Social media  /  Artykuł

YouTube rusza z kampanią promującą szczepienia. Koronasceptycy nie nadążają z łapkowaniem w dół

Picture of the author

YouTube rusza z kampanią promującą szczepienia. Fani teorii spiskowych już zalewają materiały łapkami w dół.

Macie w znajomych jakichś absolwentów uniwersytetu YouTube’a? To taki typ internauty, który nie wytrzyma, jeśli nie wklei w dyskusji linka do dziwnego filmu z YT najczęściej okraszonego żółtymi napisami. Nieważne, na jaki temat toczy się dyskusja. Film z żółtymi napisami jest argumentem ostatecznym.

Kiedyś były to filmy o tematyce okołolotniczej: o lądowaniu na Księżycu nagranym w Hollywood, o prawdziwych przyczynach ataku terrorystycznego na World Trade Center i o tym, że Obcy już tu są i od lat latają w atmosferze ziemskiej. Trudno dziwić się popularności takich produkcji w kraju nad Wisłą, gdzie podobne fantasmagorie na temat katastrofy lotniczej produkuje się za pieniądze z budżetu państwa.

Wróćmy jednak do uniwersytetu YouTube’a. Czasy się zmieniają, zmienia się też tematyka, ale żółte napisy jak ekscytowały, tak nadal ekscytują. Hitem ostatnich lat są filmy o 5G, ale od roku tematem numer jeden wśród fanów teorii spiskowych jest oczywiście pandemia, a raczej plandemia.

Bill Gates, depopulacja, chipy, szczepionka - chyba wszyscy mamy już dość tego niestrawnego połączenia.

W ostatnim wywiadzie dla Financial Times jeden z największych współczesnych myślicieli - Yuval Noah Harari - ocenia rok pandemii. Filozof maluje obraz wielkiego triumfu nauki (i wielkiej porażki rządów). Pandemia Covid-19 jest pierwszą, którą ludzkość ma szansę pokonać zaledwie rok po starcie.

Zupełnie inny obraz pokazują fani teorii spiskowych wspierający się YouTube’em. A konkretnie tą niską, pełną manipulacji i niedopowiedzeń, częścią TouTube’a, w której straszy się Billem Gatesem.

YouTube nareszcie chce zrobić coś dobrego dla swojej społeczności. Powstała kampania promująca szczepienia.

YouTube najwyraźniej ma dość bycia kojarzonym z filmami o podejrzanej treści. Właśnie powstała akcja promująca szczepienia, widoczna pod adresem youtube.com/vaccineinfo. Znajdziemy tam zestaw filmów, który będzie informował o szczepieniach i promował je wśród najliczniejszej dorosłej grupy wiekowej widzów, czyli wśród osób w wieku 18-34 lat.

Projekt wystartował w Stanach Zjednoczonych i zmierza na kolejne rynki. W Polsce link nie działa jeszcze poprawnie, bo przenosi do profilu YouTube Latinoamérica, ale użytkownicy ze Stanów są przekierowywani na filmy w oficjalnym kanale liczącym 31 mln subskrypcji.

Pierwszym materiałem promującym akcję szczepień jest film o tytule „Because everything”, czyli minutowy klip przypominający, że szczepienia pozwolą wrócić do normalności. Na nagraniu widzimy urywki czasów sprzed pandemii, w tym wesele, wyjazdy wakacyjne, sceny pokazujące młodych adeptów sztuk walki, potańcówki dla seniorów czy przejazd rollercoasterem w parku rozrywki. Przekaz jest jasny: szczepienia mają moc, by przywrócić te czasy.

Niestety już teraz widać, że YouTube nie będzie miał łatwo. 2/3 ocen filmu to łapki w dół.

Wynik mówi sam za siebie. Ocen jest niewiele, bo kampania dopiero rusza, ale start nie jest zbyt dobrze przyjęty przez społeczność YouTube’a. To tylko potwierdza, jak bardzo są potrzebne podobne filmy i akcje informacyjne. YouTube przy całym swoim gigantycznym zasięgu ma potencjał na promowanie odpowiedzialnych zachowań i popularyzację nauki. Trzymam kciuki, doceniam i życzę wytrwałości.

Pamiętajmy, że prawdziwy obraz widowni jest mocno zaburzony. Najgłośniejszą grupą pod takimi materiałami są koronasceptycy, ale nie oznacza to, że są grupą najliczniejszą. Większość widzów po obejrzeniu filmu nie wchodzi z nim w dalszą interakcję: nie zapuszcza się do komentarzy i nie przyznaje łapki w górę ani w dół. To tej grupie warto przypomnieć o prawdziwych zaletach szczepień.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst