Może od zamkniętych ekosystemów nie uciekniemy, ale w końcu zjedzą one własny ogon
Zamknięte systemy i ekosystemy są wygodne. Posiadając komputer z Windowsem 8, smartfona z Windows Phone 7 i Xboxa będę mogła wygodnie przełączać się między usługami wewnątrz ekosystemu, korzystać z tych samych plików, zacząć grać w coś na konsoli, a dokończyć na smartfonie, czy tablecie. Posiadając OS X łatwo mogę połączyć go z iPadem i iPhone’em, korzystać z iCloud i żyć w wiecznym szczęściu. Mając czytnik Kindle i tablet Kindle Fire mogę jednym kliknięciem kupować wirtualne i fizyczne dobra (Amazon ma nawet szampana) bez zbędnych czynności. Mając konto Google mogę korzystać z hostingu zdjęć, muzyki, filmów; mogę prowadzić bloga, korzystać z serwisu społecznościowego, kopi zapasowych, smartfona, map i przeróżnych innych usług. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że dostawcom tych usług zaczęło najzwyczajniej w świecie odbijać.
