Tech  /  Artykuł

Na taki smartfon wszyscy czekali. Asus Zenfone 8 to mały tytan

Picture of the author

Na pytanie „co potrafi Asus Zenfone 8”, można odpowiedzieć tylko: „wszystko”. Albo „prawie wszystko”. Ale nie to jest w nim najbardziej imponujące.

Na rynku nie brakuje smartfonów wszystkomających i potrafiących wszystko prócz parzenia kawy. Stworzenie produktu z najwyższej półki przestało być wyczynem. Nie licząc jednak iPhone’a 12 mini, nie ma na rynku drugiego telefonu, który byłby jednocześnie wszystkomający i niewielki.

Tutaj na scenę wkracza Asus Zenfone 8.

Najnowszy smartfon Asusa jest odpowiedzią na wyrażane przez lata potrzeby klientów, którym za nic nie chciały wyrosnąć dłuższe palce w miarę, jak producenci rozciągali swoje smartfony.

Wyświetlacz Asusa Zenfone 8 ma tylko 5,9”, zaś jego obudowa mierzy 148 x 68,5 x 8,9 mm. To bez dwóch zdań najmniejszy topowy smartfon z Androidem, a w zasadzie - jeśli przyjrzeć się aktualnemu krajobrazowi świata smartfonów - najmniejszy smartfon z Androidem w ogóle. Nawet Galaxy S21 jest większy, mierząc po ok. 3 mm więcej wszerz i wzdłuż. Mniejszy jest co prawda Pixel 5, ale raz, że nie jest on oficjalnie dostępny na naszym rynku, a dwa, że nie ma najmniejszych szans w wydajnościowym starciu z nowym Asusem.

Asus Zenfone 8

Rozmiar Zenfone’a 8 nie jest zresztą przypadkowy. Podczas wirtualnego spotkania z dziennikarzami przedstawiciele firmy pokazali nam wewnętrzne dokumenty, ilustrujące badania wśród konsumentów, i wynikające z nich wnioski.

Okazuje się, że 67 proc. konsumentów preferuje ekrany mniejsze niż 6”. Żeby zaś zmieścić telefon do kieszeni i wygodnie obsłużyć go jedną ręką, musiał on mieć nie więcej jak 148 mm wysokości.

Jakby tego było mało, Asus zaimplementował w swoim nowym smartfonie tryb obsługi jedną ręką. Nieco zerżnięty z iPhone’owego - jeśli przesuniemy palcem w dół w dolnej części wyświetlacza, cała zawartość ekranu zostanie przesunięta w dół, aby można było do niej sięgnąć bez żonglowania smartfonem w dłoni.

W praktyce to wszystko oznacza, iż nawet osoby z drobnymi dłońmi nie powinny mieć problemu z wygodną obsługą telefonu.

Asus zaś bardzo dobrze zrobił, stawiając na mały, ale nie zbyt mały rozmiar 5,9”. Dzięki temu Zenfone’a 8 nie tylko wygodnie obsługuje się jedną ręką, ale także wygodnie ogląda się na nim filmy, gra w gry i przegląda treści w sieci czy mediach społecznościowych.

Maleńkość bez kompromisów.

Można by pomyśleć, że mniejsze gabaryty pociągną za sobą szereg braków i kompromisów, ale… tak się nie stało. Asus dał prawdziwy popis inżynieryjny w Zenfonie 8, pakując do niego niemal wszystko, co ma do zaoferowania współczesna elektronika użytkowa.

Wróćmy na moment do ekranu. Jest on nie tylko malutki, ale także piękny i przydatny - ten panel AMOLED produkcji Samsunga ma rozdzielczość 2400 x 1080 px, częstotliwość odświeżania 120 Hz (którą możemy regulować w ustawieniach) i czas reakcji na poziomie 1 ms. Osiąga też 800 nitów jasności (szczytowa 1100 nitów), co w zupełności wystarcza do korzystania z niego w słoneczne dni. Pod powierzchnią wyświetlacza znalazło się też miejsce dla czytnika linii papilarnych.

Równie istotne jest to, co nad i pod ekranem. A znajdziemy tam głośniki stereo korzystające z tej samej technologii, co najlepsze na rynku głośniki w ROG Phone 5. Każdy z nich napędza indywidualny wzmacniacz Cirrus Logic, zaś za optymalizację oprogramowania i strojenie układu audio odpowiada Dirac. Trzymając się audio - nie zabrakło tu również gniazda słuchawkowego z chipsetem Qualcomm® AqsticTM WCD9385, gwarantującym odtwarzanie w jakości 32 bit i max. 192 kHz. Mamy tu również obsługę kodeków LDAC oraz aptX HD dla jak najlepszego audio przez Bluetooth.

We wnętrzu Zenfone’a 8 znalazło się zaś miejsce dla najpotężniejszych podzespołów, jakie są w tym momencie dostępne. Mamy tu więc procesor Qualcomm Snapdragon 888, 128 lub 256 GB miejsca na dane i 6, 8 lub… 16 GB RAM-u. Po co 16 GB RAM-u w smartfonie? Tego chyba nawet Asus nie wie. Ale fakt faktem, dobrze, że taka opcja jest, bo Zenfone 8 to smartfon na długie lata. A za kilka lat 16 GB RAM-u w telefonie może przestać kogokolwiek dziwić.

Gdy pierwszy raz usłyszeliśmy o małym Zenfonie, największą obawą był rozmiar akumulatora. Okazało się jednak, że Asusowi udało się zmieścić do środka tej niewielkiej obudowy ogniwa o pojemności 4000 mAh. W jaki sposób? Ano tak, że podzespoły zostały umieszczone na specjalnie zaprojektowanej płytce PCB, która jest nie tylko zadrukowana obustronnie, ale także niejako „złożona na pół” i złączona specjalnym łącznikiem, nie zaś taśmą, jak to zwykle bywa. Dzięki tak zaawansowanej konstrukcji płyty głównej możliwe było przeznaczenie niemal całej pozostałej powierzchni obudowy na akumulator.

