REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Kosmos

Obserwatorium astronomiczne Kitt Peak w ogniu. Czy teleskopy przetrwają?

Badania astronomiczne są ważne, ale jednak walka ze zmianami klimatu na powierzchni Ziemi jest od nich ważniejsza. Nie oszukujmy się, jak warunki na Ziemi będą nie do zniesienia, to i badań astronomicznych nikt nie będzie prowadził. Symbolicznym dowodem na to jest sytuacja, z którą zmagają się teraz astronomowie w Arizonie.

Obserwatorium astronomiczne Kitt Peak w ogniu. Czy teleskopy przetrwają?
REKLAMA

Osiemdziesiąt osiem kilometrów na po zachód od Tucson w Arizonie znajduje się Narodowe Obserwatorium Kitt Peak. Utworzone w 1958 r. obserwatorium na szczycie Kitt Peak (2096 m n.p.m.) szczyci się jedną z największych an półkuli północnej liczbą instrumentów astronomicznych. To tam znajduje się m.in. największy teleskop słoneczny na świecie, ale także wiele z największych teleskopów astronomicznych w Stanach Zjednoczonych.

REKLAMA

Ta swoista mekka amerykańskich astronomów stanęła w ostatnich dniach w obliczu zagrożeń spowodowanych dotykającymi nas coraz częściej zmianami klimatycznymi.

Pożar Contreras podchodzi pod teleskopy

Tydzień temu, 11 czerwca, uderzenie pioruna na terytorium rezerwatu indiańskiego Tohomo O’odham kilkanaście kilometrów na południe od Kitt Peak spowodowało powstanie pożaru, który na przestrzeni całego tygodnia stopniowo zbliżał się do obserwatoriów astronomicznych. W czwartek podjęto decyzję o ewakuacji całego personelu naukowego z terenu obserwatorium. Przez ostatnie czterdzieści osiem godzin oddziały lokalnej straży pożarnej walczą o powstrzymanie ognia z dala od obserwatoriów. Dzisiaj podano informację, że jak na razie udało się ochronić instrumenty astronomiczne, choć cztery budynki nienaukowe znajdujące się na szczycie Kitt Peak już spłonęły. Bitwę z pożarem można uznać za wygraną. Jak jednak zauważają służby, obserwatoria będą zagrożone pożarem jeszcze przez co najmniej tydzień. Gęsty dym, wyjątkowo niska wilgotność powietrza, silne wiatry póki co sprzyjają rozprzestrzenianiu się pożaru, który do piątku zdołał pochłonąć już niemal 7000 ha terenu i wciąż dociera na nowe tereny. Zachodzące na świecie zmiany klimatyczne gwarantują jedynie, że takich pożarów w przyszłości będzie więcej.

REKLAMA

Nawet jeżeli teleskopy ostatecznie przetrwają, to sprawdzenie wszystkich instrumentów potrwa kilka tygodni, a przywrócenie ich do pracy najprawdopodobniej znacznie dłużej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA