Tech / Artykuł

Kiedy rozwiążesz umowę przed czasem i bez konsekwencji? Prawie nigdy

117 interakcji
dołącz do dyskusji

Bardzo często spotykam się z sytuacją, kiedy niezadowolony klient jednego z operatorów komórkowych opisuje swoją sprawę na Facebooku, Twitterze, czy też na forach dyskusyjnych i przy tym odgraża się, że rozwiąże umowę. Ci, którzy nie zdają sobie sprawy z istnienia “kary umownej” mogą być zaskoczeni.

W takich sytuacjach niezadowoleni klienci często używają zwrotu “rozwiążę umowę z waszej winy” i tym samym myślą, że sprawa jest już zakończona. W rzeczywistości groźby te nie zrobią żadnego wrażenia na obsłudze klienta, a w najgorszym przypadku klient zostanie uświadomiony, że czeka go opłacenie kary umownej. W dodatku, umowa zostanie rozwiązana z “winy” klienta.

Kara umowna naliczana jest w przypadku rozwiązania kontraktu przed datą jego pierwotnego zakończenia. Wysokość takiej opłaty równa się mniej więcej sumie opłat abonamentowych przewidzianych do końca trwania zobowiązania (oraz ewentualnej dopłaty za telefon). Zerwanie umowy przed czasem jest więc nieopłacalne.

Ktoś może powiedzieć: “Przecież operator nie wywiązuje się z umowy!”

Tak naprawdę bardzo rzadko jesteśmy w stanie udowodnić, że usługodawca nie wywiązał się ze swoich zobowiązań. Wynika to po części z niezrozumienia zasad współpracy z siecią przez klientów, ale najczęściej z odpowiedniej konstrukcji regulaminów świadczenia usług.

  • Czy możesz rozwiązać umowę bez konsekwencji, gdy nie masz zasięgu (nawet, gdy wcześniej był)? Nie.
  • Twój telefon bez przerwy się psuje i naprawy gwarancyjne nie przynoszą skutku? Nic z tego.
  • Prędkość transmisji danych jest żałośnie niska? Przykro mi, w takim przypadku również nie rozwiążesz umowy bez kary.
  • Podpisałeś umowę w salonie, wróciłeś do domu i telefon okazuje się wadliwy? Możesz liczyć jedynie na reklamację.
  • Notorycznie nie otrzymujesz faktur? Nie da rady. Swoją drogą, masz obowiązek terminowego opłacania rachunków i natychmiastowego zgłoszenia braku otrzymania faktur.
  • Nielimitowany Internet zwolnił po wykorzystaniu 100 GB? Nic dziwnego. Widocznie nie czytałeś regulaminu.

Niestety, takich przykładów można podać jeszcze wiele. Doskonale świadczy to o tym, że współpraca między operatorem i klientem powinna odbywać się na znacznie jaśniejszych zasadach, niż te, które obecnie są standardem w każdej sieci.

zerwanie-umowy

Kiedy można rozwiązać umowę przed czasem i bez konsekwencji?

Tutaj przykładów jest już zdecydowanie mniej. Umowa rozwiązana zostanie bez naliczania kary przykładowo w przypadku zgonu abonenta. Wówczas wystarczy przekazać odpis aktu zgonu, a umowa zostanie zakończona.

Drugim przypadkiem są nadużycia, do których dochodzi w trakcie podpisania umowy. Może się zdarzyć, że nasz dowód osobisty zostanie skradziony i zuchwały złodziej zdąży podpisać umowę w salonie. Oszust odchodzi z punktu sprzedaży z nowym telefonem, pozbywa się karty SIM, a osoba poszkodowana dowiaduje się o sprawie najczęściej, gdy otrzyma ponaglenia windykacyjne. Sprawa nie jest w cale prosta i wymaga kontaktów z organami ścigania, ale klient może liczyć na rozwiązanie umowy bez kary.

Bez konsekwencji wycofać można warunki aneksu wprowadzonego podczas rozmowy telefonicznej lub zatwierdzonego przez Internet. Wystarczy, że abonent się rozmyśli i dojdzie do wniosku, że poprzednia umowa była dla niego korzystniejsza. Może ją wypowiedzieć w ciągu 10 dni i powrócić do wcześniejszych warunków. W tej sytuacji należy pamiętać, że wycofanie aneksu nie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy i jeżeli ktoś chce całkowicie zrezygnować z usług, musi złożyć stosowne pismo z wypowiedzeniem.

Ostatnim dobrym powodem, któremu się przyjrzę, jest wprowadzenie w błąd klienta przy podpisywaniu umowy. O ile w trakcie podpisywania umowy w salonie ciężko jest udowodnić, że konsultant wprowadził klienta w błąd, to odsłuch rozmowy sprzedażowej z infolinią nie stanowi problemu. Jeżeli konsultant w punkcie sprzedaży nie przyzna się do popełnionego błędu, nie ma co liczyć na rozwiązanie umowy bez kary. Odsłuch nagrania rozmowy telefonicznej może ostatecznie wykluczyć lub potwierdzić błąd w obsłudze i od tego zależy możliwość zakończenia umowy bez konsekwencji. W takim przypadku można również poprosić o wysłanie nagrania rozmowy na swój adres e-mail lub pocztą, na adres korespondencyjny.

Zdarzają się przypadki, gdy operatorzy potrafią pójść klientowi na rękę i zaproponować rozwiązanie zadowalające każdą ze stron. Niestety w większości, tego typu sprawy kończą się niepomyślnie dla abonenta.

Myślę, że ogromne liczby pojawiające się w statystykach MNP nie świadczą jedynie o dobrych ofertach konkurentów, ale także o złej współpracy pomiędzy klientami i operatorami.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst