Sprzęt  /  News

Apple chce produkować jeszcze większe iPady. Bo 12,9 cala to za mało

apple ipad pro 2021 apple m1 3

Skoro smartfony mogą stale rosnąć, to dlaczego tablety od lat mają takie same rozmiary? To pytanie postawili przed sobą inżynierowie Apple’a i doszli do wniosku, że czas na większego iPada.

Informacje o pracach nad większym iPadem pochodzą od Marka Gurmana, znanego dziennikarza Bloomberga i redaktora 9to5Mac, specjalizującego się w tematyce Apple. Według jego źródeł Apple pracuje właśnie nad nowymi iPadami w większych rozmiarach.

Obecne portfolio iPadów stało się bardzo rozwarstwione, ale zasadniczo dzieli się na trzy wielkości urządzeń: wersje mini z ekranem o przekątnej ok. 8 cali, wersje standardowe z ekranami 9,7 - 11 cali oraz topowe iPady Pro z ekranem 12,9 cala. Te ostatnie są prawdziwymi gigantami.

Dla porównania najpopularniejsze MacBooki mają ekrany o przekątnej 13 cali, ale pamiętajmy o tym, że mają proporcje 16:10. iPady z ekranem 12,9 cala, z uwagi na bardziej kwadratowe proporcje 4:3, mają większą powierzchnię ekranu niż MacBooki.

Nowe iPady z jeszcze większym ekranem i ładowaniem zwrotnym.

Według informatorów Marka Gurmana pojawią się nowe wersje iPadów z jeszcze większym ekranem. Autor nie precyzuje, o jakich dokładnie wartościach mówimy, ale będą to gigantyczne powierzchnie. Jeśli pozostaniemy przy porównaniach do MacBooków, największy z aktualnych modeli ma ekran o przekątnej 16 cali. Gdyby iPad Pro zbliżył się do tego rozmiaru, byłby urządzeniem jeszcze bardziej niszowym, ale jednocześnie jeszcze bardziej wyspecjalizowanym.

Przekątna na poziomie 15-16 cali w iPadzie zabija wygodę przenoszenia i używania np. na kanapie, trzymając tablet jedną ręką. Tak duży ekran jest rozwiązaniem typowo stacjonarnym, do tego skierowanym do grupy osób, która potrzebuje dotykowego ekranu. Mam tu na myśli głównie rysowników.

Nowe iPady z tak dużymi ekranami są w fazie rozwojowej i nie zobaczymy ani w tym roku, ani za rok. Kto wie, być może skończy się tylko na wewnętrznych testach, a urządzenia nigdy nie ujrzą światła dziennego poza laboratorium Apple’a.

Wiemy natomiast coraz więcej o najbliższych premierach iPadów.

Apple w kolejnych iPadach zamierza zastosować wzornictwo z nowych iPadów Pro i najnowszego iPada Air, ale zmienią się materiały. iPady zachowają metalowe ramki, ale tył nie będzie już metalowy, lecz szklany. Całość będzie więc miała taką konstrukcję, jak np. seria iPhone’ów 12.

Co oznacza szkło na pleckach? Przede wszystkim mniejszą wytrzymałość przy upadkach. Zmiana materiału umożliwi jednak zastosowanie ładowania bezprzewodowego, po raz pierwszy w iPadzie. I choć ładowanie iPada na bezprzewodowej ładowarce ma niewiele sensu, to rodzi się inna, znacznie ciekawsza możliwość ładowania zwrotnego.

Ładowanie iPhone’a czy AirPodsów po położeniu ich na obudowie iPada wydaje się być bardzo wygodnym rozwiązaniem, które sprawdzi się na wyjazdach, w hotelu czy przy pracy zdalnej. Podobną technologię znamy już od lat np. ze smartfonów Samsunga i rzeczywiście działa to dobrze, choć ładowanie jest dość wolne. Można jednak podłączyć na noc telefon przewodową ładowarką, położyć na nim słuchawki, a rano mieć naładowane oba urządzenia.