REKLAMA

W polskiej szkole ewakuowali prawie 400 osób. Płonący telefon postawił na nogi straż pożarną

Początek nowego roku szkolnego okazuje się być gorący – i wcale nie chodzi o panujące wcześniej nadzwyczajnie wysokie temperatury czy zamieszanie związane z laptopami dla czwartoklasistów. Mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem pożaru w sali lekcyjnej po tym, jak zapalił się telefon.

smartfony w szkole
REKLAMA

Do zdarzenia doszło w miejscowości Trąbki Wielkie (powiat gdański). W szkole podstawowej w sali edukacyjnej zapalił się telefon znajdujący się w plecaku ucznia. Straż pożarna ewakuowała 341 uczniów i 22 pracowników, a jedna osoba została poszkodowana.

REKLAMA

W akcji udział wzięły cztery zastępy straży pożarnej

18 osób zgłosiło się do Zespołu Ratownictwa Medycznego. Skarżyły się na objawy zatrucia gazami pożarowymi.

Myślę, że będziemy musieli to przedyskutować, również z radą rodziców, jakie podjąć dalej kroki. Jest to sygnał, że taki telefon komórkowy, wydawałoby się zwykły telefon, stanowi zagrożenie i być może podejmiemy kroki w kierunku jeszcze większego ograniczenia używania tych telefonów

REKLAMA

To drugie takie zdarzenie w ostatnich dniach. Niedawno informowaliśmy, że w plecaku ucznia uczęszczającego do szkoły podstawowej w Suchowoli (woj. lubelskie) również zapalił się telefon. W obu przypadkach nieznana jest marka urządzenia.

Na pewno niepokojące jest to, że do takich zdarzeń dochodzi w szkołach podstawowych. Jako że nie znamy przyczyn, trudno określić, czy powodem jest po prostu jakość samego sprzętu, czy może niewłaściwe użycie.

REKLAMA

Na Spider’s Web debatowaliśmy się, czy powinno korzystać się z telefonów w szkołach:

REKLAMA

Jak można się było spodziewać, już dyskutuje się nad możliwym zakazem używania telefonów w szkole właśnie w kontekście bezpieczeństwa. Szkoda, że wybiera się najprostsze – a przy okazji w takich sytuacjach populistyczne – rozwiązanie, zamiast być może zastanowić się nad większą edukacją i tłumaczeniem, w jaki sposób używać elektronicznych gadżetów, jak je przechowywać i na co zwracać uwagę, by takie przykre niespodzianki się nie zdarzały.

Rzecz jasna może to tylko zbiegi okoliczności, ale na tyle niefortunne i potencjalnie niebezpieczne, że mogą przyczynić się do spopularyzowania idei zakazującej telefonów w szkołach.

Adam Bednarek
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA