Technologie  / Artykuł

Polska aplikacja nauczy cię medytacji

Próbowaliście kiedyś medytacji? Może czas zacząć? Pomoże wam w tym polska aplikacja Intu, która przeprowadzi przez 7-dniowy kurs dla początkujących z medytacjami nie dłuższymi niż 20 min.

Medytacje nie pojawiły się w naszym świecie jako wynik prac naukowych, a jako obserwacje ludzkiego ciała, które przez wieku były przekazywane ustnie. Spisano je dopiero ok. 200 r. p.n.e.

Dopiero później wpływ medytacji na ludzkie ciało stał się przedmiotem badań. Okazało się, że pod ich wpływem zmienia się funkcjonowanie sieci wzbudzeń podstawowych. Ulega ona pobudzeniu, kiedy odbiegamy myślami od aktualnie wykonywanej czynności, czyli jesteśmy rozproszeni. Aktywność tejże sieci ma związek z niższym poziomem szczęścia.

Wniosek: im mniej będziemy ją pobudzali tym będziemy szczęśliwsi.

Im bardziej koncentrujemy się na tu i teraz, tym lepiej dla nas.

Taką koncentrację wzmacnia medytacja, która również poprawia stan naszego zdrowia - oddala ryzyko wystąpienia depresji czy zaburzeń psychicznych.

Na takiej podbudowie teoretycznej powstała polska aplikacja do medytacji Intu, gdzie rolę przewodnika pełni Michał Niewęgłowski, który sam medytuje od 15 lat, a kursy prowadzi od dekady:

Prowadziłem kursy w Polsce i kilku krajach europejskich w różnych okolicznościach: dla studentów, młodzieży, biznesmanów, ale i w więzieniach czy poprawczakach. Choć mam doświadczenie radiowe medytacje nie są lektorskie, w trakcie nagrywania sam jestem w medytacji. Liczy się autentyczność, nie aktorstwo.

„To żaden trans ani odlot, raczej przytomność połączona ze spokojem”

Niewęgłowski zwraca uwagę, że medytacji chce się nauczyć coraz więcej osób. Każda z nich posiada smartfona, więc przygotowanie aplikacji do medytacji było dla niego naturalnym krokiem:

Proponujemy medytacje opierające się na obserwacji oddechu, wrażeń w ciele, emocji i doznań. Dodatkowo wprowadzone są proste ćwiczenie oddechowe i -co jest naszym "patentem" - ćwiczenia mentalne służące uzmysłowieniu sobie pewnych rzeczy, np. ile razy dziennie wchodzimy na Fecebooka i jaki to ma nas wpływ.

Dodatkowo każda medytacja kończy się wskazówką, taką jak np.: "odpuść sobie zrobienie rzeczy nie niezbędnej", "wyjdź na spacer", czy "napisz wiersz".

intu medytacja

Aplikacja Intu ruszyła w marcu i zebrała już 1400 pobrań.

Średnia ocena w Google Play to 4,8. Twórcy zarabiają na płatnych kursach, z których jeden kosztuje ok. 27 zł.

Sporo osób po darmowym tygodniu z kursem wprowadzającym decyduje się na płatne kursy rozszerzone. - Szacujemy, że pierwotny wkład finansowy w aplikację zwróci się w około pół roku – przewiduje Niewęgłowski.

Technologia nas rozprasza

Rok temu Microsoft przeprowadził badanie, z którego wynikało, że czas skupienia człowieka spadł w ciągu dekady o 1/3 – do 8 sekund. To mniej, niż wynosi czas skupienia złotej rybki (karasia złocistego), która średnio skupia się na jednym obiekcie czy zadaniu 9 sekund.

Jak to zmierzono? Badacze sprawdzali aktywność mózgu metodą EEG w zależności od konsumowanej treści czy wykonywanego zadania. Analiza zapisów pozwoliła stwierdzić, kiedy się rozpraszamy.

Umysł jest jak układ trawienny: potrzebuje strawić. Nadmiar treści i bodźców - slack, fejs, snap, maile, info, reklamy, YT, projekty, czytanie Spidersweba – powoduje, że umysł się rozprasza i męczy. Nie nastąpiło z dnia na dzień, a stopniowo, więc się do tego przyzwyczailiśmy. Nie znamy umysłu wyciszonego, który jest spokojny, a mimo to dynamiczny i nie zamulony. – podsumowuje Niewęgłowski.

Intu możecie pobrać na Androida lub iOS-a.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst