Foto  / News

Największe przybliżenie w zdjęciach makro. Czy to już nanofotografia?

Jeżeli brakuje ci pomysłu na zdjęcie, wszystkie kadry wydają się być wtórne i nie widzisz sensu w wyciąganiu aparatu, może warto spojrzeć na świat z innej perspektywy? Co powiesz na wycieczkę w kierunku mikroświatów? Możesz spróbować fotografii makro, mikro… a nawet nano.

Nanofotografia

Jak wykonać podobne zdjęcia? To proste! Wystarczy być chemikiem i mieć nowoczesne laboratorium wyposażone w mikroskop elektronowy. Musimy też  umożliwić  dwutlenkowi węgla zawartemu w powietrzu przeniknąć do wodnego roztworu chlorku baru i szkła wodnego. Taki zabieg pozwoli nam wyprodukować całe mnóstwo mikroskopijnych kryształów, które mogą stworzyć ogromne krajobrazy pełne kwiecistych struktur. Wszystko to oczywiście w skali nano. Taką właśnie operację przeprowadził Wim L. Noorduin z Uniwersytetu Harvarda.

Z naukowego punktu widzenia eksperyment pokazał jak bardzo złożone formy są w stanie powstać z prostych materiałów wyjściowych. Naukowcy mogli pobawić się w architektów (czy też w ogrodników) w skali mikro. Z rosnących kryształów naukowcy mogli formować dowolne kształty i nadawać im kilka kolorów. W efekcie powstały struktury przypominające nierzeczywiste kwiaty, przypominające roślinki wykonane z orgiami. Obserwacje naukowców pozwolą zrozumieć i kontrolować procesy chemiczne, które mogą przyczynić się do powstania zupełnie nowych technologii w takich dziedzinach jak optyka, czy nawet budownictwo.

Nanofotografia

Nie mniej ciekawie eksperyment wygląda z punktu widzenia fotografa. Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z fotografią makro w skali zupełnie niespotykanej i nieosiągalnej nawet dla najlepszych obiektywów. W tym przypadku zamiast określenia „makrofoografia” bardziej byłaby na miejscu „nanofotografia”. Do wykonania zdjęć posłużył bowiem mikroskop elektronowy, który umożliwia obserwowanie i fotografowanie nano- i mikrostruktur przy użyciu wiązki elektronów.

Mikroskop taki powyżej pewnego powiększenia generuje nieporównywalnie lepszy i ostrzejszy obraz niż tradycyjny mikroskop optyczny (nie wspominając o zwykłym obiektywie). Dzieje się tak, ponieważ wykorzystywane w mikroskopie elektronowym  fale de Broglie'a są aż o kilka rzędów wielkości krótsze od fal świetlnych wykorzystywanych w tradycyjnym mikroskopie. Pozwala to uzyskać dużo lepszą rozdzielczość obrazu i znacznie większe powiększenia.

Nanofotografia

Za pomocą typowego sprzętu fotograficznego oczywiście nie mamy najmniejszych szans uzyskać podobnych zbliżeń. Gdybyście jednak chcieli powalczyć z klasycznym, niekoniecznie drogim sprzętem fotograficznym, zapraszam do mojego artykułu o fotografii makro. Właścicielom smartfonów przypominam natomiast o wynalazku Snapzoom, za pomocą którego podłączycie do swojego inteligentnego telefonu dowolny mikroskop (a także teleskop).

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst