Oprogramowanie  / News

Dostaniesz narodową skrzynkę e-mail od Poczty Polskiej. Oby nie zamieniła się w e-Awizo

Picture of the author
273 interakcji
dołącz do dyskusji

Narodowy e-mail to najnowszy pomysł Poczty Polskiej. Obywatele otrzymają dostęp do państwowej skrzynki na pocztę elektroniczną. Oby tylko e-doręczenie nie zmieniło się w e-Awizo.

Już w ubiegłym roku uruchomiona została eSkrzynka, czyli system cyfrowego doręczania listów, dzięki którym obywatele mogli otrzymywać korespondencję w formie cyfrowej. W ramach pilotażowego programu, który został wdrożony sporo przed pierwotnie planowanym terminem z powodu trwającej pandemii, pracownicy Poczty Polskiej skanowali dokumenty i umieszczali je w sieci.

eSkrzynkę co prawda nieco później zamknięto, ale wiele wskazuje na to, że Poczta Polska nie skończyła swojego romansu z internetem. W planach pojawiło się stworzenie… czegoś na kształt narodowego e-maila. Jak podaje portal infor.pl, trwają obecnie konsultacje dotyczące tego, jaką pojemność miałaby mieć konto poczty elektronicznej, na którą mogłyby spływać do obywateli cyfrowe listy.

Polska poczta elektroniczna może mieć pojemność od 1 do 15 GB.

Kwestię wielkości takiej skrzynki porusza projekt rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie gwarantowanych dostępności oraz pojemności skrzynek doręczeń, który pojawił się na stronie Rządowego Procesu Legislacyjnego. Uwagi co do jego kształtu będą zbierane jeszcze przez nieco ponad tydzień, a potem zapadną decyzje do do dostępności oraz pojemności rzeczonych skrzynek e-mail.

Pojemność skrzynek będzie różna dla podmiotów publicznych i podmiotów niepublicznych. W pierwszym przypadku można liczyć na 15 GB przestrzeni, w tym 8 GB na korespondencję otrzymaną i wysłaną wraz z dowodami wysłania oraz dowodami otrzymania, a także korespondencję usuniętą i roboczą, a także 7 GB zapasu. W drugim przypadku będzie to odpowiednio 1 GB, 0,75 GB oraz 0,25 GB.

Wiemy też, co się stanie, jeśli narodowa skrzynka e-mail Poczty Polskiej się zapełni.

Użytkownicy muszą sami dbać o to, by nie zabrakło im miejsca i mają być ostrzegani przed konsekwencjami potencjalnych zaniedbań w tym zakresie. Na szczęście poczta nie będzie usuwana automatycznie — po zapełnieniu dostępnej przestrzeni podstawowej będzie można nadal odbierać i usuwać korespondencję, a zablokowane zostanie jedynie wysyłanie wiadomości.

Problemy zaczną się dopiero po zapełnieniu przestrzeni zapasowej, kiedy to użytkownik przestanie dostawać nową pocztę. Wiadomości mają zacząć wtedy do niego trafiać „innymi kanałami”, aczkolwiek nie wiemy jeszcze, czym te kanały miały by być. Ciekawe też, czy korzystanie z tego nowego adresu będzie obowiązkowe i czy będzie się dało ustawić jakieś przekierowanie…

Trzymam też kciuki, aby system e-doręczeń nie zmienił się w e-awizo, skoro żyjemy w e-tam państwie.

Jeśli chodzi o cyfryzację naszego kraju, to ta niby postępuje, ale implementacja kolejnych systemów informatycznych często woła o pomstę do nieba. Doświadczył tego każdy obywatel, który próbował rozliczać PIT-a przez internet lub chciał wyrazić chęć udziału w Narodowym Programie Szczepień. O tym, co przechodzą przedsiębiorcy, tym bardziej szkoda gadać.

Poczta Polska, która będzie zajmować się e-doręczeniem przez co najmniej pierwsze kilka lat, (nie) popisała się ostatnio w kwestii obsługi swoich maszyn będących konkurencją dla Paczkomatów. Co prawda doręczenie awizo zamiast przesyłki do automatu to był zwykły ludzki błąd, ale i tak zdjęcie z papierkiem zamiast pudełka jest celnym podsumowaniem tej skostniałem instytucji…

Czy jesteśmy jednak na to gotowi, czy nie, e-doręczenie nadchodzi, a większość przepisów z nim związanych ma wejść w życie w połowie 2021 r. Obywatele, którzy złożą stosowną deklarację, zaczną otrzymywać drogą elektroniczną korespondencję od państwa. Obywatele otrzymają po jednym adresie i stworzony ma być nowy rejestr publiczny, czyli baza adresów elektronicznych. Usługa ma być darmowa.

Polub tego newsa na Facebooku. Dzięki!

przeczytaj następny tekst