Biznes  / News

Office 365 jest nowym Windowsem. To dobrze dla Microsoftu, niekoniecznie dla nas

Ten tekst powinien zaczynać się od zachwytów nad wynikami Microsoftu jeśli chodzi o dział chmurowy. Tyle że każdy już wie, że to nowy konik tej firmy. Nuda. Przyjrzyjmy się temu, jak radzą sobie pozostałe działy.

Skoncentrowanie większości wysiłków na Microsoft Azure było prawdopodobnie jedną z najlepszych decyzji Steve’a Ballmera w całej jego karierze jako prezesa Microsoftu. Strategia ta, kontynuowana przez Satyę Nadellę, przynosi bardzo wymierne efekty. Microsoft odnotował za pierwszy fiskalny kwartał 2018 r. przychód w wysokości 24,5 mld dol., co przełożyło się na zysk operacyjny w wysokości 6 mld dol. To 12-procentowy wzrost rok do roku i wyższy o niemal miliard od przewidywań analityków.

Po raz kolejny firma zawdzięcza to przede wszystkim działowi Intelligent Cloud. Ten odnotował przychód w wysokości 6,9 mld dol., co jest 14-procentowym wzrostem rok do roku. Dział usług i produktów biurowych, do którego jeszcze wrócimy w tym tekście, odnotował 10-procentowy wzrost, a Dynamics 13-procentowy.

Co bardzo ciekawe, wzrosły też przychody za sprzedaż Windows producentom sprzętu. Nie jest on spektakularny (4-procentowy), jednak jest to odwrócenie prognoz zakładających, że przychody z tytułu sprzedaży Windows na komputery osobiste będą sukcesywnie maleć.

Niespodzianką jest też wzrost przychodów z działu Surface, i to aż 12-procentowy. Jak twierdzi Microsoft i w co aż trudno mi uwierzyć, w znacznej mierze przyczynił się do tego Surface Laptop. Xbox za to praktycznie stoi w miejscu, odnotowując raptem 1-procentowy wzrost.

Office 365 jest nowym Windowsem Microsoftu.

Przychody z tytułu sprzedaży usług Office 365 dla firm odnotowały aż 42-procentowy wzrost (120 mln aktywnych subskrypcji), a w przypadku rynku konsumenckiego 12-procentowy. W tym momencie aktywnych jest ponad 28 mln subskrypcji konsumenckich na Office 365. Usługi biurowe to coś, co staje się powoli prawdziwym sercem Microsoftu. Co więcej, przychody z tytułu sprzedaży Office jako usługi już przekroczyły kwotowo te generowane przez licencje produktowe (bez subskrypcji).

Microsoft wyniki finansowe

Choć jasno z zaraportowanych przez Microsoft danych to nie wynika, Office 365 staje się najważniejszą pod względem finansowym usługą firmy, istotniejszą wedle tego kryterium od Azure, Dynamics 365, Power BI i Enterprise Security+Mobility.

Co ciekawe, LinkedIn nie jest zaliczany do biznesowych usług chmurowych i jest inaczej księgowany. Być może z uwagi na fakt, że pisząc o nim musielibyśmy napisać „w tym kwartale stracił mniej pieniędzy – 294 mln – w poprzednich kwartałach”. Ta inwestycja jeszcze się nie zwróciła. Wrócimy do LinkedIna w dalszej części tekstu.

A to ci niespodzianka. Rośnie również Bing.

Microsoft wyniki finansowe

Usługa indeksowania i katalogowania sieci Microsoft odnotowała 15-procentowy wzrost przychodów porównując rok do roku. Jak twierdzi firma, ów wzrost Bing zawdzięcza zarówno zwiększonym przychodom z reklam, jak i zwiększoną ilością zapytań do wyszukiwarki. Microsoft twierdzi też, że już 100 mln osób w Europie używa Binga, choć nie był uprzejmy podać kryterium pomiaru.

Dynamics 365 niezmiennie na topie.

Dział procesów biznesowych odnotował 8,2 mld przychodów, a więc odnotował 28-procentowy wzrost. Same przychody z Dynamicsa – rozwiązania CRM od Microsoftu – odnotowały 13-procentowy wzrost, głównie za sprawą 69-procentowego wzrostu przychodów z tytułu relatywnie nowej usługi, jaką jest Dynamics 365. Microsoft zauważył również, że liczba klientów Dynamics 365 wzrosła o 40 proc.

LinkedIn, który również jest księgowany w dziale procesów biznesowych, przynosi straty. Choć jeśli chodzi o sam przychód, to usługa ta zgarnęła w minionym kwartale z rynku 1,1 mld dol. Microsoft zauważa w swoim raporcie, że odnotował 20-procentowy wzrost aktywności użytkowników (sesji) w tej biznesowej usłudze społecznościowej.

Co można napisać o Azure? Cóż, 90-procentowy wzrost mówi sam za siebie.

Przychody z działu inteligentnej chmury odnotowały 14-procentowy wzrost, osiągając 6,9 mld dol. Gigantyczny wzrost odnotował – a jakże – Azure, bo aż 90-procentowy. Warto pamiętać, że to nie anomalia, w poprzednim kwartale ów wzrost był 97-procentowy.

Microsoft wyniki finansowe

Co więcej, nic nie wskazuje na to, by ten trend miał w przewidywalnej przyszłości się zmienić. Wszystkie firmy analityczne przewidują dalsze znaczne zwiększenie zapotrzebowania na tego typu usługi. A Microsoftowi na tym polu zagraża w zasadzie tylko Amazon, choć na pewno firma czujnie obserwuje też poczynania Google’a na tym nowym – dla tego rywala – rynku.

Przychody z serwerowych produktów i usług chmurowych odnotowały 17-procentowy wzrost, a z usług korporacyjnych pomijalny 1-procentowy. Microsoft zauważa też wzrost zainteresowania korporacji na usługi Enterprise Mobility, jednak nie podaje konkretnych danych poza 55 mln obsługiwanych przez te rozwiązania stanowisk roboczych.

Niechciane dziecko Microsoftu okazuje się być bardzo istotnym produktem.

Surface Laptop recenzja

Przychody z tytułu sprzedaży urządzeń Surface odnotowały 12-procentowy wzrost, rok do roku. Co ciekawe, firma przypisuję tę zasługę głównie urządzeniu Surface Laptop, które zostało wydane na rynek niechętnie i w zasadzie w ostatniej chwili. Niestety, nie wiemy jak poszczególne urządzenia Surface się sprzedawały i jaką część przychodów zgadnął Laptop.

Konsole się nie sprzedają, a przychody rosną. Jakim cudem?

Microsoft wyniki finansowe

No dobrze, może z tym rosną to mocne nadużycie, bowiem przychody odnotowały raptem 1-procentowy, pomijalny wręcz wzrost. Interesujący jest jednak fakt, że znacząco zwiększył się w tym jednym procencie przychód z tytułu oprogramowania i usług, odnotowując 21-procentowy wzrost. To oznacza, że choć tempo sprzedaży konsol nie rośnie, utrzymując się na stałym poziomie, tak ich posiadacze coraz chętniej kupują gry i coraz chętniej decydują się na płatne usługi w sieci Xbox Live.

Era post-PC? Chwila moment.

Większość analityków spodziewała się znaczących spadków w sprzedaży systemów operacyjnych partnerom sprzętowym. Tymczasem Windows OEM odnotował 4-procentowy wzrost, po części dzięki zwiększonemu zainteresowaniu partnerów droższą, bardziej rozbudowaną wersją Pro systemu Windows. To oznacza, że producenci komputerów wprowadzają coraz więcej – zamiast coraz mniej – tabletów i komputerów PC z Windows na pokładzie.

Windows jako usługa? To nie działa

Wyniki te martwią mnie w jednym aspekcie.

Powinieniem się cieszyć. Moją specjalizacją zawodową od lat jest Microsoft, a wyniki tej firmy udowadniają, że na razie zmieniać swoich zainteresowań nie muszę. Dlaczego więc patrzę na nie podejrzliwie?

Jako zadeklarowany fanboj platformy Xbox, cieszą mnie relatywnie dobre wieści. Jako entuzjasta urządzeń typu PC cieszę się, że nadal są istotne. Jestem bardzo zadowolony również z faktu, że znakomite urządzenia Surface znajdują uznanie wśród klientów. Martwi mnie jednak Office. Z nieco innych powodów niż myślicie.

Office jest – trzeba przyznać zasłużenie – liderem totalnym. Żadne inne rozwiązanie biurowe nie ma do niego podejścia, czy to funkcjonalnie, czy też jeśli chodzi o zainteresowanie ze strony klientów. To bardzo niedobrze. Nazwałem Office 365 „nowym Windowsem” nie tylko z uwagi na fakt, że jest on prawdopodobnie najistotniejszym elementem oferty Microsoftu, ale również dlatego, że brakuje dla niego konkurencji.

Brak konkurencji jest zawsze, ale to zawsze szkodliwy dla rynku. Dla dobra nas wszystkich, powinniśmy trzymać kciuki za Dokumenty Google (za iWorks chyba nie ma sensu). Bo sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst