REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Kosmos

Damy obcym numer telefonu. Powstaje nowa wiadomość dla cywilizacji pozaziemskich

Od dziesiątek lat astronomowie uparcie poszukują we wszechświecie sygnałów wyemitowanych przez przedstawicieli jakiejś pozaziemskiej cywilizacji. Odkrycie takiego sygnału - jakby nie patrzeć - zmieniłoby całkowicie postrzeganie naszego miejsca we wszechświecie. Póki co jednak nikogo tam nie słychać.

obcy
REKLAMA

W tym momencie można zacytować klasyka:

REKLAMA

Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy.

Tak też pomyśleli już kilkadziesiąt lat temu astronomowie sfrustrowani wszechobecną ciszą w przestrzeni kosmicznej. Z tego też powodu ludzkość zaczęła wysyłać w przestrzeń kosmiczną wiadomości dla potencjalnych obcych cywilizacji. Może w końcu ktoś nas usłyszy.

Wystarczy tutaj przypomnieć Wiadomość z Arecibo wysłaną w kierunku kulistej gromady gwiazd M13 w dniu 16 listopada 1974 roku. Wiadomość została wysłana za pomocą największego podówczas 300-metrowego radioteleskopu Arecibo w Portoryko. Do samej gromady M13 wiadomość dotrze już za około 25 000 lat. W wiadomości zawarto 1679 bitów danych odpowiednio dobranych przez Franka Drake'a oraz Carla Sagana. W wiadomości znajdują się liczby 1-10, liczby atmmowe wodoru, węgla, azotu, tlenu i fosforu, informacje o DNA, wymiary przeciętnego człowieka, rysunek Układu Słonecznego oraz samego radioteleskopu.

Wiadomość z Arecibo

Trzy lata później na pokładzie sondy Voyager 1 znalazła się złota płyta z informacjami o ludziach i nadawcach tego kosmicznego podróżnika, który wyleciał już z Układu Słonecznego i z dużym prawdopodobieństwem będzie przemierzał przestrzeń kosmiczną na długo po tym jak gatunek ludzki zniknie z powierzchni Ziemi, a także po tym jak sama Ziemia będzie już tylko wspomnieniem dawnej planety krążącym wokół białego karła, pozostałości po Słońcu.

Nowa wiadomość do obcych

Tym razem przygotowaniem wiadomości do zaawansowanych cywilizacji we wszechświecie zajął się międzynarodowy zespół badaczy pracujący pod kierownictwem Jonathana Jianga z Laboratorium Napędu Odrzutowego w NASA. Wynikiem prac zespołu jest 13-stronicowy dokument, w którym naukowcy zawarli najważniejsze informacje z matematyki, chemii i biologii, jakie ludzkość powinna przekazać obcym, aby znaleźć jakiś wspólny język do opisywania wszechświata. Taką informację można by było wysłać w przestrzeń kosmiczną np. za pomocą największego obecnie chińskiego radioteleskopu FAST lub sieci Allen Telescope Array w Kalifornii.

W swojej pracy badacze zawarli także informacje o tym kiedy i w jakim kierunku powinniśmy wysłać taką informację. Jednym z celów miałby być pierścień gwiazd w pobliżu centrum Drogi Mlecznej odległy od nas o 27 000 lat świetlnych.

Centrum Drogi Mlecznej

Co ciekawe, naukowcy uważają, że wysłana z Ziemi wiadomość powinna zawierać namiary na nadawcę tak, aby potencjalna obca cywilizacja wiedziała, w którą stronę powinna wysłać odpowiedź na otrzymaną wiadomość. Z tego też powodu w wiadomości można znaleźć mapę powierzchni Ziemi oraz położenie Ziemi w galaktyce.

REKLAMA

Jak będzie wyglądała taka wiadomość wysłana w kierunku środka naszej galaktyki? Badacze podejrzewają, że powinniśmy wysłać prostą bitmapę, obraz składający się z pikseli. Nie możemy być pewni czy obca cywilizacja rozwinęła język, czy też rozumie podstawowe pojęcia matematyczne tak samo jak ludzie. Możemy jednak założyć, że przedstawiciele obcej cywilizacji będą posiadali jakiś narząd wzroku. Pewności oczywiście nie ma, ale przynajmniej na Ziemi oczy wyewoluowały wielokrotnie u przedstawicieli różnych gatunków. Możliwe zatem, że i obcy posiadają podobny narząd wzroku.

Jak na razie nie wiadomo, czy i kiedy wiadomość mogłaby być wyemitowana w przestrzeń kosmiczną, ale nie musimy przestępować z nogi na nogę. Do celu wiadomość będzie leciała tysiące lat i nawet jeżeli ją ktoś odbierze i nam odpowie, to odpowiedź będzie musiała pokonać dokładnie taką samą odległość. Pytanie, czy na Ziemi ktoś jeszcze będzie istniał, gdy taka odpowiedź do nas nadejdzie. Zawsze jednak możemy mieć nadzieję na to, że na naszą wiadomość natrafi cywilizacja znajdująca się nie 27000 lat świetlnych od Ziemi a np. 10 lat świetlnych od nas. O, i wtedy już możemy sobie po cichu żyć nadzieją, że za dwadzieścia lat radioteleskopy naziemne odbiorą odpowiedź od obcej cywilizacji. Nie wiem jak was, ale mnie to niesamowicie ekscytuje.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA