Tech  / News

Netflix kontynuuje ekspansję w Europie z wielkimi ambicjami i... wielkimi pieniędzmi. Co z Polską?

Choć oficjalnie Netflix twierdzi, że na mówienie o wejściu na polski rynek jest jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie, jego plany związane z rozszerzeniem swojej działalności o kolejne kraje europejskie prezentują się niezwykle ambitnie.

Zaledwie wczoraj firma ogłosiła plan sprzedaży wartych około 400 milionów dolarów obligacji dziesięcioletnich, które mają pomóc w sfinansowaniu ekspansji, wliczając w to zarówno wydatki na inwestycje oraz ewentualne przejęcia, które miałyby pomóc w osiągnięciu celu. Netflix planuje uzyskać zakładane środki jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.

netflix w telefonie

Wśród planów inwestycyjnych znajduje się także to, co może okazać się kluczowe w walce z dotychczasowymi liderami stosunkowo młodego w Europie rynku mediów strumieniowych – zwiększenie liczby całkowicie autorskich treści, niedostępnych u innych dostawców.

Stworzenie kolejnych tytułów takich jak chociażby niemal kultowy już House of Cards, Lilyhammer czy nominowany do Oskara The Square, z całą pewnością byłoby w stanie przekonać do siebie widzów, którzy z miesiąca na miesiąc mają do dyspozycji coraz więcej legalnych opcji oglądania internetowej telewizji w różnych wydaniach. Klienci mogą przebierać w ofertach m.in. należącego do Amazonu LoveFilm, HBO Go i innych, mniejszych lokalnych dostawcach, którzy postanowili za wszelką cenę „zdążyć przez Netflixem” i zadomowić się w świadomości użytkowników.

netflix na tablecie

Niełatwa będzie także walka z wciąż niezwykle popularną, standardową „kablówką”. O markę Netflix i jej rozpoznawalność w internecie nie trzeba się raczej specjalnie martwić. Czy jednak oferta amerykańskiej firmy będzie na tyle ciekawa, aby przekonać do siebie Europejczyków, którzy do tej pory, przez długie lata, korzystali jedynie z klasycznego dostępu do materiałów filmowych.

Tym bardziej, że ekspansja na Stary Kontynent wcale nie okazała się taka prosta, jak można się było tego spodziewać i przez kilka pierwszych kwartałów posunięcie to przynosiło straty, zamiast zysków. Dział "międzynarodowy" w czwartym kwartale ostatniego roku przyniósł straty około 57 milionów dolarów, co jest i tak sporą poprawą, w stosunku do zeszłorocznej straty na poziomie 105 milionów. W tym roku ma być ona zmniejszona do 42 milionów. Nie odstrasza to jednak Netflixa o podejmowaniu kolejnych odważnych kroków - w ostatnich tygodniach miały się toczyć rozmowy m.in. na temat wejścia do Niemiec i Francji, a kto wie, jakie kraje czekają jeszcze w kolejce.

netflix w pl

Jak na razie usługi świadczone przez Netflix dostępne są oficjalnie w Ameryce Północnej i Południowej oraz wybranych krajach Europy, w tym m.in. Wielkiej Brytanii, Szwecji, Finlandii, Holandii czy Dani. Do realizacji planów pozostania „światowym dostawcą telewizji internetowej” jest więc jeszcze dość daleko, ale nikt przecież nie mówił, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy.

W dalszym ciągu nie mamy więc niestety odpowiedzi na najważniejsze pytanie - czy Netflix zadebiutuje w Polsce? Biorąc jednak pod uwagę plany firmy względem Starego Kontynentu oraz ostatnie wydarzenia, powinniśmy jednak zadać raczej pytanie "kiedy?".

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst