1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech
  4. Technologie

Nie kupuj dysku do konsoli. Kup drugą konsolę, tak będzie lepiej

Planujesz wydać majątek na dodatkowy dysk do PS5, bo wbudowany SSD już dawno się zapchał? Zamiast tego rozważ zakup konsoli Xbox Series S. Podziękujesz mi później.

xbox series s zamiast ssd do ps5

Konsole nowej generacji dostały dyski typu SSD i to jest jeden z ich największych atutów. Niestety pamięć półprzewodnikowa o wysokiej przepustowości, a właśnie takiej wymagają gry wideo, jest pieruńsko droga. Z tego powodu Sony i Microsoft musieli pójść na pewne kompromisy w kwestii objętości wbudowanych nośników i pod tym względem zaliczyliśmy regres względem PS4 i Xboksa One.

Największe problemy PlayStation 5 i Xbox

W przypadku PS5 mamy do dyspozycji jedynie 825 gigabajtów, przy czym część zajmują pliki systemowe. Na gry, aplikacje, save'y, screenshoty i wideo rozgrywki zostaje nam tu mizerne 667 GB. Xbox Series X dostał z kolei dysk o pojemności 1 TB (w tym 802 GB dla użytkownika), a Xbox Series S ma zaledwie półterabajtowego SSD-ka (z czego zostaje nam do dyspozycji jedynie 364 GB).

Na szczęście pamięć w konsolach nowej generacji można w łatwy sposób rozszerzyć za pomocą dodatkowych dysków HDD i SSD.

Najprostszy sposób na powiększenie dostępnej przestrzeni do podpięcie nośnika danych do portu USB, ale niestety jest tutaj pewien haczyk: z dysku podpiętego w ten sposób, nawet jeśli to SSD, nie uruchomimy gier pisanych z myślą o nowej generacji konsol. Nowe gry co najwyżej możemy na takim nośniku przechowywać. Na szczęście na tym nasze opcje się nie kończą.

W przypadku konsoli Microsoftu można dokupić specjalną kartę pamięci wkładaną do obudowy konsol Xbox Series X|S, która kosztują około 1000 zł za wersję 1 TB (lada moment pojawią się wersje z 500 GB i 2 TB). Posiadacze konsol Sony po jednej z ostatnich aktualizacji mogą włożyć kompatybilnego SSD-ka do slotu umieszczonego pod plastikową pokrywą. Tutaj płaci się dla przykładu około ok. 800 zł za 500 GB i ok. 1250 zł w wersji 1 TB.

PlayStation 5 PS5 SSD Seagate FireCuda 530
Przykładowy dysk SSD do PS5

Czy warto kupić dodatkowy SSD do PS5?

Co do zasady: jak najbardziej, jeszcze jak! 667 GB dostępne dla użytkownika wymusza stałe żonglowanie zainstalowanymi tytułami. Nawet biorąc pod uwagę to, że gry na nową generację konsol potrafią być mniejsze niż ich odpowiedniki na starej generacji (kod nie musi być już duplikowany, co było znaną praktyką w dobie HDD), to i tak bardzo łatwo jest zapchać SSD w PS5.

Współczesne gry wideo, zwłaszcza te z teksturami w wysokiej rozdzielczości, potrafią zajmować dziesiątki gigabajtów. Czasem wystarczy zainstalować kilka gier, by pojawił się komunikat o braku dostępnego miejsca. Mimo to trudno mi polecić zakup dysku do PS5 w cenie powyżej 1000 zł, skoro za podobne pieniądze można nabyć… całą konkurencyjną konsolę.

Polecam rozważyć zakup Xbox Series S zamiast dodatkowego SSD do PS5

Zakupienie dysku ma pozytywny wpływ na komfort i pozwala zainstalować więcej gier, ale to by było na tyle. Kupno konsoli konkurencji, która ostatnio w ramach promocji była sprzedawana za jedynie 1100 zł, zapewnia z kolei graczowi dostęp do gier na wyłączność, których na PS5 nie sposób kupić w ogóle (a pamiętajmy, że Microsoft przejął masę studiów deweloperskich, w tym Bethesdę!).

Xbox Series S w strefie LG OLED
Xbox Series S jest malutki i nie zajmie dużo miejsca na szafce RTV

Oprócz tego kupno Xbox Series S otwiera nas na wspólną rozgrywkę sieciową w grach bez trybu crossplay z ludźmi, którzy wybrali sprzęt Microsoftu, a nie Sony. Oprócz tego dostajemy też opcję wykupienia abonamentu Xbox Game Pass, gdzie mamy dostęp do ponad dwustu gier (w tym premier na wyłączność i takich, za które na PS5 trzeba osobno płacić).

Co prawda w przypadku Xbox Series S nie osiągniemy tak dobrej oprawy graficznej, jak na PS5 i Xbox Series X, ale w przypadku wielu tytułów rozdzielczość 1080p będzie wystarczająca (zwłaszcza w kontekście potencjalnych oszczędności wynikających z Xbox Game Passa). Sam abonament na Xboksa można też potraktować jako… wersje demo gier, które potem kupimy na PS5.

Oczywiście nie umyka mi fakt, że Xbox Series S ma jedynie 364 GB pamięci na gry, ale i tutaj warto pamiętać o jednej przewadze Microsoftu nad Sony.

Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że gracze mogą kręcić nosem na fakt, iż polecam wydać podobne pieniądze na de facto dodatkowe 364 GB (Xbox Series S) zamiast 1 TB (SSD do PS5), ale i tak uważam, że w ogólnym rozrachunku zakup konsoli ma więcej zalet. Microsoft ma w dodatku tutaj pewnego asa w rękawie: xCloud, czyli streaming gier z chmury dostępny w ramach Xbox Game Pass Ultimate.

W przypadku konsol z rodziny PlayStation usługa strumieniowania gier jest niedostępna w Polsce. Aby grać, musimy pobierać gry na dysk konsoli i nie ma innej opcji. Posiadacze konsol z rodziny Xbox, w tym Series S, mogą z kolei albo testować gry w formie streamingu przed decyzją o pobraniu ich na dysk, albo - w przypadku mniej dynamicznych tytułów - zrezygnować z ich pobierania w ogóle.

Oczywiście jeśli ktoś naprawdę narzeka na brak miejsca na gry, a jest ich pasjonatem, który do tej pory miał wyłącznie sprzęt Sony, to powinien przemyśleć zakup… Xboksa Series X zamiast Series S (lub dysku do PS5). Sam w ramach obecnej generacji, tak jak przy poprzedniej zdecydowałem się na obie konsole i sobie tę decyzję chwalę, bo tak jak Xbox jest jak Netflix, tak PlayStation jest jak kino!