Ogniwa naładujemy też przewodowo z maksymalną mocą 30W, a Asus zaimplementował w oprogramowaniu szereg rozwiązań mających chronić akumulator przed przedwczesnym zużyciem. Dla przykładu, domyślnie telefon ładuje się do 80 proc. w 40 minut, ale doładowanie go do pełna trwa już ponad godzinę. To celowe działanie mające na celu wydłużenie żywotności ogniw. W oprogramowaniu Asusa można też zaplanować ładowanie albo zaprogramować je tak, by następowało zgodnie z ustawieniami budzika.

Warto też dodać, że Asus nie stosuje tu własnościowego rozwiązania szybkiego ładowania. Ładowanie 30W można osiągnąć. stosując dowolną ładowarkę o odpowiedniej mocy kompatybilną z USB-C Power Delivery lub Quick Charge 4.0.

Jednym z elementów, których w Zenfonie 8 zabrakło, jest ładowanie bezprzewodowe, ale nie jest to kompromis po stronie Asusa, a świadome działanie. Jak tłumaczył dziennikarzom przedstawiciel firmy, Asus na ten moment nie aprobuje ładowania bezprzewodowego, gdyż bardzo negatywnie wpływa ono na żywotność akumulatora.

Wszystkie podzespoły zamknięte są zaś w metalowej obudowie spełniającej normę wodo- i pyłoszczelności IP68. Ekran jest pokryty szkłem Gorilla Glass Victus. Zenfone 8 jest najtwardszym smartfonem w historii Asusa.

Aparat nie powala, ale też nie odstrasza.

Jedynym punktem, w którym Zenfone 8 wypada nieco słabiej od innych topowych urządzeń, jest aparat. Ten nie jest zły, ale do czołówki trochę mu brakuje.

Główny sensor ma 64 Mpix i optycznie stabilizowany obiektyw. Przy jego pomocy wykonujemy zarówno zdjęcia szerokokątne, jak i te z dwukrotnym powiększeniem - nie ma tu bowiem fizycznego teleobiektywu, a jedynie cyfrowy crop z głównej matrycy.

Drugi aparat ma rozdzielczość 12 Mpix i obiektyw ultrawide.

12 Mpix ma też przednia kamerka, która niestety jest najsłabszym elementem układu optycznego nowego Zenfone’a 8. To zdecydowanie nie jest smartfon dla fanów selfie, zwłaszcza po zmroku.

Na finalny werdykt przyjdzie jeszcze czas w pełnej recenzji, ale już po pierwszych próbkach można zobaczyć, że Zenfone 8 nie będzie fotograficznym czempionem na miarę iPhone’a 12 czy Galaxy S21. Jest jednak dostatecznie dobry, by wystarczyć większości użytkowników, to wiemy na pewno.

Asus Zenfone 8 jest zaskakująco dobrze wyceniony.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem specyfikację tego telefonu, przed oczami miałem ceny zaczynające się od cyfry 4. Tymczasem Asus zaskoczył, wyceniając nowy smartfon bardzo rozsądnie.

Asus Zenfone 8 w Polsce nie będzie miał wersji z 6 GB RAM. Najtańszy wariant 8/128 GB będzie kosztował 2999 zł, ale… w przedsprzedaży będzie można go kupić za 2699 zł. A to już rewelacyjna cena, w której można przełknąć nawet aparat poniżej przeciętnej.

Środkowy (i prawdopodobnie najlepszy dla większości nabywców) wariant 8/256 GB będzie kosztował 3299 zł, zaś topowy model z 16/256 GB kupimy za 3599 zł. Jeśli patrzeć na stosunek ceny do szybkości, możliwości i wyposażenia, Asus Zenfone 8 wypada bardzo atrakcyjnie. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę jego rozmiar.

Gdyby tylko Asus miał większy budżet na marketing…

Asus Zenfone 8 już w chwili premiery jest jednym z najlepszych, najciekawszych smartfonów na rynku. Jest w dodatku jedynym naprawdę kompaktowym smartfonem z Androidem, jaki można w tej chwili kupić. Ergo: rozwiązuje realny problem, który mają tysiące konsumentów - zbyt wielkie gabaryty współczesnych smartfonów. I robi to bez większych kompromisów.

Wielka szkoda, że Asus w Polsce nie ma ugruntowanej pozycji na rynku smartfonów. Ba, podejrzewam, że choć większość konsumentów kojarzy komputery lub akcesoria Asusa, tak niewielu z nich wie, że Asus w ogóle produkuje telefony.

Gdyby smartfony Asusa miały nieco większą siłę medialnego przebicia i jakiegoś celebrytę do zaświecenia twarzą, mogłyby zrobić spore zamieszanie na rynku. Zarówno Zenfone 8, jak i towarzyszący mu Zenfone 8 Flip oraz ostatnio wydany ROG Phone 5 to arcyciekawe sprzęty, do tego znakomicie wycenione, które naprawdę mogą się podobać. Niestety nie reklamuje ich żaden znany piłkarz ani prezenter telewizyjny, więc siłą rzeczy pozostaną w niszy.

Z drugiej jednak strony… może to i dobrze. Dobrze, że ci, którzy uważnie śledzą świat nowych technologii, mają do wyboru coś więcej niż mainstreamowe produkty największych marek i mogą kupić telefon, o którym mało kto słyszał. Nie mogę się doczekać, kiedy ten telefon wpadnie w moje ręce.