REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. technologie

Najlepsza funkcja macOS wkrótce trafi do Windowsa 11. Microsoft podkrada pomysły od Apple'a

Co do zasady uważam Windowsa za dalece bardziej przyjazny użytkownikowi system niż macOS, w którym wszystko trzeba robić tak, jak Apple przykazał, a nie tak, jak sobie tego życzymy. Komputery Apple’a mają jednak jedną funkcję, której ogromnie brakuje w systemach Microsoftu, ale na szczęście niebawem się to zmieni – Podgląd trafi do Windows 11.

surface 2021 opinie
REKLAMA

Podgląd to bodajże najbardziej użyteczna, obok globalnego wyszukiwania, funkcja macOS. Wystarczy najechać na dowolny plik, nacisnąć spację i voila! - możemy podejrzeć dokument, powiększyć zdjęcie, odtworzyć wideo, nawet odtworzyć muzykę. Super przydatna funkcja, której brakuje mi zawsze po przesiadce z Maca na komputer z Windowsem.

REKLAMA

Oczywiście, jak to na Windowsie, istnieje co najmniej kilkanaście aplikacji niezależnych, które symulują działanie Podglądu. Próbowałem kilku z nich i o ile spełniały swoje zadanie, tak nie były regularnie akutalizowane i z czasem albo przestawały działać, albo zaczynały spowalniać komputer. A przecież chodzi o to, by podglądanie plików odbywało się natychmiastowo. Do tego zaś potrzeba funkcji zintegrowanej z systemem operacyjnym.

Windows 11 będzie miał własny podgląd.

Wielu użytkowników komputerów z Windowsem nie zdaje sobie sprawy z istnienia narzędzia, które drastycznie rozszerza wachlarz możliwości komputera i pochodzi bezpośrednio od Microsoftu. PowerToys to narzędzie open source, które można pobrać nawet bezpośrednio z Microsoft Store, a jego instalacja daje nam mnóstwo przydatnych funkcji, jak choćby zaawansowane uruchamianie a’la Spotlight na macOS czy np. zaawansowane opcje zmiany rozmiaru wielu plików.

W PowerToys już dziś znajdziemy funkcję podglądu na pasku bocznym eksploratora plików. Wystarczy kliknąć na dany plik, a na pasku bocznym pojawi się powiększona wersja jego zawartości. Co prawda nie możemy z tą zawartością nic zrobić, więc średnio to użyteczne, ale przynajmniej możemy zajrzeć, co kryje dany plik bez konieczności otwierania go w programie.

Źródło: Windows Latest

Wkrótce do PowerToys trafi funkcja „Peek”, która, jak wieść niesie, została stworzona podczas organizowanego przez Microsoft hackathonu. Podgląd ma być realizowany przez aplikację Zdjęcia i działać dokładnie tak, jak tożsama aplikacja na macOS – zaznaczamy plik, wciskamy Shift+Spacja i oglądamy podgląd pliku w małym oknie, bez konieczności otwierania aplikacji. Prosto z poziomu Peek można też będzie przybliżać obrazki lub edytować je w aplikacji Zdjęcia. Funkcja powinna niebawem trafić do ogólnodostępnej wersji PowerToys i gdy tak się stanie, z pewnością ją przetestujemy.

Źródło: Windows Latest
Źródło: Windows Latest

Windows uczy się od macOS.

REKLAMA

Osobiście mam nadzieję, że funkcja Peek zostanie kiedyś zaimplementowana bezpośrednio w systemie i stanie się jego integralną częścią. Dziś bowiem, nawet w PowerToys, wymaga stałego uruchomienia aplikacji w tle. Wystarczy więc, że wyłączymy PowerToys lub aplikacja się zawiesi, a tracimy dostęp do użytecznej możliwości.

Ta nadzieja nie jest zresztą irracjonalna. Warto pamiętać, że były czasy, gdy dzisiejsza funkcja wycinania ekranu dostępna pod skrótem Win+Shift+S wcale nie była integralną częścią Windowsa 10. Windows tak straszliwie odstawał od macOS pod względem możliwości wykonywania zrzutów ekranu, że dedykowana temu aplikacja powstała w tzw. „Garażu” Microsoftu, gdzie testowane są eksperymentalne funkcje. Eksperyment okazał się takim sukcesem, iż Gigant z Redmond zaimplementował to narzędzie w systemie. Liczę na to, że jeśli szybki podgląd plików spodoba się użytkownikom, to Microsoft prędzej czy później zintegruje go z Windowsem 11, podobnie jak mógłby to zrobić z innymi funkcjami, które znajdziemy w PowerToys – bo wiele z nich to nic innego jak kopie rozwiązań, które od lat funkcjonują w macOS.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA