1. SPIDER'S WEB
  2. Sprzęt
  3. Tech
  4. Technologie

Kobbeny na emeryturę. Polsce pozostanie tylko jeden okręt podwodny

sęp bielik kobben
107 interakcji
dołącz do dyskusji

Już niedługo swoją służbę zakończą ORP Sęp i ORP Bielik – okręty podwodne typu 207, nazywane też Kobbenami. Pozostanie nam tylko ORP Orzeł typu Pałtus. I to też sprawny tylko częściowo.

Wysłużone Kobbeny nie będą już służyć w polskiej flocie. Właśnie rozpoczęła się ich ostatnia droga – bo misją trudno to nazwać. Gdańska Stocznia Remontowa rozpoczęła proces wyokrętowania akumulatorów Sępa i Bielika w ramach kontraktu z Komendą Portu Wojennego w Gdyni o wartości niespełna miliona złotych. Miejsce ogniw zajmie balast stały. Dokonane też zostaną mniej złożone czynności, w tym odłączenie systemu gaśniczego, opróżnienie zbiorników tlenu oraz zaślepienie burtowych zaworów wodnych.

Koniec prac przewidziany jest na początek maja bieżącego roku, a wraz z nim bandera na okrętach zostanie opuszczona. To oznacza, że w służbie polskiej Marynarki Wojennej pozostanie tylko ORP Orzeł – okręt podwodny projektu 877E typu Pałtus.

Okręty podwodne typu 207 Kobben – niemieckiej produkcji, finansowane przez Amerykanów, zbudowane dla Norwegii, skończyły w Polsce.

Kobbeny zostały wybudowane w Niemczech przy pomocy finansowej ze strony Stanów Zjednoczonych. Jednostki wymagają 18-osobowej załogi i mają wyporność 459 ton na powierzchni i 524 tony po zanurzeniu. Napędzają je dwa silniki Diesla na powierzchni oraz jeden silnik elektryczny podczas zanurzenia. Ich broń stanowi osiem torped kalibru 533 mm.

W części dziobowej znajdują się kwatery załogi, a tuż za nią kambuz. W części centralnej jest centrum sterowania i dowodzenia. W części rufowej znajdują się mechanizmy napędowe i maszynownia. Dziobowe stery głębokości są chowane wewnątrz kadłuba, zaś rufowe osadzone są na stałe. Za wykrywanie celów odpowiada pasywny system hydrolokacyjny, w którego skład wchodzą sonar średniej częstotliwości oraz hydrofony.

Historia Kobbenów sięga lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. NATO zdecydowało o konieczności wzmocnienia swojej północnoatlantyckiej flanki – pilnujące tamtejszych wód norweskie okręty podwodne pamiętały czasy II wojny światowej. Zdecydowano, że Amerykanie wesprą finansowo norweską flotę (czyli pokryją 50 proc. kosztów) i zlecą w RFN budowie małych i zwinnych okrętów podwodnych.

Kobbeny trafiły do polskiej Marynarki Wojennej w lutym 2002 r. Umowa zakładała przekazanie pięciu okrętów, z czego jeden miał posłużyć jako źródło części zamiennych. 4 czerwca do służby powołany został Sokół, w tym samym roku służbę zaczął również Sęp. W 2003 r. dołączył do niego Bielik, zaś w 2004 Kondor. Sokół dekretem MON-u z 2018 r. ma zostać przekształcony w okręt-muzeum. Bielika wycofano ze służby pod koniec 2017 r. – ma zostać sprzedany.