Foto  / Artykuł

To już oficjalne: Canon nie radzi sobie na rynku aparatów

Canon. W świadomości fotografów firma-symbol, absolutny gigant, który wraz z Nikonem najbardziej kojarzy się z dobrym i sprawdzonym sprzętem foto. Firma, która doskonale okiełznała cyfrową rewolucję i potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Do czasu. Najnowsze wyniki finansowe zdradzają dużą zadyszkę i każą zastanowić się nad przyszłością firmy.

Canon opublikował wyniki finansowe za trzeci kwartał 2015 roku. Miesiące od lipca do września nie są najlepszym momentem do sprzedaży aparatów, ale z drugiej strony, nie są też najgorszym. Do świąt Bożego Narodzenia jeszcze daleko, ale lipiec i sierpień to pełnia wakacji, a więc moment, w którym naprawdę potrzebujemy sprzętu fotograficznego.

Okazuje się jednak, że coraz rzadziej kupujemy aparaty na wakacyjne wyjazdy, a przynajmniej jeśli mowa o sprzęcie Canona. Najnowszy raport finansowy firmy wygląda bardzo źle.

Zyski Canona spadły o 21%

W trzecim kwartale 2015 roku Canon wypracował zysk z działalności operacyjnej wynoszący 71,8 mld jenów, czyli 665 mln dol. Świetny wynik, chciałoby się powiedzieć. Patrząc jednak z perspektywy czasu, widać tu wielką tendencję spadkową.

Wypracowany przez Canona zysk jest mniejszy aż o 21% w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Tegoroczne zyski za trzeci kwartał są więc o ponad 1/5 mniejsze niż rok temu! Spadły także przychody, choć nie tak drastycznie, bo tylko o 4,5%.

Zmiany, zmiany zmiany

Autorzy raportu Reutersa twierdzą, że za taki stan rzeczy odpowiadają zmiany na rynku foto. Pasjonaci (półka prosumer) zamiast lustrzanek coraz częściej wybierają bezlusterkowce, a osoby początkujące - stanowiące większość konsumentów - całkowicie rezygnują z zakupu aparatu, z uwagi na rosnącą jakość zdjęć ze smartfonów.

Rzecznik prasowy Canona tłumaczy duże spadki słabszym jenem, jednak spadek wartości tej waluty był dużo mniejszy, niż spadki zysków Canona. Co ciekawe, rzecznik prognozuje, że zysk Canona w ujęciu całorocznym będzie wyższy o 9,7% w stosunku do ubiegłego roku.

Jak to możliwe?

Patrząc na obecną sytuację finansową Canona, prognozy tak dużego wzrostu zysków wydają się być… odważne. Aby firma je spełniła potrzebne są zdecydowane działania. Czy to oznacza duże obniżki cen w okresie świątecznym? Wiemy na pewno, że Canon na święta, wzorem ubiegłych lat, szykuje dużą akcję cashback. Tyle tylko, że inni producenci także będą mieli bądź już mają analogiczne promocje. Przykładem niech będzie Nikon, który już teraz za zakup lustrzanki zwraca kwotę do 1000 zł.

Z raportu Reutersa wynika także, że Canon kładzie coraz większy nacisk na biznes kamer przemysłowych i na rozwój matryc. Widać, że dział R&D w ostatnich miesiącach nie spał. Innowacje w przypadku matryc - czyli de facto serca każdego aparatu - są widoczne. Canon pokazał prototyp matrycy o rozdzielczości 250 megapikseli, jak i sensor o czułości ISO 4 mln.

Co dalej?

Choć Canon kojarzy nam się głównie z systemowymi i kompaktowymi aparatami, to podczas targów Canon Expo na własne oczy mogłem zobaczyć, jak mocno jest obecnie dywersyfikowany biznes Japończyków. Targi Canon Expo wyznaczały trendy na najbliższe pięć lat, a te może zdominować druk, który jest bardzo mocno rozwijany. Canon rozwija nie tylko domowe drukarki, ale i profesjonalne rozwiązania stosowane w dużych drukarniach, a także drukarki 3D.

Poza tym firma jest obecna na obszarach związanych z medycyną, a coraz śmielej zamierza też wchodzić w świat aplikacji mobilnych, choć na razie są to zaledwie pierwsze kroki.

Najbardziej zastanawiają mnie jednak przywołane przez Routersa bezlusterkowce. Canon być może ma swoją odpowiedź na dominację bezlusterkowców konkurencji, w końcu dyrektor wykonawczy firmy zapowiedział powstanie „bezlusterkowca, którego w końcu polubimy”.

Trzymam za słowo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst