Bankowość  /  Lokowanie produktu

Innowacje polskiej bankowości. Od świetnych aplikacji z asystentami głosowymi po przelewy na numer telefonu

Innowacje polskiej bankowości. Od aplikacji z asystentami głosowymi po przelewy na numer telefonu

Mieszkając za granicą i podróżując po Azji Południowo-Wschodniej zacząłem tęsknić za polską bankowością. Szybko wprowadzanymi nowościami, wygodnymi płatnościami i przejrzystymi aplikacjami.

Multum funkcji i ułatwień sprawia, że finansami zarządza się prosto bez konieczności siadania do komputera. Ba, wychodząc dziś na spacer można często również zapomnieć portfela. Dokumenty zastępuje mObywatel, a banknoty i karty płatnicze smartfon czy zegarek z NFC i współpracującą aplikacją.

To jednak dopiero początek wyliczanki.

Płatności zbliżeniowe

„Polacy zbliżają na potęgę” - obecnie praktycznie wszędzie możemy płacić bezstykowo, co jest ogromną zaletą w czasie pandemii. Jak podaje Narodowy Bank Polski, w IV kwartale 2020 r. udział płatności zbliżeniowych w ogólnej liczbie bezgotówkowych płatności kartowych wynosił 94,9 proc. Już od ponad dwóch lat wszystkie terminale płatnicze w Polsce akceptują transakcje zbliżeniowe.

Właśnie dlatego portfele wypchane banknotami odeszły już do lamusa. Podobny los może niedługo spotkać fizyczne karty. Płatności możemy przecież bezproblemowo realizować z poziomu smartfona czy zegarka.

Autoryzacja mobilna

Kiedy w 2011 roku zakładałem swoje pierwsze konto bankowe, razem z umową dostałem kartę zdrapkę. Miała 50 kodów, którymi potwierdzałem internetowe przelewy. Później przyszła pora na SMS-y. Każdą transakcję weryfikowałem kodem dostarczanym na mój numer telefonu. Obie formy autoryzacji działały, ale miały wiele wad. Co jeśli zgubimy kartę, wpadnie ona w niepowołane ręce albo haker przechwyci komunikację dla naszej karty sim?

Znaków zapytania jest więcej, ale na szczęście odpowiada na nie mobilna autoryzacja. Robimy przelew przez stronę internetową? Potwierdzamy go w notyfikacji push. Podobnie z wieloma innymi akcjami na koncie, gdzie wystarczy wpisać kod PIN, przyłożyć palec do czytnika czy zeskanować twarz. Podnosi to poziom bezpieczeństwa naszych pieniędzy na nowy poziom, bo złodziej który pozna nasze hasło nie będzie mógł nimi dysponować.

Łatwe zakładanie konta

Skanowanie twarzy możemy wykorzystać w jeszcze jednym kontekście – zakładania konta. Tak! Dziś nie trzeba nawet wychodzić z domu, aby nawiązać relację z bankiem. W aplikacji musimy jedynie wypełnić formularz, zaakceptować zgody, zeskanować dowód i wykonać selfie.

Możliwość załatwienia wielu rzeczy zdalnie okazała się prawdziwym zbawieniem w czasie lockdownu, kiedy ulice miast opustoszały. W ten sposób bezpośrednio z aplikacji można choćby wystąpić o kredyt. Od złożenia wniosku do otrzymania pieniędzy na koncie mija zwykle zaledwie kilka minut.

Możliwość obsługi Profilu zaufanego

Jeszcze więcej kwestii formalnych załatwimy z poziomu Profilu zaufanego. To choćby wnioski o 500+ oraz 300+, nadanie numeru PESEL, zgłoszenie narodzin dziecka czy zmianę meldunku. Aż trzy z czterech profili zaufanych założono właśnie przez bankowość elektroniczną. W liczbach bezwzględnych jest ich 7 mln.

Rozbudowane aplikacje mobilne

Jeszcze więcej funkcji mają dziś same aplikacje mobilne banków. Ba, przebijają pod tym kątem desktopowe odpowiedniki oferując przyjaźniejszy interfejs i pozwalając oszczędzić czas, kiedy część rzeczy załatwić musimy w biegu.

Można choćby zrobić zdjęcie faktury i w ten sposób szybko przystąpić do jej opłacenia bez żmudnego przepisywania cyferek. Podobnie z zarządzaniem subskrypcjami. W aplikacji łatwo zlecimy też przelew ekspresowy i przelew na numer telefonu czy kupimy ubezpieczenie na podróż. Wystarczy podać kierunek, uczestników wyprawy, daty, bagaż i już możemy spokojniejsi pakować manatki.

Podobnie prosto kupimy bilet komunikacji miejskiej, zapłacimy za parkowanie i przejazd autostradą. Zrobimy to bez zatrzymania się na stacji poboru opłat.

Aplikacje stają coraz użyteczniejsze także dzieki dyrektywie PSD2, wprowadzającej open banking. Teraz w jednym miejscu możemy zgromadzić wiedzę na temat całości naszych finansów. W jednej aplikacji możemy zlecać przelewy, sprawdzać saldo konta, a czasem także zaciągać szybkie pożyczki z kilku różnych banków. Bez przelogowywania się między interfejsami.

Te same aplikacje zyskują również nowy wymiar dzięki wykorzystaniu asystentów głosowych. Mogą oni zlecić wykonanie przelewu (także na numer telefonu), pokazać historię transakcji czy doładować telefon na kartę. Z asystentem można porozmawiać również o możliwościach dostępnych dla użytkownika konta.

Konta dedykowane młodym

9 z 10 Polaków ma konto w banku, a 14 milionów z nas obsługuje finanse na smartfonach. To dużo, jednak cały czas musimy dbać o odpowiednie kształcenie młodego pokolenia w kontekście zarządzania finansami. Im szybciej poznają wagę pieniędzy i wyuczą się dobrych nawyków tym lepiej. Świetną inicjatywą są więc konta dla młodych, które od 13. roku życia zakładać można w prawie każdym banku.

Często są bezpłatne, umożliwiają korzystanie z karty i konta oszczędnościowego, a także przelewów. Nie wymagają przy tym posiadania konta przez rodzica i mają szereg dodatków dla nastolatków: odkładanie reszty, dedykowane konkursy czy możliwość personalizacji karty i konta.

Polskie banki to klasa światowa pod kątem innowacji

Nadążanie za rozwojem technologii, to nie tylko wygoda dla klientów, ale i konieczność w dzisiejszych czasach – zwłaszcza od strony bezpieczeństwa. Aplikacje stają się bowiem nie tylko coraz lepsze, ale i bezpieczniejsze, m.in. za sprawą nowych sposobów autoryzacji płatności.

Innowacji nie zabraknie nam na długo. Polski rynek wciąż jest bardzo konkurencyjny i poszukuje nowości. Banki mają swoje własne inkubatory dla startupów, które pomagają im wyłapywać najciekawsze rozwiązania i wspierać utalentowanych przedsiębiorców. Skorzystamy na tym my wszyscy – klienci.

Więcej o bankach i bankowości na stronie bankiwpolsce.pl

*Artykuł powstał we współpracy ze Związkiem Banków Polskich.