Tech  / Artykuł

Koniec z licytowaniem samochodów! Tak Allegro reaguje na ataki żartownisiów, którzy psuli aukcje

273 interakcji
dołącz do dyskusji

W serwisie Allegro pojawiła się aukcja z fabrycznie nowym Fiatem 126p. Samochód miał tylko 101 km przebiegu i mimo ogromnego zainteresowania nie udało się go sprzedać. Wszystkiemu winne były osoby, które postanowiły brać udział w licytacji dla żartu.

Kupowanie dla żartu oraz licytowanie dla zabawy to niestety powszechny problem. Podczas e-nnovation 2012 w Poznaniu rozmawiałem z kilkoma sprzedawcami, którzy opowiadali o tym niem. Zwykle po weekendzie handlarze mają ręce pełne roboty. I nie chodzi tu tylko o pakowanie paczek z towarami, które sprzedały się podczas wolnych dni. Niestety praktycznie zawsze trafiają się też żartowinisie lub osoby, które dokonały zakupu pod wpływem alkoholu lub też innych dopalaczy. Tacy delikwenci nie są skorzy do płacenia i zwykle starają się zapomnieć o całej sprawie.

Mały Fiacik trafia do internetu i podbija serca Polaków

Podobną sytuację mogliśmy zaobserwować ostatnio. Na internetowej aukcji pojawił się kultowy Maluch. Był to nie byle jaki egzemplarz Fiata 126p. Unikatowy Fiacik był fabrycznie nowy, nigdy nie został zarejestrowany, a oryginalne folie na tapicerce i przebieg 101 km tylko to potwierdzały. Ta perełka została znaleziona w garażu, do którego trafiła w lipcu 1979 roku. Tuż po zakupie w Polmozbycie w Łodzi przy ul. Strykowskiej samochód przejechał do drewnianej szopy, gdzie został przykryty najpierw szmatami i plandekami, a następnie kurzem.

maluch w szopie 1

Po ponad trzech dekadach Maluszek został odkryty, wyczyszczony oraz przeprowadzono kilka prac modernizacyjnych m.in zmieniono olej, świece, akumulator, pompkę paliwa oraz oczyszczono i ocynkowano wydech i niektóre nakrętki. W komplecie z samochodem sprzedawca postanowił oddać w ręce nowego właściciela wszystkie stare/nowe części, które zastąpiono prawdziwymi nowymi zamiennikami.

Mieliśmy zatem do czynienia z sytuacją bez precedensu. Nie co dzień znajduje się przecież tak dobrze zachowane fabrycznie nowe modele kultowych dla motoryzacji pojazdów.

Historia Maluszka z przebiegiem 101 km ujrzała światło dzienne dzięki wpisowi w serwisie klasyczny.com. Od momentu pojawienia się informacji w sieci do wystawienia Fiata 126p na aukcje minęło około 20 dni. Przez ten czas właściciel przeprowadził szereg prac i przygotował pojazd do sprzedaży.

Fiacik trafia na aukcję internetową, ale tam czeka na niego większy bałagan niż w starej szopie

Zainteresowanie licytacją było ogromne. Aukcja z Fiatem 126p  szybko osiągnęła poziom 30 tys. zł, a następnie poszybowała w górę do około 200 tys. zł. Ta oferta mogła wydawać się już niepoważna, ale przecież mieliśmy do czynienia z naprawdę unikatowym samochodem, który wielu Polaków darzy ogromnym sentymentem.

fiat 126p 1

Jednak to co stało się później można określić w dwóch słowach: totalna dzicz. Kolejni “kupujący” zaczęli przebijać oferty, ale nie po to, żeby kupić unikatowy pojazd, a po prostu dla żartów. I tym sposobem Fiat 126p po kilkudziesięciu minutach kosztował już 999 100 288 zł, czyli prawie miliard polskich nowych złotych.

Sprzedawca początkowo kasował oferty osób, którzy pomylili Allegro z serwisem JoeMonster. Niestety, fali żartownisiów nie udało się zatrzymać. Tym sposobem sprzedawca został przyparty do muru i zrobił to co było w jego mocy, czyli odwołał wszystkie oferty i zakończył aukcję. Samochód nie znalazł nowego nabywcy.

fiat-126p-na-allegro

Zapewne transakcja zostanie sfinalizowana poza Allegro, ale to wcale nie jest dobre rozwiązanie. Pozbawiając się szerokiej internetowej publiczności, sprzedawca zapewne nie sprzeda samochodu za tak dużą kwotę jak teoretycznie mógłby to zrobić w internecie. Jednak ważne jest to, że zapewne uda mu się sprzedać pojazd.

Aukcję obejrzano ponad trzy miliony razy co na pewno przełoży się na spore zainteresowanie poważnych kupców, którzy zechcą zapłacić za unikatowy egzemplarz Małego Fiata.

Allegro reaguje - lepiej późno niż wcale

To już nie pierwszy przypadek kiedy jakiś kultowy przedmiot na Allegro stał się celem żartów i licytacji bez chęci zakupu. Podobne przypadki mogliśmy zaobserwować na przykład podczas próby sprzedaży gadżetów związanych ze znanymi polskimi sportowcami lub aukcjami WOŚP.

Żartownisie często wycofują swoje oferty lub prześcigają się w tym kto zaoferuje większą kwotę, do czasu aż sfrustrowany sprzedawca postanowi zakończyć aukcję i oszczędzić sobie nerwów.

Allegro postanowiło usunąć możliwość licytowania m.in w kategorii z samochodami. Aukcje, które w przyszłości zostaną tam opublikowane będą miały charakter ogłoszeń, a do wszelkich formalności jak i zawarcia umowy kupna-sprzedaży będzie dochodziło poza serwisem.

Mam mieszane odczucia odnośnie tej decyzji. Z jednej strony normalnego samochodu nie kupuje się poprzez licytację i przebijanie oferty o 10 zł. Jednak są takie przypadki, jak ten ze słynnym już Małym Fiacikiem, gdzie licytacja byłaby doskonałą formą sprzedaży pojazdu.

Szkoda, że Allegro nie umie sobie poradzić z żartownisiami i jedynym wyjściem z zaistniałej sytuacji jest wyłączenie funkcji licytacji, która przecież jest kluczowa dla istnienia serwisu aukcyjnego. Szkoda, że sposobem na walkę z dziecinadą na serwisie jest obcinanie jego funkcjonalności. Uważam, że Allegro powinno zadbać o ochronę sprzedawców, tak jak i dba o ochronę kupujących. Najlepszym rozwiązaniem byłaby możliwość zadecydowania przez sprzedawcę, czy chce skorzystać z aukcji czy też z formy ogłoszenia w dziale motoryzacyjnym.

Dlatego też postanowiłem zapytać ich o te problemy.

allegro

Mateusz Nowak, Spider's Web: Allegro zdecydowało się na wprowadzenie zmian w kategorii moto. Rzekomo powodem była m.in ostatnia aukcja z Fiatem 126p, którego nie udało się sprzedać, z powodu ataku fali żartownisiów. Czy rzeczywiście wprowadzone zmiany, polegające na wycofaniu funkcji licytacji dla tej kategorii zostały podjęte na wskutek ostatnich problemów?

Anna Tokarek, Grupa Allegro: Jest kilka kategorii w serwisie, w które mają charakter ogłoszeniowy co oznacza, że licytowanie w nich nie jest wiążące. Precyzuje to pkt. 3.6 Regulaminu Allegro, gdzie zostały również wymienione kategorie objęte takim wyłączeniem: „Celem Transakcji dotyczących sprzedaży lub wynajmu nieruchomości, Transakcji w kategorii „Wakacje” oraz Transakcji w kategorii „Motoryzacja”, w podkategoriach „Samochody”, „Motocykle”, „Maszyny budowlane”, „Maszyny rolnicze”, „Inne pojazdy i łodzie”, "Przyczepy, naczepy" oraz "Wózki widłowe", Transakcji w kategorii "Usługi" oraz Transakcji w podkategorii "Żywe zwierzęta" nie jest zawarcie umowy, jakiekolwiek czynności podejmowane przez Użytkowników w ramach tych Transakcji nie są wiążące, a Transakcje te mają charakter wyłącznie ogłoszeniowy.

Powyższe kategorie są ogłoszeniami, pozostała jedynie funkcja, nad której usunięciem pracujemy. Dokładnie w połowie maja zapowiedzieliśmy usunięcie formatu licytacji w tych kategoriach, co ma na celu oddanie ich ogłoszeniowego charakteru. Zmiana będzie widoczna dla użytkowników w przyszłym miesiącu.

Allegro chroni kupujących, a czy macie jakiś program lub procedury broniące sprzedawców, pomagającej w finalizowaniu transakcji? Co grozi kupującemu, który nie wywiązuje się z umowy zawartej za pośrednictwem Allegro? Co mówi na ten temat regulamin serwisu i jak to się ma do polskiego prawa?

W przypadku pozostałych kategorii na Allegro, licytacje zostają i składanie w nich ofert jest prawnie wiążące. Oznacza to, że Sprzedający może dochodzić swoich praw na drodze sądowej i domagać kwoty za jaką dany przedmiot został wylicytowany w sytuacji gdy kupujący nie będzie chciał się wywiązać się z zawartej umowy (takie prawo ma również kupujący w przypadku gdyby sprzedający nie chciał wydać przedmiotu za wylicytowaną kwotę).

Poza tym sprzedający ma także całą gamę środków, które pozwalają mu wpływać na proces licytacji i moderować go, np. odwołać ofertę w przypadku braku kontaktu z licytantem lub z innych uzasadnionych przyczyn, dla których licytant nie budzi zaufania sprzedającego. Szczegóły precyzuje art. 6.9 Regulaminu Allegro. Ponadto sytuacje, w których sprzedający ma wątpliwości można zgłaszać również do serwisu. Niezależnie od tego aukcje w serwisie są monitorowane, a w przypadku podejrzeń co do prawidłowości w ich przebiegu, podejmowane są odpowiednie działania wyjaśniające.

Jak często zdarza się, że osoba, która wygrała licytację nie płaci za przedmiot? Ile sporów (jest to jedna z opcji zgłaszania reklamacji w Allegro) dotyczących braku zapłaty za towar obsługujecie miesięcznie?

Liczba niesfinalizowanych transakcji stanowi około 0,5% transakcji zwieranych na Allegro, więc jest to niewielki odsetek. Sprzedający w przypadku nieotrzymania zapłaty od kupującego na ogół nie wszczynają sporów, a zwracają się do serwisu o zwrot prowizji.

Co grozi aukcyjnym żartowinisiom?

Dokonując zakupów online zawieramy ze sprzedawcą umowę kupna sprzedaży. Jeżeli jedna ze stron nie wywiąże się z jej założeń sprawa może zostać skierowana do sądu.

Był już wyrok Sądu Najwyższego, który skazał żartownisia i ten musiał zapłacić za wylicytowany “dla jaj” przedmiot. Teoretycznie mamy zatem jasność. Aukcyjni żartownisie mogą ponieść konsekwencje swoich beztroskich działań w sieci.

Podobnie będzie w przypadku gdy licytującym jest osoba niepełnoletnia. Sądy różnie rozpatrują tego typu sprawy, ale gdy kupującym jest nieletni to jego rodzice lub opiekunowie mogą zostać skazani i przymuszeni do opłacenia zakupów wykonanych przez ich pociechy.

Jednak jak to w Polsce bywa, nie ma reguł dotyczących wyroków sądowych w tym temacie. Mimo wszystko widmo zapłacenia miliarda złotych przez żartownisia lub jego rodziców powinno być wystarczającym argumentem przemawiającym za tym, aby w końcu Polacy nauczyli się rozróżniać portale rozrywkowe o charakterze humorystycznym od serwisów aukcyjnych i platform handlowych.

Źródło: Klasyczny (również zdjęcia), Allegro, Wprost

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst