacją mobilną na iOS i Androidzie. Teraz Moleskine wprowadza integrację z Windowsem 10, dzięki czemu odręczne, papierowe notatki mogą trafiać w czasie rzeczywistym do pamięci komputera.

Moleskin Smart Writing Set kosztuje na stronie producenta 199 dol., ale w Polsce musimy za niego zapłacić przynajmniej 780 zł. Sporo. Czy w takim razie są tańsze alternatywy?

Tańszą alternatywą jest Wacom Bamboo Slate.

Jest on następcą testowanego przeze mnie Wacoma Bamboo Spark. Rozwiązania Wacoma działają na nieco innej zasadzie niż Moleskine, ponieważ wykorzystuje podkładkę czułą na nacisk, która dodatkowo współpracuje z długopisem. Sam papier (czy też notes) może być dowolny.

Wacom Bamboo Spark w praktyce sprawdzał się bardzo dobrze, a aktualizacja zwiększająca rozdzielczość notatek poprawiła funkcjonalność tego gadżetu. Bamboo Slate działa jeszcze lepiej, ale nadal współpracuje tylko z aplikacją mobilnymi na iOS i Androidzie, która może udostępniac notatki dalej, w tym do Dropboksa, Evernote i OneNote.

Wacom Bamboo Slate jest tańszy od Moleskine Smart Writing, ale nadal kosztuje dość sporo, bo aż 550 zł.

Jeszcze tańsza opcja na cyfryzację notatek?

Jeżeli chcesz zejść do bardziej przystępnego poziomu cenowego, musisz zrezygnować z wygody i automatyzacji. Przykładowo, możesz notować ręcznie, a następnie robić zdjęcia notatek np. w aplikacji Evernote. Notatka zostanie wyprostowana, kolory będą wyrównane, a tło stanie się białe. Dodatkowo możesz przeszukiwać treść zdjęć, także zawierających pismo odręczne, ale wymaga to planu Evernote Premium za 99 zł miesięcznie.

Darmowy OCR (Optical Character Recognition) dla tekstu odręcznego znajdziemy za to w aplikacji Office Lens, która integruje się z notatnikiem OneNote. Niestety z moich testów wynika, że rozpoznawanie odręcznego pisma nie wypada dobrze.

Póki co nie znalazłem rozwiązania idealnego.

Cały czas nie znalazłem idealnej opcji na pogodzenie świata cyfrowego i analogowego. Jednocześnie widzę u siebie tendencję coraz częstszego robienia notatek cyfrowych zamiast papierowych, więc wychodzę z założenia, że za jakiś czas problem rozwiąże się sam. Oby!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst