Nauka  / Artykuł

Czy rzeczywiście "komputer maluje jak Picasso"?

Ludzką umiejętność tworzenia od lat staramy się wyjaśnić i zbadać. Próbujemy naśladować niektóre z typowo ludzkich funkcji - typu tworzenie muzyki czy rozpoznawanie obrazu, tworząc złożone programy komputerowe, często działające na zasadzie sztucznej sieci neuronowej.

Do rozpoznawania obrazów i przedmiotów na fotografiach zdążyliśmy się już nawet przyzwyczaić. Te funkcje są dostępne coraz powszechniej, między innymi w usłudze Google Photos. Nie każdy z użytkowników zauważył, że jesteśmy w stanie już przeszukiwać swoje własne, w żaden sposób nie opisane zdjęcia pod kątem tego co znajduje się na fotografii. Google niedawno odkrył rąbek tajemnicy, i pokazał nam fragment procesu rozpoznawania przedmiotów na obrazie - wynikiem były niesamowite obrazy "Deep Dreaming" w których googlowym komputerom wszystko kojarzyło się ze wszystkim, a najbardziej z ludzkimi oczami i psami.

Jednak kreatywność komputerów pozostaje dotąd w sferze sztuczek i przetwarzania istniejących fragmentów w nową całość: tak działają np. programy komponujące muzykę czy piszące wiersze. Trochę inaczej jest w przypadku algorytmu opracowanego w formie sieci neuronowej przez naukowców z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech.

W tym przypadku sieć neuronowa po "obejrzeniu" obrazów danego mistrze pędzla jest w stanie tak zmienić obraz, by przypominał stworzony przez niego.

Wygląda to dość przekonująco:

painter

Głęboka sieć neuronowa (deep artificial neural network) jest w stanie odtworzyć typową kolorystykę danego malarza, jego sposób używania pędzla i kształtu. Do testów użyto fotografii domów wykonanej w Tybindze - mieście w którym znajduje się siedziba uczelni. W trakcie trenowania sieci neuronowej używano do "inspiracji" obrazów między innymi Van Gogha, Picassa, Turnera i Edvarda Muncha. Każdy kto choć trochę interesuje się sztuką, zauważy, że wynik jest ogromnym uproszczeniem - wielcy malarze reprezentowali w swoim życiu wiele stylów i przechodzili przez różne okresy swojej twórczości, podczas gdy zaprezentowana przez niemieckich naukowców sieć neuronowa zdaje się opierać na jednym, najbardziej znanym obrazie danego mistrza.

Tutaj mała uwaga na marginesie. Jednym z moim ulubionych zajęć, przy przygotowywaniu tekstu dla Spider's Web jest oderwanie się na chwilę od czytania źródłowych artykułów i sprawdzenie, czy pisały o tym polskie (i nie tylko) portale z wiadomościami. Nie zawiodły mnie i tym razem, wieszcząc koniec malarstwa, nazywając sieci neuronowe nową technologią, a nawet przypisując autorstwo algorytmu... firmie Google.

malarze1
źródło: radiozet.pl
malarze2
źródło: gazeta.pl

Ja pozostaję sceptyczny - mimo tego że w swoim artykule naukowcy twierdzą, że zaimplementowali "kreatywność", to moim zdaniem kreatywność to coś więcej niż interpretacja obrazu w danym stylu.

Naśladowani przez komputer malarze przecież sami wybrali sobie temat obrazu, sami stworzyli własny styl malarski, no i dopiero na końcu długiego żmudnego procesu powstało coś nowego - dzieło, którego wcześniej nie było, w unikalnym stylu. Gdy komputerom uda się i to, wtedy zmienię zdanie.

W tej chwili to nic więcej niż złożony i sprytny, ale zwykły filtr do obrazków...

* Grafika główna pochodzi z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst