Ekologia  /  News

Nowy rząd Grenlandii przestawia wajchę. Wyspa staje się zielona

grenlandia

Władze Grenlandii właśnie zdecydowały się zawiesić wszystkie projekty poszukiwania ropy naftowej i gazu ziemnego w otoczeniu wyspy. Powód? „Trzeba wziąć kryzys klimatyczny na poważnie”.

Jak dotąd na Grenlandii nie wydobywało się ropy naftowej, aczkolwiek do teraz trwały intensywne prace poszukiwawcze. W przypadku zlokalizowania złóż, a szacuje się, że jest ich tam mnóstwo, sytuacja ekonomiczna i gospodarcza Grenlandii diametralnie mogłaby się zmienić. Część polityków wskazywała nawet na złoża ropy naftowej jako najlepszą drogę do niepodległości od Danii.

Rządząca na Grenlandii od kwietnia partia Ataqatigiit zdecydowanie stawia na walkę ze zmianami klimatu. W ciągu zaledwie kilku miesięcy wstrzymała plany wydobycia uranu na Grenlandii, a teraz wstrzymuje plany wydobycia ropy naftowej. Mimo że amerykańskie szacunki wskazują, że pod cofającym się stopniowo lodem Grenlandii może znajdować się nawet 17,5 mld baryłek ropy i ponad 4 biliony metrów sześciennych gazu ziemnego.

Cena wydobycia ropy jest zbyt wysoka, zarówno od strony ekonomicznej jak i ekologicznej. To decyzja dobra dla środowiska naturalnego, dla naszych łowisk, a nawet dla przemysłu turystycznego. [...] Konsekwencje zmian klimatu widoczne są w naszym kraju na każdym kroku

- przekonywali eksperci rządowi podczas zorganizowanej kilka dni temu konferencji prasowej.

Przedstawiciele rządu wskazują, że to właśnie Arktyka najwięcej powinna myśleć o kryzysie klimatycznym i przechodzić na odnawialne źródła energii. Stąd i decyzja o wstrzymaniu poszukiwania złóż ropy naftowej.

Decyzja z pewnością nie była łatwa do podjęcia, bowiem rezygnując ze szkodliwego dla środowiska, ale bardzo zyskownego wydobycia ropy naftowej, Grenlandia skazuje się na pozostawanie w unii z Danią, która w formie grantu zapewnia niemal 2/3 budżetu wyspy.

Zdjęcie główne: Jonas Tufvesson