Oprogramowanie  / Artykuł

Ostateczny koniec Flasha w Chrome? Grudzień

Google powoli, ale systematycznie uśmierca Flasha. Już niebawem jednak przestanie to robić, bo… Flash całkowicie przestanie istnieć, przynajmniej dla przeglądarki Chrome.

Google niebawem zacznie odcinać użytkowników od przestarzałej i dziurawej technologii. Już we wrześniu Chrome 53 zacznie blokować elementy wykorzystujące Flasha, zaś planowany na grudzień Chrome 55 będzie uruchamiał tylko elementy wykorzystujące technologię HTML5. Korzystanie z Flasha będzie możliwe wyłącznie wtedy, gdy konkretna strona obsługuje tylko tę starszą technologię. Wtedy jednak użytkownik będzie musiał zgodzić się na uruchomienie elementów wykorzystujących Flasha.

Należy jednak pamiętać, że będą istnieć wyjątki od tej reguły. Będzie nią krótka lista zawierająca 10 najpopularniejszych stron korzystających z technologii Flash, na których starsza technologia będzie działać domyślnie. Lista ma być regularnie aktualizowana i sprawdzana pod kątem bezpieczeństwa. Google chce, by użytkownicy mogli wygodnie korzystać z sieci, z drugiej jednak nie chce ich narażać na problemy z bezpieczeństwem. Dlatego na liście znajdą się najpopularniejsze strony o ogromnej renomie, na których znalezienie szkodliwych elementów jest praktycznie niemożliwe.

Warto sobie przypomnieć, czemu w ogóle Flash od kilku lat jest na cenzurowanym.

Dzieje się tak dlatego, ponieważ jest to technologia bardzo, ale to bardzo dziurawa. Skala problemu jest na tyle duża, że istnieją specjalne firmy, które specjalizują się w szukaniu luk w tym oprogramowaniu. Potem nie upubliczniają ich, więc prawie nikt nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Dlatego mogą je sprzedawać rządom. W ten sposób służby specjalne z różnych krajów mogą nie do końca legalnie zdobywać informacje, na którym im zależy. Z usług jednej z takich firm, Hacking Team, korzystało między innymi Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Historia wojny z Flashem jest bardzo długa. W 2010 roku, Steve Jobs, ówczesny CEO Apple, argumentował, dlaczego nie pozwala na uruchamianie Flasha na tworzonych przez swoją firmę urządzeniach. Powodem tego były problemy z wydajnością, liczne luki bezpieczeństwa oraz skracanie czasu pracy sprzętów mobilnych. Następnie, w 2011 roku YouTube zaczął stosować HTML5 zamiast Flasha, a rok później androidowa wersja starszego rozwiązania przestała być rozwijana. Potem sprawa na jakiś czas przycichła, aż w 2015 roku pojawiła się sprawa wyżej wymienionej firmy Hacking Team. Właśnie wtedy Alex Stamos, szef bezpieczeństwa Facebooka, zaproponował podanie daty ostatecznego końca jakiegokolwiek wsparcia dla Flasha.

Flash w końcu umiera.

Mozilla wykonała bardzo drastyczny krok i domyślnie zablokowała wszystkie wersje Flasha w swojej przeglądarce Firefox. Proces porzucania Flasha na rzecz HTML5 rozpoczął również Twitch, a od początku września ubiegłego roku Chrome domyślnie blokuje reklamy i inne elementy poboczne stworzone we Flashu. Dodatkowo od kilku tygodni Google nie pozwala na uploadowanie reklam AdWords i DoubleClick wykonanych w technologii Flash, a już za kilka miesięcy nawet wcześniej wgrane reklamy nie będą wyświetlane. Możliwe będzie korzystanie tylko z technologii HTML5.

Długo zastanawiałem się, jak zakończyć ten tekst, ale zupełnie nie mam na to pomysłu. Dlatego proszę was o minutę ciszy. Powspominajmy zmarłego i wszystkie przyjemne chwile przy głupich, internetowych gierkach, które nam zapewnił. Drogi Flashu, spoczywaj w pokoju. I nigdy nie wracaj.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst