Kosmos  / Artykuł

45 lat temu człowiek wylądował na Księżycu. Jaki jest następny krok ludzkości w Kosmosie?

To trudne do uwierzenia, ale to już 45 lat odkąd Neil Armstrong stanął na powierzchni księżyca jako pierwszy Ziemianin. Jego, wypowiedziane wtedy, słowa stały się znane każdemu uczniowi na świecie: To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości.

Dziś, gdy minęło prawie pół wieku, widzimy, że ludzkość nie dokonała wciąż swojego skoku ku eksploracji innych planet. Nie postawiliśmy stopy na powierzchni żadnego innego ciała niebieskiego. Dlaczego? Jakie mamy plany?

NASA dobrze wie, że zadajemy sobie to pytanie, szczególnie w miesiącu, w którym przypada rocznica lądowania na naturalnym satelicie Ziemi. W związku z tym na stronie internetowej Amerykańskiej Agencji Kosmicznej ukazał się esej szkicujący dalszy rozwój wypadków.

Już pierwsze zdanie nadaje ton śmiałym planom:

Pierwsi ludzie którzy postawią stopę na Marsie chodzą dziś po Ziemi

Nadaje to ramy czasowe - maksymalnie kilkadziesiąt lat na pierwszą misję międzyplanetarną. Kolejnym celem eksploracji Kosmosu ma być Mars.

Jest to dość oczywisty wybór. Nic tak nie rozpalało ciekawości ludzkości jak Czerwona Planeta. To na niej Giovanni Schiaparelli ujrzał nieistniejące w rzeczywistości kanały i opisał je tak sugestywnie, że wielu astronomów po nim szkicowało je na podstawie obserwacji!

Lowell_Mars_channels
Rzekome kanały na Marsie

To na niej Edgar Rice Burroughs umieścił akcję swojej serii przygodowych książek zaczynającej się od Księżniczki Marsa (zekranizowana niedawno jako John Carter). To z Marsa pochodzą najeźdźcy na Ziemię w książce H.G.Wellsa "Wojna światów". To na niej dzieje się jeden z pierwszych filmów science fiction, niemy film Aelita z 1924 roku.

To wszystko przykłady sprzed wielu lat? Czy fascynacji Marsem nam się znudziła? Nic z tego! Wciąż powstają książki, filmy i seriale dziejące się na tej planecie. Wystarczy wspomnieć fabułę Dooma, trylogie książek K.S.Robinsona i Bena Bovy, film Duchy Marsa w reżyserii Johna Carpentera, czy choćby piosenkę zespołu Muse "Knights Of Cydonia".

Wpływ Marsa na naszą świadomość kulturową jest ogromny. Nic więc dziwnego że wybieramy go jako cel kolejnej wyprawy

W eseju od NASA, mającym formę dokumentu opisującego misję agencji (mission statement), czytamy:

Mars zaprasza nas do odkrywania. Marsjańskie misje mogą odpowiedzieć na niektóre z fundamentalnych pytań ludzkości: Czy istnieje życie poza Ziemią? Czy ludzie mogliby mieszkać w przyszłości na Marsie? Podróż zakończona odpowiedzią na te pytania jest ryzykowna, ale ludzkość zostanie nagrodzona z nawiązką.

To odważne słowa. O czym jeszcze wspomina NASA w swojej misji?

  • Pojazd Orion i rakieta wynosząca ciężkie ładunki Space Launch System będą najbardziej zaawansowanymi pojazdami jakie dotychczas zbudowano.
  • Zostanie zaprojektowana seria misji które mają nas przybliżyć do wysłania człowieka na Marsa
  • Około 2019 roku zostanie wysłana zrobotyzowana misja do bliskiej Ziemi asteroidy. W planach jest zmiana orbity asteroidy lub wręcz przechwycenie jej na stabilną orbitę wokół Księżyca.
  • W połowie lat 20-tych XXI wieku astronauci na pokładzie nowych statków Orion będą badać tą asteroidę w trakcie załogowej misji.
  • W trakcie tej misji zostaną przebadane nowe techniki napędowe i deceleracyjne.
boot-mars-01
Wizja artysty - odbicie stopy astronauty w marsjańskim gruncie (rys. NASA)

Przyszłość zapowiada się zaiste interesująco. Oby nie zabrakło środków. Na koniec NASA uraczyła nas romantycznym obrazkiem: słynną fotografią odbicia buta astronauty w powierzchni księżyca przerobioną na grunt marsjański. Rozbudza wyobraźnię, prawda?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst