REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. RTV

ESPN zdecydował się uśmiercić 3D. Prawie ostatecznie

Chyba dawno tak szybko technologiczny trend nie został tak szybko ubity. Mowa o 3D, którego ostatnia kariera trwała zaledwie 3 lata. Kolejne dowody na koniec trójwymiaru przychodzą same. Tym razem ESPN kończy z kanałem 3D.

ESPN zdecydował się uśmiercić 3D. Prawie ostatecznie
REKLAMA

Jeszcze tylko do końca tego roku amerykański kanał ESPN będzie emitowany w technologii 3D. Warto wspomnieć, że ta popularna stacja generalnie przechodzi szereg zmian, w lipcu kanały ESPN znikną z Polski. Najważniejsze jednak, że plany stacji w Stanach Zjednoczonych są gwoździem do trumny współczesnego 3D.

REKLAMA

Sport jednym z motorów napędowych 3D

Technologia 3D nie jest czymś, czego potrzebujemy do oglądania kolejnego odcinka Klanu czy Mody na Sukces. Nie sprawdzi się ona też w wiadomościach czy nawet kolejnych edycjach Talent Show. Trójwymiar uwielbia animacje, kinowe filmy przepełnione efektami specjalnymi, filmy dokumentalne, szczególnie te z rafy koralowej oraz sport.

To transmisje sportowe niezależnie od tego co się dzieje w Hollywood miały dostarczać tydzień w tydzień kolejnych treści w trójwymiarze. Rozgrywki wielu efektownych dyscyplin trwają okrągły rok, w ten sposób bez problemu można zapełnić ramówkę kanału w technologii 3D. W Europie trochę eksperymentował z tym Eurosport, w Polsce byliśmy świadkami wielu sportowych emocji w 3D na antenach TVP HD, nSport czy Canal+ 3D. Nigdy to jednak nie były regularne transmisje.

Trzeba jednak przyznać, że sport w trójwymiarze wygląda całkiem efektownie. ESPN nadawał w 3D od 2010 roku, czyli praktycznie od momentu pojawienia się na rynku pierwszych telewizorów z okularami 3D. W zeszłym roku przeprowadzono także emisję 3D z Igrzysk Olimpijskich w Londynie, także finał Euro 2012 był realizowany w trójwymiarze.

3D uśmierciły okulary?

Podstawowym problemem 3D w domu są okulary. Przez pierwszy rok na rynku istniała wyłącznie technologia aktywna, w roku 2011 LG do swojej oferty wprowadziło pasywne okulary, w roku 2012 telewizorów z tą technologią pojawiło się więcej, a w tym roku jest to technologia dominująca.

Problem w tym, że 3D nie jest już elementem marketingowej rywalizacji producentów. Trójwymiar przestał się sprzedawać, ze względu chociażby na konieczność noszenia tych okularów. Siedząc w rodzinnym gronie, przyciemniane okulary przeszkadzają w dyskusji, w robieniu kilku rzeczy na raz. To co sprawdza się w kinie w domu nie jest komfortowe. A stereoskopowe 3D nie wymagające okularów w przypadku Toshiba ZL2 nie zostało wciąż dopracowane.

Czas na 4K

REKLAMA

Rynek zastępuje technologię 4K ultrawysoką rozdzielczością. W końcu UHDTV to nie tylko bardziej szczegółowy obraz, ale w założeniu także szersza gama kolorystyczna i większa głębia. Przy dużych i wysoko jakościowych ekranach to efekt głębi będzie w pewnym stopniu zastępował trójwymiar. Zwłaszcza, że twórcy filmów też przy realizacji materiałów w 3D na potrzeby kin postawili na głębię, a nie na efekty wyskakujące z ekranu.

3D i 4K łączy jednak brak treści, co także nie wróży dobrze ultrawysokiej rozdzielczości. Wydaje się jednak, że będzie na rynku dłużej niż 3D w obecnej formie. Sam trójwymiar jeszcze kiedyś powróci do łask, nie jestem pewien w jakiej postaci - czy z okularami czy bez, czy jako hologramy. Koniec ESPN 3D to tylko kolejny sygnał, że okulary w domowym zaciszu się nie sprawdziły. Widzowie powiedzieli ostre i zdecydowane "nie" technologii 3D w domu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA