REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Technologie

MateBook D 14 i D 15 kontra MateBook D 16. Czym różnią się tanie laptopy Huaweia?

Tu miała znaleźć się recenzja nowego MateBooka D 16. Uznałem jednak, że tanie laptopy Huaweia są do siebie tak podobne, że zamiast robić kolejną wyliczankę tych samych cech, lepiej odpowiedzieć na pytanie: jak Huawei MateBook D 16 prezentuje się na tle innych modeli firmy?

MateBook D 15 kontra MateBook D 16. Czym różnią się tanie laptopy Huaweia?
REKLAMA

Huawei od czterech latach podbija rynek laptopów w oparciu o ten sam sprawdzony schemat, a mianowicie oferuje sprzęty oferujące niesamowity wręcz stosunek jakości do ceny. Widać to szczególnie w przypadku modeli takich jak MateBook D 14 czy D 15, które nad Wisłą rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

REKLAMA

Dzieje się tak, ponieważ to Huawei pokazał, że w cenie do 3000 zł (a gdy są promocje, to i do 2000-2500 zł) da się stworzyć laptopy w aluminiowych, a nie plastikowych, obudowach, oferujące absolutnie wystarczającą wydajność do codziennej pracy, długi czas pracy bez ładowania, czyste oprogramowanie pozbawione śmieciowych aplikacji oraz pewne bajery w postaci czytnika linii papilarnych w przycisku zasilania oraz łączności NFC ze smartfonami, które do dziś nie są standardem.

Recepta na sukces w tym przypadku jest prosta. Laptopy Huaweia są to sprzęty tanie, dobrze wykonane i tak po prostu przemyślane. Bywają w nich zarówno elementy przeciętne, jak i wybitne, ale bardzo słabych nie ma praktycznie wcale. A w tej cenie to rzadkość. Huawei sztukę kompromisu doprowadził więc niemal do perfekcji. Sam to bardzo doceniam i polecam kupno MateBooków D 14 oraz D 15 praktycznie każdemu, kto szuka taniego i dobrego laptopa.

A jak w tym wszystkim odnajduje się Huawei MateBook D 16?

W wielkim skrócie: całkiem nieźle. Od swoich starszych braci różni się przede wszystkim większym, 16-calowym wyświetlaczem wysokiej jakości o rozdzielczości 1920x1200 i proporcjach 16:10, podczas gdy D 14 i D 15 mają ekrany o proporcjach 16:9 i rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Mamy tu też bogaty zestaw portów, na który składają się dwa porty USB-C, wyjście HDMI, wyjście słuchawkowe, a także dwa klasyczne porty USB umieszczone na drugiej krawędzi komputera.

Widać też, że nowy MateBook D 16 był projektowany już w czasach pandemicznych, ponieważ zastosowano tu klasyczną kamerkę umieszczoną na górnej ramce wyświetlacza. Do tej pory Huawei preferował kamerki ukryte w jednym przycisków klawiatury.

Przed pandemią Covid-19 sam je chwaliłem, bo może oferowały niekorzystny kąt widzenia pozwalający innym uczestnikom wideokonferencji policzyć włosy w naszym nosie, ale też nieprzesadnie często się ich używało. Pandemia i kolejne lockdowny sprawiły jednak, że pracowaliśmy i uczyliśmy się zdalnie, co za tym idzie mieliśmy mnóstwo wideokonferencji i chcieliśmy na nich wyglądać jak najlepiej. Teraz mamy taką okazję, bo kamerka umiejscowiona jest w sposób klasyczny, a do tego asystują jej cztery mikrofony z redukcją szumów i hałasu. Możemy więc nie tylko dobrze wyglądać na telekonferencji, ale też brzmieć.

Kolejna istotna zmiana to lepsze podzespoły. Dostępny obecnie Huawei MateBook D 14 jest dostępny w wersji z procesorem Intel Core i3-1115G4 lub Intel Core i5-1135G7, który współpracuje z 8 GB RAM oraz SSD o pojemności 256 lub 512 GB.

Z kolei Huawei MateBook D 15 ma procesor Intel Core i5-1135G7, 8-16 GB RAM oraz napęd SSD 512 GB. Nowy Huawei MateBook D 16 jest sporo szybszy, bo ma procesor Intel Core i5-12450H, 8-16 GB RAM oraz 512 GB pamięci wewnętrznej. Mamy tu więc 8-rdzeniowy i 12-wątkowy procesor nowej generacji zamiast starszego 4-rdzeniowego i 8-wątkowego. Różnica w wymagającej pracy będzie bardziej niż zauważalna.

Swoją drogą bardzo ciekawe jest, w jaki sposób Huawei pozycjonuje swoje nowe komputery z serii D. Widać, że są one droższe niż modele zeszłoroczne, ale za to mają zauważalnie mocniejsze bebechy. Dzięki temu rekomendowana cena modelu Huaweia MateBooka D 16, czyli 3999 zł (w promocji przedsprzedażowej jest to 3299 zł), nie wydaje się zbyt wysoka względem najnowszych wersji MateBooków D 14 oraz D 15 (2021), za których rozsądne wersje trzeba zapłacić 2999-3599 zł bez promocji).

Zwykli użytkownicy najbardziej docenią zeszłoroczne MateBooki, które są sporo tańsze.

Jeżeli nie potrzebujecie bardzo szybkiego procesora, czyli jeżeli waszym głównym zajęciem jest szeroko pojęta praca biurowa oraz konsumpcja treści, lepszą opcją będzie kupienie MateBooków D 14 oraz D 15 z 2021 roku. Modele te są równie dobrze wykonane co nowe sprzęty, a ich niższa wydajność prawie na pewno nie będą wam przeszkadzać. Za to na pewno zauważycie ich niższą cenę, bo Huawei D 14 w podstawowej wersji w promocjach kosztuje zaledwie 1999 zł.

REKLAMA

Jednak jeżeli planujecie wykonywać na nich bardziej skomplikowane zadania lub grać na nich przy korzystaniu z usług streamingu, lepiej dopłacić do MateBooka D 16, który oprócz wyższej wydajnośći oferuje też większy ekran, bogatszy zestaw portów i jest lepiej przystosowany do wideokonferencji. Jako że nie ma tu łatwej odpowiedzi na to, który konkretnie laptop warto kupić, wybór jak zwykle należy do was.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA