Raspberry Pi to nie tylko zabawka, ale też potężne narzędzie i inwestycja w przyszłość
Ostatnio powaliła mnie ignorancja wyrażona w stosunku do Raspberry Pi, czyli jednego z najmniejszych i najtańszych “komputerów” na świecie. Nazywanie go zabawką czy mówienie, że to dziwne, że w XXI wieku komputer, który nie działa od razu po wyjęcia z pudełka i trzeba nad ni trochę posiedzieć sprzedaje się w niesamowitych ilościach. Otóż nie wszystkich stać na kupowanie iZabawek po 2,5 tysiąca złotych wzwyż. Ba, nie wszystkich stać na kupowanie nawet tańszych Androidów za 500 złotych. Zresztą nie oferują one takich możliwości, jak Raspberry Pi, który wydajnością grafiki przewyższa podobno iPhone’a 4.

REKLAMA