REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Social media

Zniechęcali do szczepień, teraz bronią Moskwy i hejtują Ukrainę. Fala prorosyjskich trolli zalewa internet

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że cyberprzestrzeń to bardzo ważny element działań wojennych. Przekonujemy się o tym na własnej skórze. Co ciekawe, konta, które wcześniej zniechęcały do szczepień, dziś pozytywnie wypowiadają się o polityce Rosji wobec Ukrainy.

rosja cyberataki hakerzy
REKLAMA

Największy od początku lutego 2022 wzrost ilości wzmianek prorosyjskich i antyukraińskich - poinformował na swoim twitterowym profilu Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych.

REKLAMA

W ciągu ostatnich godzin zanotowano aż 500 proc. wzrost aktywności. Doszło do tego niedługo po tym, jak Putin uznał niepodległość separatystycznych republik, a przy granicy z Ukrainą trwała koncentracja wojsk rosyjskich. Chyba trudno uwierzyć w przypadek.

Przypadkiem raczej nie jest fakt, że za 80 proc. ruchu antyukraińskiego odpowiadają konta wcześniej zniechęcające do szczepień.

Wzmożenie aktywności widoczne jest nie tylko w Polsce

Jak pisze portal Euractiv, czescy antyszczepionkowcy nagle stali się prorosyjscy. Jedna z grup antyszczepionkowych poparła ostatnie działania Rosji, wspominając o rzekomym ludobójstwie, do którego miało dojść na terenach separatystycznych republik. Patrik Tušl, inny popularny czeski antyszczepionkowiec, wyznał, że "stoi po stronie Rosji".

Organizacje monitorujące aktywność takich profili przyznają, że temat koronawirusa już jest w odwrocie. Teraz konta zajmujące się wcześniej pandemią wyrażają poparcie dla Rosji.

Oczywiście może to być czysty zbieg okoliczności, że osoby wątpiące w skuteczność szczepień uważają, że Ukraina jest sama sobie winna, a rację ma Putin. Pamiętając jednak o wcześniejszych działaniach rosyjskich trolli trudno jest założyć, że tak jest w każdym przypadku.

Przypomnijmy. Rosyjskie organizacje mają już na swoim sumieniu próbę wpłynięcia na wyniki wyborów w USA w 2016 roku. Google pokazał, jak rosyjska fabryka trolli próbowała zmanipulować wybory w Stanach Zjednoczonych.

- Jesteśmy poddawani coraz bardziej wyrafinowanym atakom ze strony takich państw jak Rosja, Iran i Chiny - mówił z kolei Mark Zuckerberg.

Rosyjskie konta były aktywne także w temacie brexitu

Pandemia to kolejny wzrost aktywności. Facebook nawet wprost pokazywał, że za antyszczepionkowe treści odpowiedzialne są rosyjskie konta.

Rosyjska fabryka trolli nakręcała dyskusje o szczepionkach, podkręcała strach wokół 5G, ale była też aktywną częścią ruchu QAnon. Cel był prosty: wykorzystywać nośne tematy, aby dzielić społeczeństwo, a przy okazji pokazywać, że poparcie dla rosyjskiej polityki jest w społeczeństwie duże.

REKLAMA

To rzecz jasna nie oznacza, że za wpisy krytykujące szczepienia czy pochwały pod adresem Rosji wypisują wyłącznie osoby będące opłacane przez Kreml. Raczej zawodowi trolle jedynie nakręcają temat – w pewnych środowiskach zasiewają wątpliwości i patrzą, jak ich idea kiełkuje.

Nie da się jednak ukryć, że część z nich może być pisana na zamówienie. Walijscy badacze we wrześniu ubiegłego roku ujawnili, że w przypadku serwisu Le Figaro nawet 17 proc. z 4294 komentarzy umieszczonymi pod 99 tekstami dotyczącymi Ukrainy, Rosji i NATO opublikowanymi pomiędzy 1 marca i 20 kwietnia 2021 r. może pochodzić od rosyjskich botów.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA