Gry  / Artykuł

Początek nowego trendu? Producenci myszek i klawiatur chcą tworzyć własne gry

Jak zmusić producentów gier, aby wykorzystywali unikalne możliwości myszek, klawiatur i zestawów słuchawkowych naszej firmy? To bardzo proste - sami zostańmy takimi producentami. Z takiego założenia wychodzi m. in. Roccat, początkując ciekawy trend.

Podczas branżowych wydarzeń wielokrotnie rozmawiałem z producentami akcesoriów dedykowanych wymagającym graczom. Twórcy sprzętu nie tylko zachwalają swoje produkty, ale również śmiało mówią o planach na przyszłość. Te bardzo często obejmują produkcję gier wideo. „Zobaczysz, o tym tytule będzie głośno” - mówią. „Będzie gorąco, niedługo zaczniemy grzać tematem” - obiecują. W 9 na 10 przypadków niestety nic z tego nie wychodzi.

Wygląda na to, że Roccat będzie pierwszą firmą, która spełni obietnice i wyda własną grę wideo.

Ich projekt to „gra taktyczna prowadzona w czasie rzeczywistym”. Sick City niebawem wejdzie w fazę Early Access, a premiera tytułu w tej postaci zaplanowana jest na okres tegorocznych targów Gamescom w niemieckiej Kolonii. Niestety, na ten moment wciąż nie możemy zobaczyć produkcji na filmie z rozgrywką. Oficjalne materiały reklamowe nie zawierają fragmentów gry.

Sick City to pierwsza produkcja świeżo sformowanego Roccat Games Studio. Twórcy określają swoje dzieło jako połączenie kultowego Commandos, świetnego Company of Heroes, a także niezwykle grywalnego Warcrafta III. Do tego produkcja ma czerpać inspirację z gatunku MOBA, wyrażoną w postaci czempionów oraz względnie symetrycznych map z najważniejszymi budynkami na ich przeciwległych krańcach.

Nie trzeba mieć detektywistycznego nosa, aby wyczuć, że Roccat celuje swoją produkcją w sieciową rozgrywkę co-op oraz rozgrywki e-sportowe. Gry, wokół których organizuje się turnieje pokroju Intel Extreme Masters to dzisiaj jeden z największych motorów napędowych do kupowania drogich akcesoriów dla PC. Nic dziwnego, że twórcy z Roccat Games Studio chcą spróbować swoich sił właśnie na tym polu. Z drugiej strony, rywalizacja z takimi produkcjami jak LoL, CS:GO czy Overwatch wydaje się w zasadzie niemożliwa.

Po co producentom sprzętu własne gry wideo? Po to, aby reklamować katalog unikalnych produktów.

Weźmy dla przykładu taką myszkę SteelSeries Rival 700. Gryzoń jest przeciekawy. Posiada wibracje, które nie wpływają negatywnie na precyzję celowania, a także ekran OLED wyświetlający ciekawe informacje. Na przykład liczbę fragów, czas do końca meczu czy sumę zdobytych punktów. W teorii kapitalna sprawa. W praktyce - niewiele gier to wykorzystuje.

Wydanie gry na PC to zupełnie inna bajka niż wydanie gry na konsole. Liczba akcesoriów dedykowanych komputerom osobistym jest gigantyczna. Miesza się tutaj masa producentów, sprzętów, standardów i technologii. Gdyby twórca dowolnej gry chciał zapewnić wsparcie wszystkim unikalnym peryferiom, proces produkcyjny uległby znacznemu wydłużeniu. Wzrosłyby ponadto koszty.

Skoro World of Warcraft nie wykorzystuje unikalnych funkcji takiego Rivala 700, SteelSeries może stworzyć własnego WoW-a. No, przynajmniej w teorii. W praktyce większość takich projektów ginie w zarodku, z rozmaitych powodów i względów. Tym bardziej jestem ciekaw, co wyjdzie z Sick City. Zastanawia mnie, czy pierwsza produkcja Roccat Games Studio będzie na akceptowalnym poziomie, zdobywając względną popularność na PC.

Jeżeli tak, inni producenci sprzętu na pewno będą podążać tym samym szlakiem. Biznes peryferiów oraz biznes gier wideo zaczną przeplatać się silniej niż kiedykolwiek wcześniej, a zjawisko konwergencji obu tych sektorów wejdzie na zupełnie nowy poziom. Żeby jednak tak się stało, musi zostać spełniony jeden, podstawowy warunek - gry mają być dobre. Czy tak się stanie, o tym zadecydujemy już my.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst